Koszalin: Rolnicy przypuścili szturm [wideo, nowe fakty]

(mas)

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Zdrada! Hańba! Oszuści! - takie okrzyki padały w Koszalinie na spotkaniu rolników z wiceminister rolnictwa. Podobnie, jak przed tygodniem było naprawdę gorąco.

Rolnicy domagają się m.in. uporządkowania spraw dotyczących przejmowania gruntów przez cudzoziemców.

Zarzucają, że Agencja Nieruchomości Rolnych sprzedaje ziemię tzw. słupom, a więc mieszkańcom poszczególnych gmin, którzy są podstawieni przez cudzoziemców (obrót ziemi zostanie uwolniony dopiero w maju 2016 roku). Protestujący mają też pretensje do Ministerstwa Rolnictwa, że to daje obecnie zielone światło na wywołujący tyle kontrowersji handel.

Dlatego w piątek, korzystając z okazji, że w koszalińskiej delegaturze Urzędu Wojewódzkiego zorganizowano spotkanie z wiceminister rolnictwa Zofią Szalczyk na temat nowego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014 - 2020, rolnicy przyjechali do Koszalina.

Około 40 ciągników zablokowało przed południem parking przed urzędem. Tymczasem w środku zebrała się dość liczna grupa, m. in. przedstawicieli Izby Rolniczej, samorządowców, ale też samych rolników, a wiceminister rozpoczęła prezentację.

- Zależy nam, aby rolnicy mogli skorzystać z nowej perspektywy finansowej i jak najlepiej wykorzystać fundusze z PROW - mówiła Zofia Szalczyk. - 13,5 miliarda euro z PROW ma stanowić uzupełnienie płatności bezpośrednich, a nie główny instrument. Natomiast na płatności bezpośrednie przewidziano 23,5 miliarda euro.

Mniej więcej kwadrans później, za drzwiami rozległ się miarowy krok i okrzyki - to blisko setka rolników szła w stronę sali, gdzie trwało spotkanie. - Chłopi razem! Chłopi razem! - krzyczeli. W budynku pojawili się też na wszelki wypadek policjanci oraz strażnicy miejscy. Rolnicy weszli do sali, wśród nich także... przeciwnicy elektrowni atomowej w Gąskach (z charakterystycznymi żółtymi transparentami "Atom stop").

- To niepowtarzalna okazja, by dowiedzieć się czegoś o PROW - próbowała się przebić wiceminister. Na sali zawrzało. Rozległy się gwizdy. - Co nam po PROW, skoro wyprzedajecie naszą ziemię?! - padło z sali.

- Szanuję rolników, pracuję z nimi od 40 lat - mówiła dalej wiceminister. - Skorzystajcie z okazji, wysłuchajcie mnie, abyście mogli jak najlepiej skorzystać z funduszy.

Znowu zawrzało. - Proszę odłożyć inne tematy, bo na nie mnie dzisiaj nie zaproszono - znowu odezwała się wiceminister, próbując uspokoić zebranych. Wspomagał ją wicewojewoda Ryszard Mićko.

- Okłamujecie nas! - mówił Edward Kosmal z Solidarności Rolników Indywidualnych. - Nie rozmawiacie z nami, nie dotrzymujecie obietnic! Chcemy mieć gwarancje, że nie będzie patologii przy sprzedaży ziemi. A program ma 250 stron i było 2 tygodnie na konsultacje, to za mało, my tu nic dzisiaj nie zdążymy omówić!

- Jeszcze nie przekazaliśmy programu do Komisji Europejskiej - mówiła wiceminister. - Można zgłaszać uwagi. Ale nie krzykiem, tylko uwagi merytoryczne. Do tego trzeba mieć wiedzę. Więc posłuchajcie - Zofia Szalczyk nie dawała za wygraną i kontynuowała omówienie PROW.

- To nie jest pomoc dla wybranej grupy, ale dla całej Polski. 13,5 miliarda euro ma być przeznaczone na rolnictwo i poprawę konkurencyjności - tłumaczyła. Po kolejnym kwadransie znowu na sali zawrzało. Znowu padły krzyki, agresywne komentarze.

Gdy udało się opanować emocje, wiceminister dokończyła wykład. Potem był czas na pytania. Tu też było ostro. Gwizdy, krzyki, zwłaszcza, gdy głos zabrał szef Izby Rolniczej ze Szczecina Julian Sierpiński. - Zdrajca! Do domu! - zagłuszyli go rolnicy. - Jak mamy się rozwijać, skoro naszą ziemię kupują słupy i sprzedają cudzoziemcom?!

- To już indywidualne decyzje rolników - stwierdziła wiceminister. Znowu podniosły się krzyki. W końcu przerwano spotkanie. Potem, już na konferencji z dziennikarzami, wiceminister Szalczyk tłumaczyła: - Ziemia musi być sprzedawana zgodnie z regułami prawnymi. W przetargu wygrywa ten, kto zaproponuje najwyższą cenę.

26 lutego można się spodziewać kolejnych protestów rolników i to w całym kraju.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze 81

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rniski
W dniu 19.02.2014 o 18:24, mlody napisał:

 człowieku ogarnij się tu jest Polska nie niemcy, jak chcesz takie produkty ja też mogę je wytwarzać tylko nikt z miasta po nie nie przyjedzie bo nie macie na to czasu i pieniędzy.myślicie że tylko rolnik sie z tego krus-u utrzymuje otóż nie większość taksówkarzy aby płacić mniej za ubezpieczenie kupili sobie po 2ha i są ubezpieczeni. więc nie mów tu o czymś co nie wiesz. pozatym to rolnictwo w naszym zachodniopomorskim ma największą średnią powierzchnie gospodarstw, po to aby więcej i taniej produkować. rolnictwo to jeden z działów które napędzają gospodarke.  

Nie myślisz rynkowo. To nie klient ma do Ciebie jechać lecz ty do klienta. Jak myślisz dlaczego Biedronka, sprzedająca głównie polskie produkty spożywcze, odniosła sukces i stawia jak najwięcej jak najbliżej klienta sklepy? Podobnie jest z Żabką, twórcą obu marek jest polski przedsiębiorca, założenie było takie, oferta jak najbliżej klienta. Tworzenie sieci sklepów jest bardzo kapitałochłonne, rolników na to nie stać ale spółdzielnię rolniczą stać jest na przetwarzanie produktów rolnych i otwarcie hurtowni. Ale masz rację Polska to nie Niemcy, tutaj każdy sobie rzepkę skrobie.Póki co rolnictwo dla polskiej gospodarki ma znikome znaczenie. Udział w PKB to około 3% na 16% zatrudnionych. Udział rolników w tworzeniu naszego bogactwa jest znikomy. Co do taksówkarzy masz oczywiście rację. Każdy przywilej prowadzi do podszywania się. Jedyny sposób aby patologię zlikwidować to likwidować przywileje.

m
mlody
W dniu 19.02.2014 o 07:52, bezrolny napisał:

Zamiast otwierac wlasny sklep lepiej wydac na winko u konkurencji.

 


człowieku ogarnij się tu jest Polska nie niemcy, jak chcesz takie produkty ja też mogę je wytwarzać tylko nikt z miasta po nie nie przyjedzie bo nie macie na to czasu i pieniędzy.

myślicie że tylko rolnik sie z tego krus-u utrzymuje otóż nie większość taksówkarzy aby płacić mniej za ubezpieczenie kupili sobie po 2ha i są ubezpieczeni. więc nie mów tu o czymś co nie wiesz. pozatym to rolnictwo w naszym zachodniopomorskim ma największą średnią powierzchnie gospodarstw, po to aby więcej i taniej produkować. rolnictwo to jeden z działów które napędzają gospodarke. 

b
bezrolny
W dniu 18.02.2014 o 21:34, rniski napisał:

Dokładnie, opłacalność można zwiększyć samemu przetwarzając produkty rolne. Wtedy mając tani surowiec, którego stosunek ceny do jakości sami mamy wpływ można pomyśleć o poważnym biznesie nie mając do dyspozycji wielu setek/tysięcy hektarów.

Zamiast otwierac wlasny sklep lepiej wydac na winko u konkurencji.

c
czytelniczka.

dlaczego musimy płacić za te buractwo tj. rolników  wszelkie świadczenia ?

mają ulgi we wszystkim a my musimy pracować do 67 roku życia !!!

śmieszny krus, darmowe ubezpieczenie , tańsze kredyty , mnóstwo kasy z UE  ITP.

szok !

r
rniski
W dniu 18.02.2014 o 21:03, obiezyswiat napisał:

Sukces pomysłu na sprzedaż bezpośredniąGospodarstwo Karla-Heinza czerpie dzisiaj 80 procent swych dochodów ze sprzedaży produktów we własnym sklepiku. Sprzedaż na podwórku, czy przed bramą, prowadzą hodowcy warzyw i owoców głównie na południu Niemiec. Karl-Heinz sprzedaje oczywiście także dalej do hurtowni, ale tylko to, co mu się opłaca. „Do sieci handlowych i do spółdzielni sprzedajemy tylko cukinię, radicchio, a jesienią śliwki. Kiedyś dostarczaliśmy tam truskawki i cykorię. Za ciężką pracę płacono nam w skupie głodowe ceny. Tak jak producentom mleka, którzy harują cały dzień, a zarabiają mniej niż ktoś, kto pracuje 8 godzin w fabryce” - mówi.Karl-Heinz teraz sam decyduje o cenach szparagów, truskawek, warzyw sezonowych, ziół, hodowanych pod osłoną pomidorów i papryki oraz świeżych jaj zbieranych codziennie w kurniku. W hurtowni niemiecki rolnik dokupuje tylko cytrusy na życzenie klientów.  Dla ciebie niedowiarku.

Dokładnie, opłacalność można zwiększyć samemu przetwarzając produkty rolne. Wtedy mając tani surowiec, którego stosunek ceny do jakości sami mamy wpływ można pomyśleć o poważnym biznesie nie mając do dyspozycji wielu setek/tysięcy hektarów.

o
obiezyswiat

Sukces pomysłu na sprzedaż bezpośrednią

Gospodarstwo Karla-Heinza czerpie dzisiaj 80 procent swych dochodów ze sprzedaży produktów we własnym sklepiku. Sprzedaż na podwórku, czy przed bramą, prowadzą hodowcy warzyw i owoców głównie na południu Niemiec. Karl-Heinz sprzedaje oczywiście także dalej do hurtowni, ale tylko to, co mu się opłaca. „Do sieci handlowych i do spółdzielni sprzedajemy tylko cukinię, radicchio, a jesienią śliwki. Kiedyś dostarczaliśmy tam truskawki i cykorię. Za ciężką pracę płacono nam w skupie głodowe ceny. Tak jak producentom mleka, którzy harują cały dzień, a zarabiają mniej niż ktoś, kto pracuje 8 godzin w fabryce” - mówi.

Karl-Heinz teraz sam decyduje o cenach szparagów, truskawek, warzyw sezonowych, ziół, hodowanych pod osłoną pomidorów i papryki oraz świeżych jaj zbieranych codziennie w kurniku. W hurtowni niemiecki rolnik dokupuje tylko cytrusy na życzenie klientów.

 

 

Dla ciebie niedowiarku.

o
obiezyswiat
W dniu 18.02.2014 o 20:43, gosc napisał:

W kioskach sprzedają towar swój? gosciu ty masz problem sam ze sobą , wyjedz z kraju po ch*** tu siedzisz i bzdety wypisujesz A może byłeś zagranica widziałeś  na własne oczy jak sam wypier***ałeś  gnój od zwierząt i zamiatałeś ulice ,no pogratulować 

Nie wyjade z tego kraju ( a nie jest to Polska ) , bo mi sie tu podoba.

Ty w du.. byles i go... widziales .

Napij sie winka pod sklepem i czekaj az na wiosne pokrzywy urosna .

g
gosc
W dniu 17.02.2014 o 06:22, obiezyswiat napisał:

Jestem naocznym swiadkiem wiochenie .Na zachodzie ponizej 100 ha nikt nie gozpodaruje.A do tego wiele bezposrednio sprzedaja wlasne towary i wyroby.Nawet w samoobslugowych ( bez sprzedawcy ) kioskach .Patrz dalej w twoje tv trwam i sluchaj radia marychy , pij winko pod sklepem a pokrzywy cie same zarosna .Bo na zachodzie to nie tylko w zagrodzie czysto ale i ulice sie zamiata .Nie do pomyslenia , co ???

 

W kioskach sprzedają towar swój? gosciu ty masz problem sam ze sobą , wyjedz z kraju po ch*** tu siedzisz i bzdety wypisujesz A może byłeś zagranica widziałeś  na własne oczy jak sam wypier***ałeś  gnój od zwierząt i zamiatałeś ulice ,no pogratulować 

r
rniski
W dniu 18.02.2014 o 18:37, mlody napisał:

Czytając większość postów odnoszę wrażenie, że większość wypowiadających się na tym forum to osoby które naprawdę nie wiedzą jakie jest życie na wsi w Polsce i naszej Unii. nie jest tak kolorowo jak sobie każdy rozpowiada. niech każdy Polak mieszkający w mieście kupi sobie hektary na wsi i się tam dorabia jak to słyszę na tym forum. Te nowoczesne maszyny to ciężkie pieniądze i nie jest nic za darmo trzeba dać coś w zamian. zamieńcie się z rolnikiem na 1 tydzień a zobaczycie jaki to ciężki kawałek chleba. szkoda się więcej rozpisywać na te tematy. abyście mieli tanie wędliny z papieru toaletowego smacznego:)

Nikt nie twierdzi, że jest łatwo. Chodzi jedynie o to aby kasę podzielić rozsądnie. Rozpoczynając działalność dostaniesz paręnaście tys. zł. Zgoda wystarczy na 2 lata opłacania obniżonego ZUSu i zostanie ok 7 tys. na rozwijanie działalności i w najprostszym wypadku zabiorą 8.5% od przychodu. Jak to się ma do przywilejów rolniczych? Przykładowo ja jestem "miastowy" z dziada pradziada nie widzę się na roli. Może tak ty przyjdziesz do miasta i zechcesz się utrzymać np. z informatyki nie dostając od państwa złamanego szeląga, przeciwnie łupiącego cię gdzie popadnie? W społeczeństwie potrzebni są wszyscy to my "miastowi" produkujemy twoje maszyny, a bez nich chodziłbyś z pługiem za konikiem z ledwością produkując żywność dla siebie. To dzięki nam możesz produkować i sprzedawać również dla nas.

m
mlody

Czytając większość postów odnoszę wrażenie, że większość wypowiadających się na tym forum to osoby które naprawdę nie wiedzą jakie jest życie na wsi w Polsce i naszej Unii. nie jest tak kolorowo jak sobie każdy rozpowiada. niech każdy Polak mieszkający w mieście kupi sobie hektary na wsi i się tam dorabia jak to słyszę na tym forum. Te nowoczesne maszyny to ciężkie pieniądze i nie jest nic za darmo trzeba dać coś w zamian. zamieńcie się z rolnikiem na 1 tydzień a zobaczycie jaki to ciężki kawałek chleba. szkoda się więcej rozpisywać na te tematy. abyście mieli tanie wędliny z papieru toaletowego smacznego:)

G
Gość
W dniu 18.02.2014 o 16:42, spoko napisał:

Ludzie ogarnijcie się. Dajcie nam spokojnie walczyć o swoje. Unia pomaga nie tylko rolnikom. Remonty dróg, zabytków, placów, chodników, żywność dla ubogich, bezzwrotne pożyczki na rozwinięcie działalności itp. itp. to wszystko są dotacje unijne. Nie mówcie więc, że tylko rolnicy dostają. Rolnictwo jest wspierane przez unię a nie z krajowych pieniędzy więc o co wam chodzi. Zastanówcie się lepiej co się dzieje w naszym kraju bo pieniądze przeznaczone na emeryturę czy opiekę zdrowotną wydawane są teraz na słynnego Mariusza T.

Jakie dotacje unijne ? Polska wpłaca ogromne sumy do unii europejskiej, z których tylko część do nas wraca w formie tzw. "dotacji". Ale to jest tylko karma dla lemingów - bo unia sobie produkuje pieniądze jak jej się podoba i rozdaje na prawo i lewo, tu na drogi, tu na chodniki itd. - tylko leming może uwierzyć w te bzdury, za dużo się naoglądaliście propagandy telewizyjnej.

Chcecie spokojnie "walczyć o swoje" ? To dlaczego ku*** utrudniacie innym życie ??!

s
spoko

Ludzie ogarnijcie się. Dajcie nam spokojnie walczyć o swoje. Unia pomaga nie tylko rolnikom. Remonty dróg, zabytków, placów, chodników, żywność dla ubogich, bezzwrotne pożyczki na rozwinięcie działalności itp. itp. to wszystko są dotacje unijne. Nie mówcie więc, że tylko rolnicy dostają. Rolnictwo jest wspierane przez unię a nie z krajowych pieniędzy więc o co wam chodzi. Zastanówcie się lepiej co się dzieje w naszym kraju bo pieniądze przeznaczone na emeryturę czy opiekę zdrowotną wydawane są teraz na słynnego Mariusza T.

o
obiezyswiat
W dniu 16.02.2014 o 21:22, gosc napisał:

Facet  się za dużo telewizji na oglądałeś, masowo produkują ??/pomyśl sprawdź  zanim coś głupiego napiszesz .

Jestem naocznym swiadkiem wiochenie .

Na zachodzie ponizej 100 ha nikt nie gozpodaruje.

A do tego wiele bezposrednio sprzedaja wlasne towary i wyroby.

Nawet w samoobslugowych ( bez sprzedawcy ) kioskach .

Patrz dalej w twoje tv trwam i sluchaj radia marychy , pij winko pod sklepem a pokrzywy cie same zarosna .

Bo na zachodzie to nie tylko w zagrodzie czysto ale i ulice sie zamiata .

Nie do pomyslenia , co ???

g
gosc
W dniu 16.02.2014 o 08:10, obiezyswiat napisał:

Na zachodzie rolnicy wyrabiaja np. sery , maja wlasne sklepy z jajami , warzywami , sprzedaja wlasne wyroby bezposrednio .Rownolegle produkuja masowo  jak i inni.Nawet mozna spotkac przy drodze w szczerym polu male budki ,  gdzie towar lezy bez sprzedawcy i samemu placi sie za zakupy. Tutaj nigdy tak nie bedzie .

 

Facet  się za dużo telewizji na oglądałeś, masowo produkują ??/pomyśl sprawdź  zanim coś głupiego napiszesz .

g
gość

O Ilu tego typu przetargach ludzie nie słyszeli i nie usłyszą ???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3