Ktoś chciał utopić szczeniaki w stawie. Ludzie je uratowali

mas
Fot. Internet
Przypadkowy przechodzień zauważył pływające w stawie przy ul. Bogusława X w Kołobrzegu szczeniaki. Były podtopione, ale jeszcze żyły. Do ratowania psów włączyli się kołobrzescy policjanci.

Małe psiaki ktoś wrzucili do stawu w foliowym worku. - Wczoraj wieczorem ktoś widział w okolicach stawu około 50-letniego mężczyznę z workiem, w tym worku prawdopodobnie piszczały szczeniaki. Na razie nie wiemy, kto to był. W okolicach stawu ślad się urywa - mówią funkcjonariusze.

Szczeniaków było pięć. Niektóre wydostały się z worka. Przerażone zwierzaki nie były w stanie same się uratować. Na szczęście pomogli im ludzie.

- Ale, niestety, jak zawsze w takich trudnych sytuacjach, zawiodło kołobrzeskie schronisko - mówią policjanci. - Nikogo tam nie było, kto mógłby się zająć problemem. W końcu udało nam się dotrzeć do pracownicy schroniska, która mieszka w Grzybowie i do niej zawieźliśmy te biedne szczeniaki.

Wideo

Komentarze 124

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
ha ha ha !
W dniu 05.06.2010 o 10:39, Gość napisał:

Jakubczak i jej synek mają upodobanie do futerek, kiedyś kożuchy, a teraz psy, koty i inne.Z tego co czytam na tym forum, sądzę że czeka ich powrót z pochylonym czołem do kożuchów I BARDZO DOBRZE!!!!!


Jak ty tej Jakubczak zazdrościsz wszystkiego, co ona ma, a ty nigdy w życiu mieć już nie będziesz!
Bo aby czegoś się dorobić, to trzeba było na to ciężko pracować i już w latach 80-tych zaczynać od...kożuchów !
Ale ciebie również wtedy nie było stać na handel tak drogim towarem, ty kucałaś przed rozłożoną na chodniku gazetą (pożyczoną od sąsiada), i na tych kilku tanich rajstopkach oferowanych do sprzedaży, faktycznie interesu nie zrobiłaś......Męczy cię to do dzisiaj, i jak czkawką - biedą ci się odbija...I TAK JUŻ POZOSTANIE.
DLA PRACOWITYCH BOGACTWO - DLA TAKIEGO JAK TY NIEROBA : bieda ! bieda z nędzą i suchy chleb ! Ha ha ha ha !!!
G
Gość
W dniu 04.06.2010 o 22:47, G.J. napisał:

Osobę, która podrzuciła kocięta Harłaczowi podaję nr tel 501-056-099. Proszę o kontakt, zapewniam całkowitą dyskrecję i anonimowość, a w przeciwieństwie do Harłacza, jestem człowiekiem honoru i zasad i prawdziwym przyjacielem zwierząt !Harłacz wolał pozabijać kocięta, bo żal mu było tracić czas i paliwo na dostarczenie ich w bezpieczne i przyjazne im miejsce, czyli do kołobrzeskiego schroniska



Jakubczak i jej synek mają upodobanie do futerek, kiedyś kożuchy, a teraz psy, koty i inne.
Z tego co czytam na tym forum, sądzę że czeka ich powrót z pochylonym czołem do kożuchów
I BARDZO DOBRZE!!!!!
g
gość
W dniu 04.06.2010 o 22:47, G.J. napisał:

Osobę, która podrzuciła kocięta Harłaczowi podaję nr tel 501-056-099. Proszę o kontakt, zapewniam całkowitą dyskrecję i anonimowość, a w przeciwieństwie do Harłacza, jestem człowiekiem honoru i zasad i prawdziwym przyjacielem zwierząt !Harłacz wolał pozabijać kocięta, bo żal mu było tracić czas i paliwo na dostarczenie ich w bezpieczne i przyjazne im miejsce, czyli do kołobrzeskiego schroniska



Poczekaj już dzwonię, włącz nagrywanie
a tak na marginiesie, chyba by ta osoba musiała być niespełna rozumu, potem ją oskarżycie, że nie chroni zwierząt
ale i ja zastanowię się nad tym żeby zająć się schroniskiem, skoro można na tym zarobić jak mówią i jak po was widać to czemu nie, przecież ja też lubię zwierzęta, pomysł godny zastanowienia!
G
G.J.
W dniu 03.06.2010 o 19:20, kto ja jestem ? napisał:

Dzisiejsza wypowiedż p.J.Harłacza i pokazane dziennikarzowi kocięta, które JAKIMŚ CUDEM znalazły się nie "w domu na wsi". ale obok domu p. J.H. , czyli U SĄSIADKI ???- nie przekonują mnie absolutnie, a WRĘCZ UTWIERDZAJĄ W PRZEKONANIU, ZE TO KŁAMSTWO, ŻE TO NIE SĄ TE KOCIĘTA Pytanie ostatnie ; CO NAPRAWDĘ stało się z tamtymi "zaropiałymi" kociętami z dnia 27.05.2010.?????????????Dlaczego Harłacz nie odwołał , że nie przywiezie kociąt , skoro umówił się że je dostarczy i G.J czekała ?Dlaczego Harłacz nie podał namiarów(chocby telefon) na te kotki, gdy G.J. prosiła o to, bo chciała wziąć do zaadoptowania choć jednego ?Dlaczego Harłacz nie odbierał telefonów od G.J. 27.05.???Dlaczego Harłacz 27.05.nie odpowiadał G.J. nawet na jej sms-y ?? a miała prawo pytać, skoro kazał jej czekać na dowóz kociąt i w końcu nie wiedziała co robić ??Dlaczego Harłacz napisał do G.J. w sms-ie , że kotki oddał "na wieś", a trzy dni potem mówi, że oddał je sąsiadce ??, czyli nie na wieś ?Dlaczego Harłacz mówił 27.05. że podrzucone mu kotki są BURE, a po 3 dniach pokazuje CZARNE kotki ?????Co Harłacz zrobił z tamtymi, burymi, "zaropiałymi", o których 27.05. mówił telefonując do G.J. ??Czy Harłacz wolał dać zabić kocięta, aby nie tracić czasu i paliwa na dowiezienie ich do kołobrzeskiego schroniska, które ZGODZIŁO SIĘ KOTKI PRZYJĄĆ i dać im opiekę ???


Osobę, która podrzuciła kocięta Harłaczowi podaję nr tel 501-056-099. Proszę o kontakt, zapewniam całkowitą dyskrecję i anonimowość, a w przeciwieństwie do Harłacza, jestem człowiekiem honoru i zasad i prawdziwym przyjacielem zwierząt !
Harłacz wolał pozabijać kocięta, bo żal mu było tracić czas i paliwo na dostarczenie ich w bezpieczne i przyjazne im miejsce, czyli do kołobrzeskiego schroniska
k
kołobrzeżanin
W dniu 04.06.2010 o 10:00, gość napisał:

~kto ja jestem ?~ Dzisiaj, 08:11 Wpis #21 CYTAT(Gość @ 3.06.2010, 19:35:03) Z tego co wiem, stosowny wniosek zostanie wkrótce złożony.Są jeszcze przyzwoici ludzie, którzy nie pozwolą na takie traktowanie zwierząt.Tak własnie powinno się zrobić. Dobrze by jeszcze było aby zgłosiła się ta osoba, które Harłaczowi podrzuciła (w dobrej wierze, aby je uratować oddając do "obrońcy zwierzat"- jak o sobie rozgłasza od lat Harłacz).Nr Tel. do pani Inspektor TOZ z K-gu, której przekazano sprawę do wyjaśnienia : 728.39.57.78. Z panią Inspektor TOZ można umówić się na rozmowę, zapewniona jest dyskrecja i anonimowość. Powyższa wypowiedź zanalazła sie na forum Białogardu. "Pani Inspektor" ma jakieś nazwisko, które można potwierdzić w odpowiednim miejscu, czy to jakaś podstawiona Bronka, która taka udaje, żeby zdobyć i nagrać informacje. Nie dajcie się nabrać potem płyty DVD będą krążyć z Waszymi nagraniami, albo będziecie straszeni linkami w necie - TAKA TO ANONIMOWOŚĆ!!!Prawda jest taka, że w październiku kończy się umowa Stwowarzyszenia Reks (czyt. G.J. i jej syna ) z Miastem Kołobrzeg na prowadzenie schroniska. Ponieważ współpraca nie układała się prawdłowo i ciągle były w wokół schronika jakieś awantury wszczynane przez żądnych władzy prowadzących, TERAZ BĘDĄ ONI ZA WSZELKĄ CENĘ BRONIĆ SIĘ I OCZERNIAĆ INNYCH ŻEBY TYLKO UWAGA NAS MIESZKAŃCÓW NIE BYŁA SKUPIONA NA ICH DZIAŁANIACH. Widać niezły to interes skoro na forum naszym i Białogardu toczą się sprzecznki o schroniska, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, a oni za bardzo się pienią żeby chodziło o jakieś małe kwoty!!! Proszę władze miasta o rozpisanie odpowiednio wcześniej konkursu na prowadzenie schroniska, bo zastanawiam się czy nie wziąć w nim udziału. Mam nadzieję, że władze miasta okażą się rozsądkiem i nie zafundują sobie na kolejne dwa lata awantur

Harłacz, widać, że ty się NAPRAWDĘ BOISZ ABY PRAWDA NIE WYSZŁA NA JAW , skoro "przestrzegasz" ludzi, aby nie zgłaszali informacji na temat kociąt ! Harłacz, nie strasz ludzi, bo normalnych ludzi nie ma potrzeby nagrywać, a nagrywa się przekrętasów aby ich demaskować i morderców zwierząt, też aby ich demaskować. normalni ludzie nie mają się czego obawiać, wg zasady, że prawda sama się obroni !
Harłacz, masz ochote na kołobrzeskie schronisko ??? No to już, startuj ! A co potem , to sam zobaczysz, jak będzie bolało ! Zapamiętaj : nie pozwolimy Harłaczowi krzywdzić naszych zwierząt - zapamiętaj to męczycielu zwierzaków raz na zawsze !
~gosc~
W dniu 03.06.2010 o 22:33, kto ja jestem ? napisał:

Widać, że ciebie też interesuje skoro czytasz i komentujesz. Co Harłacz, pozabijałeś te kocięta, bo nie chciało ci się z nimi jechać do K-gu ? Pozabijałeś kocięta Harłacz, bo szkoda ci było dla niech czas tracić - "obrońco zwierzat".Obrońcą zwierząt to harłacz jest tylko wtedy, gdy może na tym zarobić albo w mediach zaistnieć, a jak ma naprawdę uratować zwierzaki, ale nic nie zarobić , to Harłacz wolał je pozabijać ! Harłacz, myślałeś, że się nikt nie dowie, że zabiłeś te koty ?


Kto by miał czytać te wypociny o kotach.Tylko ty masz samouwielbienie i czytasz swoje wypociny..Dam głowę. sciac ze nikt oprocz ciebie i twojej rodziny nie przeczytał kociego sledzctwa w całosci.Na żółto sa wypisywane żółte papiery z tąd ten kolor.
g
gość
~kto ja jestem ?~ Dzisiaj, 08:11 Wpis #21
CYTAT(Gość @ 3.06.2010, 19:35:03)
Z tego co wiem, stosowny wniosek zostanie wkrótce złożony.
Są jeszcze przyzwoici ludzie, którzy nie pozwolą na takie traktowanie zwierząt.

Tak własnie powinno się zrobić. Dobrze by jeszcze było aby zgłosiła się ta osoba, które Harłaczowi podrzuciła (w dobrej wierze, aby je uratować oddając do "obrońcy zwierzat"- jak o sobie rozgłasza od lat Harłacz).
Nr Tel. do pani Inspektor TOZ z K-gu, której przekazano sprawę do wyjaśnienia : 728.39.57.78. Z panią Inspektor TOZ można umówić się na rozmowę, zapewniona jest dyskrecja i anonimowość.

Powyższa wypowiedź zanalazła sie na forum Białogardu.
"Pani Inspektor" ma jakieś nazwisko, które można potwierdzić w odpowiednim miejscu, czy to jakaś podstawiona Bronka, która taka udaje, żeby zdobyć i nagrać informacje. Nie dajcie się nabrać potem płyty DVD będą krążyć z Waszymi nagraniami, albo będziecie straszeni linkami w necie - TAKA TO ANONIMOWOŚĆ!!!

Prawda jest taka, że w październiku kończy się umowa Stwowarzyszenia Reks (czyt. G.J. i jej syna ) z Miastem Kołobrzeg na prowadzenie schroniska. Ponieważ współpraca nie układała się prawdłowo i ciągle były w wokół schronika jakieś awantury wszczynane przez żądnych władzy prowadzących, TERAZ BĘDĄ ONI ZA WSZELKĄ CENĘ BRONIĆ SIĘ I OCZERNIAĆ INNYCH ŻEBY TYLKO UWAGA NAS MIESZKAŃCÓW NIE BYŁA SKUPIONA NA ICH DZIAŁANIACH.
Widać niezły to interes skoro na forum naszym i Białogardu toczą się sprzecznki o schroniska, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, a oni za bardzo się pienią żeby chodziło o jakieś małe kwoty!!! Proszę władze miasta o rozpisanie odpowiednio wcześniej konkursu na prowadzenie schroniska, bo zastanawiam się czy nie wziąć w nim udziału. Mam nadzieję, że władze miasta okażą się rozsądkiem i nie zafundują sobie na kolejne dwa lata awantur!!!
k
kto ja jestem ?
W dniu 03.06.2010 o 21:18, ~gosc~ napisał:

Tylko osoba chora na umysli mogła naskrobac tyle o kocie.Kogo obchodzi śledzctwo w sprawie kota?Chora chora chora cała prawda o JG


Widać, że ciebie też interesuje skoro czytasz i komentujesz.
Co Harłacz, pozabijałeś te kocięta, bo nie chciało ci się z nimi jechać do K-gu ? Pozabijałeś kocięta Harłacz, bo szkoda ci było dla niech czas tracić - "obrońco zwierzat".
Obrońcą zwierząt to harłacz jest tylko wtedy, gdy może na tym zarobić albo w mediach zaistnieć, a jak ma naprawdę uratować zwierzaki, ale nic nie zarobić , to Harłacz wolał je pozabijać !
Harłacz, myślałeś, że się nikt nie dowie, że zabiłeś te koty ?
~gosc~
W dniu 03.06.2010 o 19:20, kto ja jestem ? napisał:

Dzisiejsza wypowiedż p.J.Harłacza i pokazane dziennikarzowi kocięta, które JAKIMŚ CUDEM znalazły się nie "w domu na wsi". ale obok domu p. J.H. , czyli U SĄSIADKI ???- nie przekonują mnie absolutnie, a WRĘCZ UTWIERDZAJĄ W PRZEKONANIU, ZE TO KŁAMSTWO, ŻE TO NIE SĄ TE KOCIĘTA Pytanie ostatnie ; CO NAPRAWDĘ stało się z tamtymi "zaropiałymi" kociętami z dnia 27.05.2010.?????????????Dlaczego Harłacz nie odwołał , że nie przywiezie kociąt , skoro umówił się że je dostarczy i G.J czekała ?Dlaczego Harłacz nie podał namiarów(chocby telefon) na te kotki, gdy G.J. prosiła o to, bo chciała wziąć do zaadoptowania choć jednego ?Dlaczego Harłacz nie odbierał telefonów od G.J. 27.05.???Dlaczego Harłacz 27.05.nie odpowiadał G.J. nawet na jej sms-y ?? a miała prawo pytać, skoro kazał jej czekać na dowóz kociąt i w końcu nie wiedziała co robić ??Dlaczego Harłacz napisał do G.J. w sms-ie , że kotki oddał "na wieś", a trzy dni potem mówi, że oddał je sąsiadce ??, czyli nie na wieś ?Dlaczego Harłacz mówił 27.05. że podrzucone mu kotki są BURE, a po 3 dniach pokazuje CZARNE kotki ?????Co Harłacz zrobił z tamtymi, burymi, "zaropiałymi", o których 27.05. mówił telefonując do G.J. ??Czy Harłacz wolał dać zabić kocięta, aby nie tracić czasu i paliwa na dowiezienie ich do kołobrzeskiego schroniska, które ZGODZIŁO SIĘ KOTKI PRZYJĄĆ i dać im opiekę ???


Tylko osoba chora na umysli mogła naskrobac tyle o kocie.
Kogo obchodzi śledzctwo w sprawie kota?
Chora chora chora cała prawda o JG
k
kto ja jestem ?
W dniu 31.05.2010 o 22:49, kto ja jestem ? napisał:

Pani G.J. DEMASKUJE jakim pseudomiłośnikiem zwierząt jest J.Harłacz z Białogardu , a raczej co robi ze zwierzętami które nie chce mu się wozić 740 km, bo i paliwa szkoda, lepiej dać je zabić...31.05.2010.Wypowiedz p.G.Jakubczak, wiceprezes Stowarzyszenia "Reks"Kołobrzeg :W dniu 27.05.2010. o godz.17.00 p.J.Harłacz z Białogardu mieniący się samozwańczo Inspektorem Animals zadzwonił do mnie z pytaniem czy mogę wziąć od niego do mego schroniska chore, zaropiałe-jak je opisał, kocięta, które ktoś mu podrzucił. ZGODZIŁAM SIĘ - ale poprosiłam aby przywiózł mi je do K-gu. Czekałam do godz. 18.30 BEZSKUTECZNIE. Gdy o 18.36 zadzwoniłam do p.J.H. z propozycją, ze po 20.00 mogę być w Buiałogardzie i osobiście przejmę od niego kocięta - PAN HARŁACZ PRZERWAŁ NASZĄ ROZMOWĘ WYŁĄCZAJĄC TELEFON !!!!!! Próbowałam ponowić połaczenie, ale nie odbierał już telefonu ode mnie ! Dlatego zaczęłam pisać SMS-y z zapytaniem o te kotki i informacją, że je odbiorę od niego.OTRZYMAŁAM OD P.J.HARŁACZA jedną tylko odpowiedż sms-em : "że kocięta oddał do domu na wsi" (godz 19.22, 27.05.210)Zwróciłam się dzisiaj na piśmie do p.J.Harłacza (również poprzez Inspektora TOZ Kołobrzeg) o wyjaśnienie skąd biorą się obecnie te rozbieżności w wypowiedziach p.Harłacza, który w dniu zdarzenia z kociętami, napisał mi sms-a(mam w komórce do wglądu), że owe kocięta tego samego dnia oddał do domu na wieś.Z tego co wiem, to p.Harłacz nie mieszka na wsi, a więc jego sąsiadka, do której , twierdzi dzisiaj, że przekazał kocięta - nie jest owym 'domem na wsi".Tamtego dnia (27.052010) prosiłam p.Harłacza (sms-ami, bo nie odbierał telefonu ode mnie) aby podał mi adres, pod który przekazał kocięta, ponieważ będę tego wieczoru niedaleko Białogardu i chcę wziąć chociaż 1 kotka, bo mam zamówienie adopcyjne na 1 kotka. NIE ODEZWAŁ SIĘ , nie odpowiedział na to pytanie NIE WSKAZAŁ DOKĄD ODDAŁ KOTKI .MIAŁAM PRAWO PYTAĆ O MIEJSCE PRZEKAZANIA KOCIĄT, ponieważ 2 godziny wcześniej p. J.H. osobiście dzwonił do mnie do Kołobrzegu z pytaniem czy zabiorę do swojego schroniska kocięta i dlatego że ZGODZIŁAM SIĘ i uzgodnione zostało iz będą one przywiezione mi do K-gu.NIE DOCZEKAŁAM SIĘ kociąt, ani nawet telefonu z informacją, że nie mam czekać,, bo nie będą dowiezione.Dzisiejsza wypowiedż p.J.Harłacza i pokazane dziennikarzowi kocięta, które JAKIMŚ CUDEM znalazły się nie "w domu na wsi". ale obok domu p. J.H. , czyli U SĄSIADKI ???- nie przekonują mnie absolutnie, a WRĘCZ UTWIERDZAJĄ W PRZEKONANIU, ZE TO KŁAMSTWO, ŻE TO NIE SĄ TE KOCIĘTA !!!!!!Gdyby w dn.27.05.2010 p.J.Harłacz rzeczywiście przekazał je sąsiadce, to Z JAKIEGO POWODU NIE CHCIAŁ PODAĆ MI ADRESU LUB TELEFONU osoby, które je przejęła w czasie, gdy TO JA wg umowy z J.H. czekałam na nie w K-gu ???DLACZEGO PAN HARŁACZ ZAMIAST od razu oddać kotki sąsiadce- DZWONIŁ O TO DO MNIE ?DLACZEGO - gdy już oddał te kotki swojej sąsiadce, WYSŁAŁ MI SMS - że oddał je do domu na wieś ?DLACZEGO - gdy p.J.H. oddał kotki sąsiadce, nie zadzwonił do mnie z tą informacją SAM - wiedząc, że umówiona z nim na ich odbiór :CZEKAM NA JEGO PRZYJAZD do K-gu ?DLACZEGO dzisiaj pan Harłacz kłamie w tej sprawie, bo widać "gołym okiem", że jego dzisiejsza wypowiedż to KŁAMSTWO !Pytanie ostatnie ; CO NAPRAWDĘ stało się z tamtymi "zaropiałymi" kociętami z dnia 27.05.2010.?????????????Gdzie są TAMTE kocięta ? Bo nawet kolor kociąt się nie zgadza : pokazane na fotografii są czarne, a o tamtych p.J.H. mówił mi że są bure !



Dzisiejsza wypowiedż p.J.Harłacza i pokazane dziennikarzowi kocięta, które JAKIMŚ CUDEM znalazły się nie "w domu na wsi". ale obok domu p. J.H. , czyli U SĄSIADKI ???- nie przekonują mnie absolutnie, a WRĘCZ UTWIERDZAJĄ W PRZEKONANIU, ZE TO KŁAMSTWO, ŻE TO NIE SĄ TE KOCIĘTA

Pytanie ostatnie ; CO NAPRAWDĘ stało się z tamtymi "zaropiałymi" kociętami z dnia 27.05.2010.?????????????

Dlaczego Harłacz nie odwołał , że nie przywiezie kociąt , skoro umówił się że je dostarczy i G.J czekała ?
Dlaczego Harłacz nie podał namiarów(chocby telefon) na te kotki, gdy G.J. prosiła o to, bo chciała wziąć do zaadoptowania choć jednego ?
Dlaczego Harłacz nie odbierał telefonów od G.J. 27.05.???
Dlaczego Harłacz 27.05.nie odpowiadał G.J. nawet na jej sms-y ?? a miała prawo pytać, skoro kazał jej czekać na dowóz kociąt i w końcu nie wiedziała co robić ??
Dlaczego Harłacz napisał do G.J. w sms-ie , że kotki oddał "na wieś", a trzy dni potem mówi, że oddał je sąsiadce ??, czyli nie na wieś ?
Dlaczego Harłacz mówił 27.05. że podrzucone mu kotki są BURE, a po 3 dniach pokazuje CZARNE kotki ?????
Co Harłacz zrobił z tamtymi, burymi, "zaropiałymi", o których 27.05. mówił telefonując do G.J. ??
Czy Harłacz wolał dać zabić kocięta, aby nie tracić czasu i paliwa na dowiezienie ich do kołobrzeskiego schroniska, które ZGODZIŁO SIĘ KOTKI PRZYJĄĆ i dać im opiekę ???
~gosc~
W dniu 02.06.2010 o 02:58, ~gosc~ napisał:

A co z tymi pieskami ? Jak się mają, czy już duże są ? Może by wrócić do tematu piesków, bo by było ciekawiej i znów na temat. Własnie wróciłem ze spaceru z moim psem, bo skurczybyk nie chcial do rana czekać na sikanie. Teraz wskoczył na kanapę i zadowolony, to i ja się położe. To co z tymi szczeniaczkami ? Kablówka powinna pokazać je czasami.


Jużich nie ma zamienila na koty
~gosc~
A co z tymi pieskami ? Jak się mają, czy już duże są ? Może by wrócić do tematu piesków, bo by było ciekawiej i znów na temat. Własnie wróciłem ze spaceru z moim psem, bo skurczybyk nie chcial do rana czekać na sikanie. Teraz wskoczył na kanapę i zadowolony, to i ja się położe. To co z tymi szczeniaczkami ? Kablówka powinna pokazać je czasami.
~gosc~
W dniu 01.06.2010 o 21:10, Gość napisał:

Groźby w naszym państwie są karalne


Czy ty w ogóle wiesz co to są grozby karalne ? Zajrzyj do słownika i encyklopedii,a najlepiej zapytaj mamusię,
Wszyscy już mnie tu tak rozśmieszacie. Wy chyba nie macie nic do roboty tylko siedzieć na forum.
m
mimochodem
W dniu 01.06.2010 o 21:24, gość napisał:

A jakże, musi być z masztem, bo bez masztu to nieważne. Pozamykajcie wszystkie media za wolność wypowiedzi, a Kołobrzeg będzie małym zaściankiem.Farsa!!!!



Wpływowe koty i psy.
g
gość
W dniu 01.06.2010 o 21:19, mimochodem napisał:

Pamiętasz te podsłuchy założone w koszalińskim schronie ?Pamiętasz linki do nagranych zachowań i wypowiedzi Pławińskiego ? Zaraz po tym wyleciał - po 30 latach bezkarności....A Rosiak ? 21 lat dyrektorował w Zieleni....Wyleciał .....A radio K-g w do 2005 ? Szkalowało mnie .....wyleciało na długo razem z masztem..... Jescze telewizja także z masztem.



A jakże, musi być z masztem, bo bez masztu to nieważne. Pozamykajcie wszystkie media za wolność wypowiedzi, a Kołobrzeg będzie małym zaściankiem.
Farsa!!!!
Dodaj ogłoszenie