MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Liga Mistrzów siatkarzy. „Niemal wszystko rzemawia za Jastrzębskim Węglem” – Krzysztof Ignaczak prześwietlił finalistów w Antalyi

OPRAC.:
Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
@KlubJW/X
Były reprezentacyjny siatkarz, obecnie siatkarski ekspert telewizyjny Krzysztof Ignaczak szacuje szanse zwycięstwa Jastrzębskiego Węgiel w niedzielnym finale Ligi Mistrzów w Antalyi z włoskim Itasem Trentino na 60 do 40. „Typuję wygraną polskiego zespołu” –przyznał mistrz świata z 2014 roku.

– Jastrzębianie ostatnio grali bardzo dobrze i stworzyli fantastyczne widowisko z Zawierciem w finale polskiej ligi. Są na fali, a Trentino... odwrotnie. Nie zdobyło medalu w Serie A, nie zagra w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów. Coś tam nie działa. Wrócił co prawda po kontuzji podstawowy rozgrywający Riccardo Sbertoli, ale po takiej przerwie nie od razu grasz swoje i trzeba odzyskać pewność siebie

– powiedział w rozmowie z PAP Krzysztof Ignaczak.

Kibice z Jastrzębia wesprą zespół w Antalyi

Jego zdaniem, Trentino to oczywiście klasowa drużyna, mająca w swoich szeregach znakomitych zawodników, ale według niego faworytem mimo wszystko będzie Jastrzębski Węgiel, który jest w świetnej dyspozycji.

– Procentowo oceniam 60:40 dla Jastrzębia. Wydaje mi się, że kibice z Jastrzębia też postarają się liczną grupą dotrzeć na miejsce, żeby wspierać zespół, co będzie kolejnym atutem

– wspomniał 46-letni był siatkarz, mający w dorobku między innymi srebro Ligi Mistrzów wywalczone z Asseco Resovią w 2015 roku.

Zdecydowana przewaga Jastrzębskiego na środku

Były libero reprezentacji Polski porównał graczy na poszczególnych pozycjach. Tylko na jednej wskazał lekką przewagę zespołu z Włoch.

– Na środku mamy zdecydowaną przewagę. Norbert Huber jest w rewelacyjnej formie, a jego rekordowy dorobek bloków robi wrażenie. Na miejscu trenera kadry narodowej postawiłbym na niego i Mateusza Bieńka w „szóstce”. Do tego bardzo dobrze dysponowany jest Jurij Gladyr. Zagrywka z wyskoku, czujny w bloku, skuteczny w ataku i świetnie rozumie się z „Benem” Toniuttim

– analizował.

Itas Trentino ma dobrych przyjmujących

Zdaniem trzykrotnego olimpijczyka (Ateny 2004, Pekin 2008 i Londyn 2012), zespół z Włoch może mieć nieznaczną przewagę wśród przyjmujących.

– Co do przyjęcia, to tu wydaje się być lekka przewaga rywali. Tomek Fornal jest kompletnym zawodnikiem. Kiedy byłem prezesem Asseco Resovii bardzo mocno chciałem go ściągnąć do klubu, bo wiedziałem, że to jest olbrzymi potencjał i świetnie się spisuje. Po drugiej stronie jednak jest Alessandro Michieletto, równie utalentowany zawodnik, który jak na 23-latka sporo już osiągnął. Do tego bardzo dobrze przyjmujący zagrywkę Daniele Lavia. Tak więc lekka przewaga Trentino, ale Rafał Szymura świetnie spisywał w finale PlusLigi i znakomicie odnajduje się w taktyce Jastrzębskiego Węgla. Cierpliwość, technika, nabicie, takiej brudnej gry, tego wszystkiego uczyliśmy się od dawien dawna i potrafimy teraz to wykorzystać jako nasz atut

– tłumaczył „Igła”.

Atuty po stronie siatkarzy z Jastrzębia

Na pozostałych pozycjach mistrz świata z 2014 roku i mistrz Europy z 2009 wyraźnie promuje graczy z Jastrzębia.

– Na libero Kuba Popiwczak nie ma sobie równych. Przez cały sezon gra bardzo dobrze zarówno w przyjęciu, jak i obronie. Mocno daje sygnał w rywalizacji o wyjazd na igrzyska do Paryża. Przy całym szacunku dla Pawła Zatorskiego, ale uwzględniając jego problemy z biodrem, to nie był najlepszy dla niego sezon. W ataku Kamil Rychlicki i Jean Patry – porównywalni zawodnicy. Na rozegraniu natomiast zdecydowana przewaga dla Jastrzębskiego Węgla w osobie Toniuttiego, który jest klasowym graczem. Riccardo Sbertoli nigdy mnie nie przekonywał do siebie, to taki bardziej „wystawiacz” niż rozgrywający

– dodał.

Zagrywka kluczem do sukcesu

Były libero między innymi Asseco Resovii, PGE Skry Bełchatów czy AZS Częstochowa podkreślił, że kluczową rolę może odegrać zagrywka.

– Bardzo dużym atutem zespołu z Jastrzębia będzie zagrywka, bo jedynie Toniutti dysponuje flotem. Dobrze też przyjmują i pokazali w play off PlusLigi, jak ciężki ich złamać zagrywką. Jeżeli Trentino będzie w stanie wrócić do swojej fizyczności, bo to jest jednak siatkówka oparta o zasady: wysoko, mocno plus żelazna taktyka, to może być interesujący mecz

– ocenił Ignaczak.

Tąpnięcie w szatni Itasu Trentino

Trentino Itas wygrało rundę zasadniczą Serie A z bilansem 19 zwycięstw i trzech porażek. W ćwierćfinale play off w trzech meczach rozprawiło się z zespołem z Modeny. W półfinale z kolei prowadziło już 2-0 z Mint Volley Vero Monza, ale przegrało trzy kolejne spotkania i zagrało o brąz. W tej rywalizacji z Allianz Mediolan przegrało 1-3, a to oznacza, że w przyszłym sezonie wystąpi tylko w Pucharze CEV.

– To jest zaskakujące, że ten zespół nagle przestał grać. Nie można oduczyć się gry w siatkówkę z dnia na dzień. Nie wiem, co się tam mogło wydarzyć, czy nie było jakiegoś „tąpnięcia w środku szatni”. Jeżeli było, to mamy jasną odpowiedź, że ciężko w takiej sytuacji się pozbierać. Z drugiej jednak strony, to jest tylko jeden mecz. Ja na pewno bym się zmobilizował, bo przecież tym jednym meczem można uratować cały sezon. Być może też z przygotowaniem fizycznym się ktoś przeliczył i w końcówce sezonu czegoś brakuje, jeśli chodzi o motorykę

– zastanawiał się „Igła”.

Jastrzębski Węgiel wygra 3:1

Według niego, Jastrzębski Węgiel nie ma takich problemów i jest dobrze przygotowany do decydującej batalii.

– Siatkarze z Jastrzębia pokazali, choćby grając dzień po dniu w finale ligi z Zawierciem, że są fizycznie mocni. Myślę, że Jastrzębie, także niesione euforią po mistrzostwie Polski, da sobie radę i wygra 3:1

– wytypował Ignaczak, sześciokrotny mistrz kraju, który w niedawnych wyborach samorządowych uzyskał mandat do Sejmiku Podkarpackiego z Trzeciej Drogi.

Jastrzębski Węgiel – Itas Trentino. Gdzie i o której oglądać?

Finał Ligi Mistrzów siatkarzy Jastrzębski Węgiel – Itas Trentino odbędzie się w niedzielę, 5 maja, w Antalyi na Riwierze Tureckiej; początek o godzinie 16.00 czasu środkowoeuropejskiego. Transmisję spotkania będzie dostępna w Polsacie, Polsat Sport 1 oraz na platformie streamingowej Polsat Box Go.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów siatkarzy. „Niemal wszystko rzemawia za Jastrzębskim Węglem” – Krzysztof Ignaczak prześwietlił finalistów w Antalyi - Sportowy24

Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński