Listonosz: Siedzenie za biurkiem nie wchodzi w rachubę...

Sylwia Zarzycka
Marcin Król, listonosz z Białogardu.
Marcin Król, listonosz z Białogardu.
Rozmowa z Marcinem Królem, listonoszem z Białogardu, jednym z naszych kandydatów do tegorocznego tytułu najsympatyczniejszego listonosza.

- Od ilu lat jest Pan w zawodzie pocztowca?
- Od sześciu.

- Czy zdecydował o tym świadomy wybór, przypadek czy rodzinne tradycje?
- W rodzinie nie było żadnego listonosza, więc zawodowych tradycji nie mam. Raczej był to przypadek. Sześć lat temu potrzebowałem pracy i akurat był wolny etat listonosza. Więc zostałem listonoszem.

- Czy po sześciu latach nie żałuje pan tego wyboru?
- Zdecydowanie nie. To naprawdę bardzo fajny zawód. Znacznie lepszy niż na przykład siedzenie za biurkiem. Taki rodzaj urzędniczej pracy, w moim przypadku, absolutnie nie wchodzi w rachubę.

- Listonosze przez nas pytani o plusy swojej pracy, zawsze odpowiadają, że najlepszy w tym zawodzie jest bezpośredni kontakt z ludźmi. A przecież ludzie są różni. Czy nie trafiają się w pańskiej pracy odbiorcy - marudy?
- Kontakt z ludźmi rzeczywiście jest najważniejszy. Daje wiele satysfakcji, zapobiega monotonni. A marud sobie nie przypominam.

- Ale chyba ma pan takie osoby, do których chodzi pan chętniej niż do innych?
- Obsługuję cztery rejony i dlatego trudno jest mi dobrze poznać wszystkich, którym dostarczam listy czy przesyłki, bowiem adresy doręczeń wciąż się zmieniają. Gdybym miał stały rejon doręczeń, pewnie te kontakty byłyby mocniejsze. Ale mimo wszystko udaje mi się poznać osoby, do których przychodzę. To bardzo ważne.

- Ale listów listonosze przynoszą obecnie coraz mniej. Częściej są to rachunki i pisma urzędowe...
- Rzeczywiście tradycyjnych listów jest coraz mniej. To efekt istnienia internetu, poczty mailowej, telefonii komórkowej. Ludzie zamiast pisać tradycyjne listy, rozmawiają przez telefon, wysyłają esemesy. Ale za to teraz mamy rachunków zdecydowanie więcej.

- A co jeszcze dzisiejszy listonosz doręcza?
- O ile internet zmniejsza liczbę tradycyjnych listów, o tyle zwiększa nasze obowiązki w innej dziedzinie. Przede wszystkim przesyłki z zakupów na Allegro. Jest ich obecnie bardzo dużo.

TWÓJ POCZTOWIEC

Tegoroczna edycja naszego pocztowego plebiscytu jest wyjątkowa. W tym roku Czytelnicy wybiorą laureatów w trzech kategoriach, głosując na najsympatyczniejszych listonoszy i pracowników obsługi klienta oraz na najbardziej przyjazny klientom urząd pocztowy na Pomorzu.
To od Was zależy do kogo trafią tytuły i wyjątkowo cenne nagrody.

Na zwycięskiego listonosza czeka skuter, który może być przydatny w pracy albo po godzinach. Najsympatyczniejszego pracownika obsługi klienta obdarujemy weekendem SPA, oczywiście razem z osobą towarzyszącą!
To tylko część z przygotowanych przez nas nagród.

Chociaż czekamy jeszcze na zgłoszenia listonoszy oraz pracowników obsługi klienta, to swój głos możecie oddać już dziś.
Głosowanie odbywa się za pomocą SMS Premium poprzez zakup e-wydania. Zakupu e-wydania dokonuje się poprzez przesłanie SMS na numer 72355 w treści wpisując odpowiednio dla każdej z kategorii:

Najsympatyczniejszy listonosz
GKLIST.xx
Najsympatyczniejszy pracownik obsługi klienta
GKPOK.xx
Najbardziej przyjazny urząd pocztowy
GKUP.xx po kropce wpisując numer wybranego kandydata (np. GSUP.234)

W odpowiedzi na SMS uczestnik otrzymuje kod dostępu do e-wydania.
Koszt wysłania SMS-a wynosi 2,46 zł z VAT.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie