Łódzka Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna nie może prowadzić kierunku Informatyka. Rektor koszalińskiego i kołobrzeskiego oddziału ma jutro przemawiać

(qba)
Fot. stock
Ministerstwo cofnęło łódzkiej Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej uprawnienia do prowadzenia studiów na kierunku informatyka. Gorzej, szkoła może być zupełnie pozbawiona praw. Jutro rektor ma przemówić w tej sprawie do studentów z Koszalina i Kołobrzegu.

Wczoraj byliśmy w koszalińskim oddziale uczelni. Przed drzwiami stało kilka osób. To studenci, zaniepokojeni informacjami, że szkoła ma poważne kłopoty.

Dziennikarze Gazety Wyborczej ustalili, że AHE musi odwołać prowadzony do ostatniej chwili nabór na swój czwarty co do liczebności kierunek.

Powinna też oddać kandydatom wpisowe i wpłacone czesne. Liczba przyjętych już zgłoszeń jest tajemnicą, ale mówi się, że to około 1,5 tysiąca osób w kraju.

- Chcieliśmy porozmawiać, zapytać się co dalej. Ale nikogo nie ma - mówili nam wczoraj studenci. W koszalińskiej siedzibie AHE spotkaliśmy tylko ochroniarza.

Ten, w grzecznym tonie, poinformował nas, żeby się nie martwić, że szkoła nadal działa, a w poniedziałek będzie spotkanie z rektorem, który wyjaśni wszelkie wątpliwości.

I rzeczywiście, na tablicy ogłoszeń wisi duży plakat, a na nim napisane jest, że 7 września (czyli jutro) profesor Andrzej Nowakowski, rektor, wyjaśni wszystko studentom na specjalnej konferencji.

Ta zaplanowana jest na godz. 14 w Auli przy ul. Bohaterów Warszawy. - To będzie konferencja multimedialna. przez internet - dodał ochroniarz.

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przy tej całej aferze przyjrzałbym się PK. Jestem absolwenetem filologi ang i mój poziom angielskiego jest taki sam podkreślam TAKI SAM jak po liceum! Dla mnie to kompletna pomyłka, zamiast uczyc praktycznej zanjomości języka organizują 5godzinne wykłady na tem literatury amerykańskiej itp. na dzien dzisiejszy nie chcą mnie przyjąć na dalsze wyższe studio z powodu braku egzaminów praktycznych co również jest ogromną głupotą na tej uczelni.

d
dr

POWAŻNE KŁOPTY TO MA PK , BO NABÓR IM SIĘ NIE UDAŁ I MAMIĄ MŁODYCH LUDZI REKLAMAMI SWOJEJ NIC NIE WARTEJ ELEKTRONIKI . PODEJRZEWAM , ŻE CAŁE TO ZAMIESZANIE WOKÓŁ ŁÓDZKIEJ UCZELNI TO SPISEK KONKURENCYJNEJ PK. A TAK W OGÓLE TO WSZYSTKO,TO JEDNO GÓ.... SZKOLNICTWO "WYŻSZE" W POLSCE OSIĄGNĘŁO POZIOM DNA.

G
Gość

:brawo:
Święta racja

R
Rorschach

Właściciel firmy w której jakiś czas temu pracowałem powiedział tak :
Wole zatrudnić odważną osobę z wykształceniem średnim niż rozdmuchaną panienkę czy chłopczyka po wydziale zamiejscowym "prywatnych " uczelni .
Jakieś złe skojarzenia ?
Proszę pana do dnia dzisiejszego 9osób z 10 prezentuje sobą tylko papierek to co mogę o tym myśleć ?

Pamiętam do dziś jego słowa "Dobry pracodawca w dużej firmie grający otwarte karty . Jak ktoś chce niech sam siebie oszukuje różnica nakładu pracy oraz rzeczowej wyniesionej wiedzy jest ogromna .

G
Gość

Ja nie wiem, przecież wszyscy nie muszą mieć wykształcenia wyższego, a żeby je mieć byle mieć, to trochę przesada, szkoda czasu i pieniędzy. Po co? By w rodzinie się pochwalić? Jak komuś zależy na wykształceniu, to niech idzie do prywatnej, ale jakiejś porządnej!
Moda na mgr.

G
Gość
W dniu 08.09.2009 o 13:50, ~lala~ napisał:

____________________________________________________________________________________________________________________________W/g Ciebie mogę "pieprzyć głupoty"...,ale gdybyś Ty miał spory "odstęp" edukacyjny,utrzymanie rodziny na karku, kilku godzinny dojazd do pracy zawodowej i z powrotem,to inaczej byś śpiewał! Do tego nie małe czesne-nie z kieszeni rodzica...A tak właściwie to z kąd wiesz jaki jest poziom na AHE?Wpadnij na egzaminy do tej szkoły,to zobaczysz jak jest naprawdę!



Z kąd wiem ? Tak jakoś przeczuwam...
~lala~
W dniu 07.09.2009 o 21:11, ajo napisał:

Pieprzysz głupoty , wytłumaczeniem że nie jest łatwo jest twój okres zaniedbania edukacyjnego na przestrzeni liceum i nic więcej , brak chęci by było inaczej , edukacja w tych szkołach jest na tak kretyńskim poziomie że szkoda słów . A później dochodzi do sytuacji że mamy mgr w firmie bez podstawowej wiedzy - bo było ciężko "gdyż się nie chciało "


________________________________________________________________________________
____________________________________________

W/g Ciebie mogę "pieprzyć głupoty"...,ale gdybyś Ty miał spory "odstęp" edukacyjny,utrzymanie rodziny na karku, kilku godzinny dojazd do pracy zawodowej i z powrotem,to inaczej byś śpiewał! Do tego nie małe czesne-nie z kieszeni rodzica...
A tak właściwie to z kąd wiesz jaki jest poziom na AHE?
Wpadnij na egzaminy do tej szkoły,to zobaczysz jak jest naprawdę!
a
ajo
W dniu 07.09.2009 o 19:52, ~lala~ napisał:

O co chodzi??? Dajcie ludziom uczyć się w spokoju!!! Która to już nagonka na AHE ??????Każdy człowiek ma wolną wolę i sam może podjąć decyzję gdzie chce się kształcić:na cudownej polibudzie,czy na gównianej AHE...Sama jestem studentką drugiego roku pedagogiki i muszę powiedzieć,że wcale nie jest łatwo!!!!!Podstawowym atutem jest to,że nie musimy dojeżdżać do Łodzi!!!!!Gdyby ten fakt się zmienił - musiałabym zrezygnować (pewnie nie ja jedna...) z nauki,ponieważ nie byłabym w stanie powiązać obowiązków domowych,pracy,nauki,finansów i weekendowych wyjazdów do miasta manifaktury...Mam nadzieję,że wkrótce wszystko się wyjaśni i o miastach w których znajdują się filie przestanie się dudnić!!!!!



Pieprzysz głupoty , wytłumaczeniem że nie jest łatwo jest twój okres zaniedbania edukacyjnego na przestrzeni liceum i nic więcej , brak chęci by było inaczej , edukacja w tych szkołach jest na tak kretyńskim poziomie że szkoda słów . A później dochodzi do sytuacji że mamy mgr w firmie bez podstawowej wiedzy - bo było ciężko "gdyż się nie chciało "
G
Gość
W dniu 07.09.2009 o 20:16, Gość napisał:

łapy precz od uczelni prywatnych /zacznijcie naprawiać tą gnojówe która dzieje sie na uczelniach państwowych



gnojówe i korupcję ,no chyba przykład koszalinka jest wielce wymowny
G
Gość

łapy precz od uczelni prywatnych /zacznijcie naprawiać tą gnojówe która dzieje sie na uczelniach państwowych

~lala~

O co chodzi??? Dajcie ludziom uczyć się w spokoju!!! Która to już nagonka na AHE ??????Każdy człowiek ma wolną wolę i sam może podjąć decyzję gdzie chce się kształcić:na cudownej polibudzie,czy na gównianej AHE...Sama jestem studentką drugiego roku pedagogiki i muszę powiedzieć,że wcale nie jest łatwo!!!!!Podstawowym atutem jest to,że nie musimy dojeżdżać do Łodzi!!!!!Gdyby ten fakt się zmienił - musiałabym zrezygnować (pewnie nie ja jedna...) z nauki,ponieważ nie byłabym w stanie powiązać obowiązków domowych,pracy,nauki,finansów i weekendowych wyjazdów do miasta manifaktury...Mam nadzieję,że wkrótce wszystko się wyjaśni i o miastach w których znajdują się filie przestanie się dudnić!!!!!

W
Wiśnia :)
W dniu 07.09.2009 o 10:17, ~ktoś~ napisał:

Nie wiem jak jest na AHE i jak na PK, ale wiem jak było na BWSH za I kanclerza - było to nic innego jak sklepik z dyplomami. "Góra" kazała studentów traktować pobłażliwie. I jak to ktoś określił - "nie nasze małpy nie nasz cyrk" A jeśli chodzi o kierunek informatyka - to jeśli na AHE jest podobnie jak na pozostałych uczelniach prywatnych - to poziom wiedzy absolwenta nie sięga jednego roku przyzwoitej politechniki. Chyba - co jest pewnie bardzo częste - trafimy na samouka, który idąc do takiej szkoły ma już sporą więdzę praktyczną i potrzebny mu tylko papierek...


Na PK studenci nie są traktowani pobłażliwie i nie każdy, który się na nie dostał, ma zapewniony papier. A z pewnością dyplomy są ważne. Z AHE był cyrk. Zaliczenia tam, gdzie nie miały być .... Fikcyjne zajęcia ... o kadrze nie wspominając.
Gościu - podaj jeden fikcyjny kierunek, który jest na PK
G
Gość
W dniu 07.09.2009 o 09:36, Gość napisał:

Czego was tam uczą na tej "Akademii" ? Chyba nie logicznego myślenia... Akredytacja przyjacielu odbywa sie w uczelni - matce, w Łodzi i tam całkiem możliwe, że jest w najlepszym porządku. Problemem są te wszystkie filie , które nie są sprawdzane, bo oficjalnie nikt tam zajęć nie prowadzi, bo prowadzić nie może. Wyjaśnij mi tez geniuszu jak ci wspaniali profesorowie i wykładowcy AHE , jednocześnie wykładają w kilkudziesięciu miejscach w Polsce i za granicą ? Sklonowali się czy jak ?



Moja wypowiedź tyczyła się Gościa, który mówił o fikcyjnych kierunkach na PK. Proszę najpierw dokładnie czytać wpisy ...a potem obrażać
~ktoś~

Nie wiem jak jest na AHE i jak na PK, ale wiem jak było na BWSH za I kanclerza - było to nic innego jak sklepik z dyplomami. "Góra" kazała studentów traktować pobłażliwie. I jak to ktoś określił - "nie nasze małpy nie nasz cyrk"
A jeśli chodzi o kierunek informatyka - to jeśli na AHE jest podobnie jak na pozostałych uczelniach prywatnych - to poziom wiedzy absolwenta nie sięga jednego roku przyzwoitej politechniki. Chyba - co jest pewnie bardzo częste - trafimy na samouka, który idąc do takiej szkoły ma już sporą więdzę praktyczną i potrzebny mu tylko papierek...

G
Gość
W dniu 06.09.2009 o 22:42, Gość napisał:

Fikcyjny to może jesteś Ty! Wiesz może co to jest Komisja Akredytacyjna? A może wiesz, czym się różni Wydział od Instytutu?



Czego was tam uczą na tej "Akademii" ? Chyba nie logicznego myślenia... Akredytacja przyjacielu odbywa sie w uczelni - matce, w Łodzi i tam całkiem możliwe, że jest w najlepszym porządku. Problemem są te wszystkie filie , które nie są sprawdzane, bo oficjalnie nikt tam zajęć nie prowadzi, bo prowadzić nie może. Wyjaśnij mi tez geniuszu jak ci wspaniali profesorowie i wykładowcy AHE , jednocześnie wykładają w kilkudziesięciu miejscach w Polsce i za granicą ? Sklonowali się czy jak ?
Dodaj ogłoszenie