Lustrujemy lokale: Dom Woźnego

Rajmund Wełnic
Szczecinecka pierogarnia ma swoich zaprzysięgłych fanów.
Szczecinecka pierogarnia ma swoich zaprzysięgłych fanów. Rajmund Wełnic
ADRES: Szczecinek, ulica Ordona RODZAJ: pierogarnia

WYSTRÓJ: lokal urządzony gustownie i ze smakiem. Nawet trudno go porównać z barem Jaspa, który w zabytkowym domku woźnego mieścił się przed kilkunastoma laty. Udało się zachować klimat ceglanego budynku urządzonego na wiejską modłę, ale nowocześnie zarazem. Poddasze zaś przenosi nas w czasy Gomułki, które - o czym mało kto wie - były złotym okresem polskiego designu i wzornictwa mebli i przedmiotów użytkowych.

OBSŁUGA: obowiązuje samoobsługa - dania zamawiamy przy barze, a następnie sami je odbieramy.

MENU: królują w nim oczywiście pierogi wszelkich możliwych rodzajów - od tradycyjnych ruskich po te z mozarellą, owocami, czy bobem i szpinakiem (przyznaję bez bicia, że sam jestem fanem tych dwóch ostatnich). Sezonowo pojawiają się również prawdziwe rarytasy, czyli pierogi ze świeżych grzybów leśnych. Są w karcie także pierogi pieczone w piecu. Można się również nasycić babką ziemniaczaną i kotlecikami ziemniaczanymi. Nic tak z tymi prostymi potrawami nie smakuje, jak surówki z marchewki i chrzanu, czy kapusty. Polecamy też kołduny w barszczu, czy sezonowe chłodniki - w tym pyszny chłodnik bułgarski. Generalnie wszystko to, co znane było z poprzedniego wcielenia pierogami. Ale po co zmieniać to, co sprawdzone?

CENY: przystępne. Porcję pierogów wyceniono na 9 zł, o złotówkę droższe są pierogi z pieca. Surówki kosztują 3 zł. Różne zupy także cennikowo wyglądają zachęcająco: od 2,5 zł za czysty barszcz przez 4,5 zł za zupę cygańską, 5 zł za serową do 6 zł za barszcz z kołdunami. Można się także napić piwa - 5,5 zł za półlitrową szklankę lecha lub tyskiego z beczki.

TOALETY: są, bezpłatne.

OPINIA: widać, że właścicielka miała pomysł na lokal od początku do końca. Tu przeniosła bowiem swoją pierogarnię Primavera funkcjonującą w Szczecinku od ładnych kilku lat. Pierogarnia miała swoją wyrobioną markę i bywalcy- pierogowi smakosze nie będą rozczarowani, bo to co najważniejsze, czyli pierogi są takie same, jak w poprzednim lokalu. Ten jednak jest o niebo ładniejszy i przyjemniejszy do tzw. posiedzenia. To już nie tylko miejsce do szybkiego zaspokojenia głodu. Sala na poddaszu może być spokojnie miejscem wieczornych spotkań i imprez.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stanley Kuten/Pam Suksawat

Za kazdym razem jak jestesmy w Polsce-staramy sie przejechac przez Szczecinek aby delektowac kuchnie "Dom Woznego". Kuchnia jest wspaniala. Moja azjatycka zona uwielbia golonke i pierogi. Ostatnim razem zabralismy ze soba 2 porcje pierogow do...Tajlandi. Nie smakowaly tak samo jak w restauracji ale i tak byly smaczne!!!  Doskonala, zawsze usmiechnieta onsluga. 

B
Brachna

Byliśmy z mężem i dziećmi jakiś czas temu na pierogach i myślałam, że zwymiotuję kiedy usiadłam. Czekając na jedzenie ulokowaliśmy(z trudem) dziecko w siedzisku przeznaczonym dla maluchów, było tak obrzydliwie oklejone jedzeniem, że nie mogliśmy go z mężem doszorować mokrymi chusteczkami-przegląd miesiąca przynajmniej!!!, nad nami (na piętrze)wisiały potworne pajęczyny i powiewając przy otwartym oknie czekaliśmy kiedy nam wpadną do talerza, nogi, brzegi stołów oraz poręcze foteli też całe w jedzeniu, talerze wyszczerbione, wytarte, sztućce niby jak ze zmywarki, ale też co nieco trzeba sobie zeskrobać, wszędzie kurz, przez okna prawie nic nie widać....
    Jedzenie dobre, ale aż boję się pomyśleć w jakich warunkach przygotowywane, rozumiem też konwencję starej, ubogiej wiejskiej chaty z dobrym jadłem, ale to przesada.Winę ponosi tylko właściciel, który wyznacza jakiś standard,w tym poziom obsługi :( i tak to wygląda.Przy takim "przemiale" trzeba naprawdę porządnie codziennie sprzątać!!!

 

a
asia
a ja uważam, że pierogi sa pyszniutkie!!!!!!sa super!!!!!!!
a
aramis
Nie ma jak swiezy i czysty pierug w domu.
E
Ewelina
Ja niestety jestem bardzo rozczarowana tym lokalem. byliśmy tam z męzem i dzieckiem w niedziele ok 14, zamówienie przyjete i czekalismy na nie prawie 1,5 godziny( przy składaniu zamówienia nikt nas nie poinformował że czas oczekiwania może być az tak długi) po czym Pani podeszła do nas i oznajmiła że nie ma kaszy gryczanej( takie były zamówione jedne z pierogów) i żebysmy wybrali sobie inne. Po 1,5 godizny dopiero sie zorientowali !!
Strata czasu! odeszlismy nienajedzeni, no i bardzo zniesmaczeni. nigdy więcej się tam nie pojawię
K
Kli
Ja twierdzę ,że w starej pierogarni (przy ul.Zamkowej) jedzenie jest bardzo dobre,mila obsługa i przede wszystkim szybko, a nie jak w domu woźnego na pierogi czeka się godzinę...Nie polecam nikomu nic, uważam ,że każdy powinien spróbować i sam ocenić...
i
ines
powiem szczerze ze ostatnio szukalam w internecie numeru do pierogarni, znalazłam numer kom i zamowilam pierogi, przywiozl Pan i .... byłam zaskoczona. Mijało sie to ze smakiem i jakoscia pierogow jakie kiedys jadałam. Dopiero teraz wyczytałam ze prawdziwa pierogarnia do ktorej dawniej chodzilam zostala przeniesiona. Poszłam na obiad i teraz wiem ze to byl lokal w ktorym kiedys jadałam. ;-)))) polecam wszystkim pierogarnie tą obok LO im Ksieznej Elzbiety!
Dodaj ogłoszenie