Mamed Chalidow: Moje zatrzymanie było obrzydliwą pokazówką. Wracam dla kibiców, którzy okazali mi duże wsparcie [WIDEO]

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Gala KSW 52 nosi podtytuł The Race, czyli wyścig. Bohater walki wieczoru Mamed Chalidow opowiedział nam o swojej pasji do motoryzacji i związanych z nią problemach, które przeszedł w wakacje.

W walce wieczoru KSW 52 (7 grudnia w Arenie Gliwice) Mamed Chalidow (MMA 34-6-2) zmierzy się ze Scottem Askhamem (18-4). Anglik to aktualny mistrz KSW wagi średniej, tytuł zdobył jednak dlatego, że urodzony w Groznym zawodnik zrzekł się pasa. Chalidow po dwóch porażkach z mistrzem kategorii półciężkiej Tomaszem Narkunem (17-3) przeszedł nawet na emeryturę, zmienił jednak decyzję i w Gliwicach powróci po rocznej nieobecności w okrągłej klatce.

W niedzielę bohaterowie gali (obok Chalidowa m.in. Damian Janikowski i Szymon Kołecki) wzięli udział w projekcie KSW Games, ścigając się na wirtualnym torze.

- To była fajna zabawa. Kiedyś grałem częściej, w ostatnich latach to odstawiłem. Ale wczoraj włączyła mi się taka chęć rywalizacji, że jeśli zrobią taki wyścig jeszcze raz, to na pewno lepiej się przygotuję. Kupuję kierownicę i będę grał - śmieje się 39-latek.

„Wyścigową” otoczkę gliwickiej gali współwłaściciel KSW Maciej Kawulski wymyślił jeszcze zanim okazało się, że Chalidow na niej wystąpi. Zbiegła się jednak z niezbyt miłymi przygodami zawodnika. Latem stracił na trzy miesiące prawo jazdy, został też zatrzymany przez funkcjonariuszy Biura Operacji Antyterrorystycznych i policji, prokuratura postawiła mu 11 zarzutów, m.in. o paserstwo luksusowych aut.

- MMA, sport i szybkie samochody to moje pasje. Niestety, czasem wychodzi to bokiem. (śmiech) Pewna osoba wykorzystała moje zaufanie. Cała sytuacja wynikła z jej pomówień. Sprawa jest w toku. Będę dochodził sprawiedliwości w sądzie. Ktoś prowadzi swoją grę, która nie ma na celu dotarcia do prawdy. Gdyby było inaczej, zostałoby to rozegrane w zupełnie inny sposób. Dla mnie to kolejne doświadczenie życiowe. Przy okazji też jeden z bodźców, dzięki którym wróciłem do MMA, bo kibice okazali mi bardzo duże wsparcie. Zarzutami się nie przejmuję, bo jestem niewinny. Wierzę w to, że prawda zawsze zwycięży - podkreśla Chalidow.

- Widzieliśmy w Polsce już wiele podobnych spraw. Można to było zupełnie inaczej rozwiązać. Gdybym dostał wezwanie, chętnie złożyłbym wyjaśnienia. Zamiast tego zrobiono obrzydliwą pokazówkę. Wybijanie szyb i wchodzenie do domu, w którym była też moja żona i dzieci. Prokurator chyba chciał się popisać i zaistnieć w mediach. Będę mówił o tym głośno. Ta przykra sytuacja to nic w porównaniu do tego, co dzieje się na całym świecie, nie będę nad tym płakał. Ale to było bardzo brzydkie i słabe - dodaje zawodnik.

Wkrótce na naszych łamach obszerny wywiad z Mamedem Chalidowem

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Kto wygra walkę wieczoru KSW 52?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:>> NAJPIĘKNIEJSZE ZAWODNICZKI LEKKOATLETYCZNYCH MŚ 2019 [GALERIA, CZ. I] <<

ZOBACZ TEŻ:>> MARZENIE KAŻDEGO MĘŻCZYZNY. ZJAWISKOWA SESJA ZAWODNICZKI UFC PAIGE VANZANT W BIKINI [ZDJĘCIA] <<

Mamed Chalidow o postawionych mu zarzutach: Ktoś toczy grę. Moje zatrzymanie było obrzydliwą pokazówką

Materiał oryginalny: Mamed Chalidow: Moje zatrzymanie było obrzydliwą pokazówką. Wracam dla kibiców, którzy okazali mi duże wsparcie [WIDEO] - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie