Maraton kolarski dookoła Polski. Ciężko jechać dalej kolarzowi ze Szczecinka, ale jedzie

(r)
Fot. ekipa G. Bordoszewskiego
Udostępnij:
Ostatniej doby szczecinecki kolarz Grzegorz Bordoszewski, jadący w maratonie rowerowymi dookoła Polski, przeżywał poważny kryzys. Jedzie jednak dalej.

Potworne zmęczenie i bóle brzucha dopadły zawodnika w okolicach Raciborza. Tam musiał zrobić sobie dłuższy postój i odespać swoje. Okupił to stratą kilku pozycji w wyścigu.

Rad, jak poradzić sobie z kryzysem, udzielał ekipie telefonicznie Jan Dymeczki, doświadczony kolarz z Czaplinka. Pomaga mięta i cola.

Za panem Grzegorzem 3/5 drogi na trasie liczącej ponad 3 tysiące kilometrów. Zawodnicy wystartowali w sobotę z przylądka Rozewie. Odpoczynek na Śląsku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mieszkaniec
JEST I DARIUSZ CYBUL NA ZDJECIU ALE TEN SWIAT JEST MALY POZDRAWIAMY WAS !!
7iedem
do przodu!!!!!!!
p
prezes
Panie Grzegorzu niech pan jadąc myśli o morzu, to jest katorga pan jest Wielki pozdrawiamy kolarze z Białogardu
S
Szczecinianka
POWODZENIA PANIE GRZESIU!!!!
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie