Marek Kęsik weryfikował dziennikarzy w stanie wojennym, teraz startuje z list PO w Koszalinie

Piotr Polechoński
"Działalność komisji weryfikacyjnej, której byłem członkiem, miała charakterformalnego przeglądu kadr i nie wyrządziła nikomu żadnejszkody” – pisze w swoim oświadczeniu Marek Kęsik. – Jak to nie wyrządziłaszkody? Mnie złamała karierę, zamknęła drogę do zawodowegorozwoju – ripostuje Elżbieta Juszczak, w 1982 roku dziennikarka"Głosu Pomorza”.
"Działalność komisji weryfikacyjnej, której byłem członkiem, miała charakterformalnego przeglądu kadr i nie wyrządziła nikomu żadnejszkody” – pisze w swoim oświadczeniu Marek Kęsik. – Jak to nie wyrządziłaszkody? Mnie złamała karierę, zamknęła drogę do zawodowegorozwoju – ripostuje Elżbieta Juszczak, w 1982 roku dziennikarka"Głosu Pomorza”. Radek Koleśnik
Burza wokół Marka Kęsika, dyrektora gazowni. W czwartek miał zrezygnować z miejsca na liście do sejmiku z listy PO. Powód: praca w komisji weryfikującej dziennikarzy w stanie wojennym. Skończyło się na oświadczeniu.

Marek Kęsik, to znany koszaliński samorządowiec, wieloletni radny i przewodniczący Rady Miejskiej. Wcześniej przez długie lata związany był z SLD, w ostatnim czasie zbliżył się z Platformą Obywatelską na tyle, że trafił na dziesiąte, ostatnie miejsce na liście kandydatów Platformy do sejmiku zachodniopomorskiego. Tymczasem w czasach PRL-u był zastępcą kierownika wydziału propagandy i agitacji KW PZPR w Koszalinie, a w stanie wojennym był członkiem komisji weryfikującej dziennikarzy, podobnej do setek innych w całym kraju. W każdej takiej komisji zasiadali przedstawiciele partii, cenzury i bezpieki. Chodziło o pozbycie się niezależnie myślących dziennikarzy i złamanie pozostałych.

Po tym, gdy jako pierwsi przypomnieliśmy o członkostwie Marka Kęsika w takiej komisji, wokół niego i decyzji zachodniopomorskiej Platformy rozpętała się medialna burza. Sprawa trafiła do ogólnopolskich mediów, w jednym z programów skomentował ją Paweł Graś, sekretarz PO. - To niedobra sytuacja. Ale przewodniczący regionu twierdzi, że nic o tym nie wiedział - zapewniał.

- Nie wiedziałem - mówi Stanisław Gawłowski, szef PO w Zachodniopomorskiem i wiceminister ochrony środowiska, a także działacz antykomunistycznej opozycji. - Miałem wiedzę o partyjnej przeszłości Marka Kęsika, ale uważam, że nie można nikogo - tylko dlatego, że był w PZPR - eliminować z życia publicznego. Zaproponowaliśmy mu miejsce na naszej liście do sejmiku z uwagi na jego duże doświadczenie samorządowe. Żałuję, że o udziale w komisji weryfikacyjnej nie wiedziałem wcześniej. Czy wtedy nie trafiłby on na naszą listę? Tego nie wiem, na pewno chciałbym sprawę zbadać szczegółowo, sprawdzić, czy kogoś wtedy skrzywdził - mówi. Dodaje też, że wczoraj przez cały dzień Marek Kęsik - który jest na urlopie - rozważał ogłoszenie decyzji o rezygnacji z udziału w wyborach (jako zarejestrowany już kandydat musi to zrobić sam). Ostatecznie stanęło na tym, że ewentualna decyzja o rezygnacji zapadnie po spotkaniu Gawłowskiego z Kęsikiem po tym, gdy ten ostatni wróci z urlopu (początek przyszłego tygodnia). - Chcę porozmawiać osobiście z panem Kęsikiem, zapytać o to jak wyglądała jego praca w komisji - zapowiada wiceminister.

Sam Kęsik wydał wczoraj oświadczenie. Pisze w nim tak: "Jako młody człowiek, zgodnie z moimi ówczesnymi poglądami, zaangażowałem się wówczas po niewłaściwej, jak się okazało, stronie wielkiego konfliktu ubiegłego wieku, konfliktu między zachodnią demokracją a komunistyczną utopią. (...) Działalność komisji weryfikacyjnej, której byłem członkiem, miała charakter formalnego przeglądu kadr i nie wyrządziła nikomu żadnej szkody. Była ona przedmiotem badania prokuratora IPN, które nie dało podstaw do postawienia komukolwiek zarzutów, choć w innych województwach takowe postawiono. Jeśli mimo to, ktokolwiek czuje się urażony, to jestem gotowy szczerze go przeprosić".

Wybory 2014: Oceń władzę w powiatach: koszalińskim, kołobrzeskim, szczecineckim, białogardzkim, drawskim, sławieńskim, świdwińskim

- Jak to nie wyrządziła szkody? Mnie złamała karierę, zamknęła drogę do zawodowego rozwoju - ripostuje Ewa Juszczak. W 1982 roku jako młoda dziennikarka pracowała w ówczesnym "Głosie Pomorza". Stanęła przed komisją, w której zasiadł Marek Kęsik (przewodniczącym był Ryszard Ulicki, późniejszy szef koszalińskiego SLD). - "Redaktor Elżbieta Juszczak nie posiada politycznych predyspozycji do pracy w dzienniku partyjnym. W związku z tym Komisja proponuje rozwiązanie z nią stosunku pracy w trybie ustawowym" - czytamy w notatce weryfikacyjnej. Kilka dni później została wyrzucona z "Głosu". - Dzisiaj już nie chcę wracać do tamtych czasów. Kandydowanie Marka Kęsika, to cena jaką płacimy za to, że nie przeprowadzono u nas dekomunizacji - kończy.
Ostrych słów nie szczędzi Anna Sztark, senator PO.

- Ten człowiek nigdy nie powinien znaleźć się na listach Platformy. Bo aby tak się mogło stać, wcześniej powinien on publicznie przyznać się, że takim weryfikatorem był i za to publicznie przeprosić. Wiem, że o gotowości do przeprosin wspomniał teraz, w swoim oświadczeniu, ale to nieco za późno na taki gest, trudno uwierzyć w to, że jest szczery - podkreśla.

Dodaje, że wcześniej nie wiedziała, że Marek Kęsik ma trafić na listę Platformy Obywatelskiej. Gdyby wiedziała, to na pewno by zaprotestowała.
- Fatalnie się czuję ze świadomością, że oboje reprezentujemy to samo ugrupowanie. Coś tu jednak jest nie w porządku, że i ja, była opozycyjna działaczka, i dawny partyjny propagandzista i weryfikator ze stanu wojennego, mamy iść w tym samym szeregu. Ja tak nie potrafię i zaczynam się zastanawiać, czy czasem drogi moje i Platformy Obywatelskiej się nie rozchodzą - mówi parlamentarzystka. Nie ma też wątpliwości, że budując wyborczą listę do sejmiku regionalne władze PO doskonale wiedziały o tym epizodzie w życiorysie Marka Kęsika. - To niemożliwie, aby nie wiedzieli. W Koszalinie wszyscy o tym wiedzą - zapewnia.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 60

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ala

4 lata minełely co? Mamy 2018r. i kolejne wybory i co?

G
Gość

SZOK !! ZAGORZAŁY ZWOLENNIK LEWICY W SZEREGACH PRZEŚLADOWANYCH W CZASIE STANU WOJENNEGO?!!! CO Z TĄ OJCZYZNĄ?!!

G
Gość

A dlaczego kolesiostwo zablokowało tema na forum

"Dla mnie nie stało się nic złego, albo prawie nic złego"

???????????

a
antykomuch

GDZIE Z TYM RYJEM DO TEATRU    ! ! !

o
operator komory

Bezczelność i chamski tupet, żeby z taką przeszłością pchać się na piedestał i do koryta.

Jedyne miejsce - KĘSIK DO GAZU.

Z
Zdegustowany
W dniu 12.10.2014 o 13:48, Zdegustowany zdegustowanym napisał:

 Mówimy o tej samej Telewizji Kablowej w której od kliku miesięcy pojawia się w każdych  Wiadomościach Piotr Jedliński a w ogóle pomija się innych kandydatów a w  szczególności Annę  Mętlewicz i Artura Wezgraja?  A Pan na czyje zlecenie pisze Panie "Zdegustowany"???

Skoro Pani nie wie, jak się mają rzeczy w TKK, to lepiej nie komentować.

 

Nie piszę na niczyje zlecenie, wkurza mnie po prostu prowadzenie brudnej kampanii wyborczej. W polityce krajowej trzeba się z takową liczyć, jednak w samorządzie nie powinno się tego robić.

 

Tyle.

J
Jan Szczydomiski

Na koń i bambusy w ręce,

przegonić łotrów z pastwiska,

nie będzie ich tu więcej,

i skończą się te wyzwiska.

Z
Zdegustowany zdegustowanym
W dniu 12.10.2014 o 10:55, Zdegustowany napisał:

Nie ma znaczenia, czy jest bezpośrednim przełożonym, jest jedną z najważniejszych osób na uczelni i nie jest tajemnicą, że może bardzo pomóc lub zaszkodzić w karierze, jak zresztą wiele osób już się przekonało. :) Jest Pan dziecinnie naiwny Panie BOLKU, każdy głupi w tym mieście wie, że to Pan Wezgraj pociąga za wszystkie sznurki na Politechnice, Telewizji Kablowej Koszalin, gazecie Miasto, czy spółce-krzaku Per Media. Ale czego się spodziewać, skoro pisze Pan najprawdopodobniej na jego zlecenie :) Pozdrawiam

 

 Mówimy o tej samej Telewizji Kablowej w której od kliku miesięcy pojawia się w każdych  Wiadomościach Piotr Jedliński a w ogóle pomija się innych kandydatów a w  szczególności Annę  Mętlewicz i Artura Wezgraja?

 

 A Pan na czyje zlecenie pisze Panie "Zdegustowany"???

Z
Zdegustowany
W dniu 11.10.2014 o 20:19, bolko49 napisał:

jak już się chcesz ZDEGUSTOWANY wypowiadać w jakies tam sprawie to wypadaloby mieć jakies choćby male pojecie o tym o czym się chce powiedzieć. Powinienes wiedzieć ze na uczelniach wyższych Kanclerz ( mówimy o p. Wezgraju ) jest tak jak w innych zakładach  Dyrektor Administracyjny a wykładowcy na Politechnice w żaden sposób nie podlegają Kanclerzowi i żeby to wiedzieć niekoniecznie trzeba skonczyc studia ale dla ciebie to i tak jest wszystko jedno. Jestes jak to przysłowiowe g..... które przykleja się do statku i mowi : PLYNIEMY.

 

Nie ma znaczenia, czy jest bezpośrednim przełożonym, jest jedną z najważniejszych osób na uczelni i nie jest tajemnicą, że może bardzo pomóc lub zaszkodzić w karierze, jak zresztą wiele osób już się przekonało. :)

 

Jest Pan dziecinnie naiwny Panie BOLKU, każdy głupi w tym mieście wie, że to Pan Wezgraj pociąga za wszystkie sznurki na Politechnice, Telewizji Kablowej Koszalin, gazecie Miasto, czy spółce-krzaku Per Media.

 

Ale czego się spodziewać, skoro pisze Pan najprawdopodobniej na jego zlecenie :)

 

Pozdrawiam

b
bolko49

jak już się chcesz ZDEGUSTOWANY wypowiadać w jakies tam sprawie to wypadaloby mieć jakies choćby male pojecie o tym o czym się chce powiedzieć. Powinienes wiedzieć ze na uczelniach wyższych Kanclerz ( mówimy o p. Wezgraju ) jest tak jak w innych zakładach  Dyrektor Administracyjny

a wykładowcy na Politechnice w żaden sposób nie podlegają Kanclerzowi i żeby to wiedzieć niekoniecznie trzeba skonczyc studia ale dla ciebie to i tak jest wszystko jedno. Jestes jak to przysłowiowe g..... które przykleja się do statku i mowi : PLYNIEMY.

b
bolko49

Pan Kesik już dawno powinien zniknąć z polityki - kompromituje i siebie i partie z której kandyduje.

Jego wypowiedzi nt roznych ludzi w Koszalinie i roznych inicjatyw sa bardzo nie na miejscu.

Nie wierze ani trochę by szef zachodniopomorskiego PO p.Gawlowski nic nie wiedział o tym obludniku i o jego przeszlosci. Sam jest zaklamany i obłudny wiec i pan Kesik jest mu bliski wiec wolal to przemilczeć sadzac ze spoleczenstwo niczego nie zauważy i to jest podle panie Gawlowski.

G
Gość

To jest kolejna 'sympatyczna twarz' po....

G
Gość

I to jest właśnie produkt grubej kreski mazowieckiego.

P
Precz z komuną

Czystej rasy komunista j..bany.

Ta gęba mówi sama za siebie...

Jaruzelskiego nie ma - ich też już nie powinno być na tej ziemi...

A tu  się pcha do koryta swinia czerwona ...uch ta geba komucha....

B
Bapcia Juzia

No dosyć już wy dzisiaj nabazgrolili, teraz umyć ząbki i do wyrka. jutro też będziecie mogli popisywać się swoją inteligencją.

Dodaj ogłoszenie