Mateusz Bieniek - Człowiek, który rozbił Rosję ma 210 cm wzrostu i wielkie kłopoty na zakupach

AIP
Środkowy Effectora Kielce Mateusz Bieniek ubrania kupuje głównie na zamówienie. - Nie jest łatwo znaleźć spodnie rozmiaru 38, buty 49,5 i koszule XXXL - mówi reprezentacyjny siatkarz.
Środkowy Effectora Kielce Mateusz Bieniek ubrania kupuje głównie na zamówienie. - Nie jest łatwo znaleźć spodnie rozmiaru 38, buty 49,5 i koszule XXXL - mówi reprezentacyjny siatkarz. AIP
Udostępnij:
Środkowy Effectora Kielce Mateusz Bieniek ubrania kupuje głównie na zamówienie. - Nie jest łatwo znaleźć spodnie rozmiaru 38, buty 49,5 i koszule XXXL - mówi reprezentacyjny siatkarz.

Jeśli masz tak jak Mateusz Bieniek 210 cm wzrostu, to na zakupach masz problem. Doświadczyliśmy tego chodząc z kieleckim siatkarzem po Galerii Korona w Kielcach. Mateusz to przyszłość polskiej siatkówki. W Effectorze gra drugi sezon. 5 kwietnia obchodził 21. urodziny, a dwa dni wcześniej urodzinowy prezent sprawił mu trener reprezentacji Polski Stephane Antiga, powołując go do kadry na 2015 rok. Środkowy bloku Effectora jak nabierze doświadczenia będzie pewnie kluczową postacią naszej reprezentacji i już teraz biją się o niego największe polskie kluby. 210 wzrostu na środku bloku to prawdziwy atut, ale jeśli chodzi o ubrania, już niekoniecznie. Doświadczyliśmy tego w przedświąteczny tydzień, chodząc z tym niezwykle sympatycznym siatkarzem po Galerii Korona

Najpierw odwiedzamy sklep Vistuli. - Na teraz mogę zaoferować fajną koszulę i to tyle - bezradnie rozkłada ręce Damian Stępień, kierownik sklepu. - Tacy klienci trafiają się rzadko, ale jeśli już przychodzą, to na pewno o nich zadbamy. Garnitury, marynarki, spodnie, koszule, czy nawet buty, jesteśmy w stanie sprowadzić w ciągu kilku dni. I często tak robimy - dodaje kierownik. Zaglądamy do sklepu Levi's. W nim sympatyczne sprzedawczynie oferują Mateuszowi koszulę, tak jak w Vistuli, rozmiar XXXL i kilka par spodni o długości nogawki 38. Inne rzeczy też tylko na zamówienie. Potem odwiedzamy obuwniczego Deichmanna, gdzie wcześniej Mateusz mógł znaleźć coś dla siebie w rozmiarze 49,5. - Niestety, teraz takie nietypowe rozmiary sprzedajemy tylko w naszym sklepie internetowym. Zapraszam na www.deichmann.com - zachęca ekspedientka.

- Taki już mój los. Buty też muszę z reguły zamawiać, gdyż w rozmiarze 49,5 na sklepowych ladach raczej nie znajdę. Ale i tak mam dobrze, bo kolega z drużyny - Bartek Krzysiek to nosi rozmiar 54 - śmieje się Mateusz. Środkowy Effectora musi sobie radzić, choć nie wszystko co mu się podoba, sklep jest w stanie sprowadzić. Ale czasem się udaje. - Jak miałem 16 lat, to na wesele brata znalazłem sobie koszulę w kolorze amarantowym. Rozmiaru nie było, ale uparłem się i musieli mi uszyć. Ja już wiem, do których sklepów wchodzić, by coś kupić. Nie mam ulubionych marek, ubieram się w sieciówkach - dodaje Mateusz. Gdy zaczynał gimnazjum, to miał 180 cm wzrostu, gdy je kończył, już 205. Potem dobił do 210 cm i na starszego brata Aleksandra może z powodzeniem mówić mały. - Ma tylko 193 cm i patrzę na niego z góry - śmieje się Mateusz.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie