Międzynarodowy Festiwal Filmowy EnergaCAMERIMAGE zaprasza na wystawę prac Ryszarda Horowitza

Patronat Polska Press Grupa oraz Serwisu i.pl
Najbardziej rozpoznawalny na świecie polski fotografik, uznawany za jednego z pionierów fotografii reklamowej weźmie udział w jubileuszowej edycji Festiwalu EnergaCAMERIMAGE, objętego patronatem medialnym Polska Press Grupa, wydawcy Nowości Dziennik Toruński oraz portalu i.pl Od 13 listopada w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu oglądać będzie można retrospektywną wystawę „Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022”. Artysta nie tylko zaprezentuje swoje najważniejsze prace, ale także spotka się z gośćmi festiwalu i mieszkańcami Torunia.

Ryszard Horowitz należy do grona najbliższych przyjaciół Festiwalu. Jego fotokompozycja stała się symbolem pierwszej edycji Camerimage w 1993 roku. Artysta brał wówczas udział w pracach jury konkursu kształtując kryteria oceny obrazu w kompozycjach filmowych prezentowanych na Festiwalu. Goście drugiej edycji Camerimage mogli podziwiać wystawę jego dzieł, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. W kolejnych latach artysta jeszcze kilkukrotnie brał udział wydarzeniu jako gość i juror, a w 2015 roku po raz drugi zaprojektował festiwalowy plakat, tym razem dla wydarzenia, które odbywało się wówczas w Bydgoszczy.

Podczas tegorocznej, jubileuszowej edycji Festiwalu EnergaCAMERIMAGE prace Horowitza podziwiać będzie można w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu oraz w siedzibie Fundacji Tumult. Wśród prezentowanych podczas wystawy prac znajdzie się między innymi dyptyk plakatów festiwalowych składający się z fotokompozycji z 1993 i 2022 roku, spinających klamrą 30 lat istnienia Camerimage. Oba plakaty z dyptyku, z autografem mistrza trafią do 30. szczęśliwców którzy jako pierwsi zgłoszą chęć ich nabycia. Twórca weźmie również udział w otwartym spotkaniu z mieszkańcami Torunia i gośćmi Festiwalu EnergaCAMERIMAGE. Wydarzeniu towarzyszyć będzie projekcja filmu dokumentalnego „Polański, Horowitz. Hometown” opowiadającemu o dzieciństwie dwóch wielkich artystów, których losy splotły się w czasie drugiej wojny światowej. Wernisaż wystawy odbędzie się w niedzielę, 13 listopada, o godzinie 17:00 w CSW. Prace Horowitza oglądać będzie można jedynie przez dwa tygodnie do 27 listopada 2022 roku, dlatego już dziś warto zaplanować wizytę na wystawie „Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022”.

Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022

Ryszard Horowitz jest był prekursorem stosowania efektów specjalnych w fotografii w czasach przed obrazowaniem cyfrowym. Wraz z rozwojem technologii tworzył kolejne dzieła, wykorzystując nowatorskie techniki i programy komputerowe. Stał się wzorem dla grafików i fotografów zajmujących się reklamą, jego prace wyznaczały światowe trendy i inspirowały kilka pokoleń fotografów. Horowitz to jednocześnie niezwykle interesująca postać, której życie, jak sam podkreśla w wywiadach, to gotowy scenariusz na film. Urodził się w Krakowie 5 maja 1939 roku, cztery miesiące później Polska znalazła się pod okupacją Niemiec hitlerowskich, a cała jego rodzina została aresztowana i była przetrzymywana w kilku obozach koncentracyjnych. Cudem przetrwała, a po zakończeniu wojny osiedliła się ponownie w Krakowie jako jedna z niewielu rodzin żydowskich. Ryszard Horowitz należy do najmłodszych ocalałych z Auschwitz. Uczył się w Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie, następnie studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w rodzinnym mieście. W roku 1956, w czasie krótkiej politycznej i kulturalnej odwilży w Polsce, kiedy rząd subsydiował nowatorskie, oryginalne formy artystyczne, Kraków stał się nagle ośrodkiem awangardowego jazzu, malarstwa, teatru i filmu. Horowitz, mając wtedy siedemnaście lat, w pełni korzystał z tego ożywienia i w konsekwencji zafascynowała go fotografia amerykańska. W roku 1959 - wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i został studentem słynnego nowojorskiego Pratt Institute. W czasie studiów uzyskał stypendium u Aleksego Brodovitcha, wówczas jednej z najbardziej wpływowych postaci w kręgach grafiki wydawniczej i fotografii. Pracował w wielu instytucjach filmowych, studiach projektowych i fotograficznych a dowodem niezwykłej renomy jaką uzyskał w tamtym czasie było powierzeniu mu stanowiska dyrektora artystycznego w jednej z największych i najlepszych agencji reklamowych na świecie nowojorskiej Grey Advertising. W listopadzie 1967 roku otworzył własne studio fotograficzne, które prowadzi do chwili obecnej. Fotografia jest dla niego nie tylko zawodem, ale i życiową pasją. Przez następne czterdzieści pięć lat jego prace były wystawiane, publikowane i trafiały do zbiorów na całym świecie. Ryszard Horowitz otrzymał wszystkie najważniejsze nagrody i tytuły przyznawane fotografom. Artysta w początkowej fazie swej twórczości stosował różne techniki fotografii, retuszu, wielokrotnego naświetlania klisz czy manipulacji w ciemni fotograficznej. W czasach gdy nie istniała technika komputerowej obróbki zdjęć osiągnął niezwykłe efekty estetyczne, wykreował kultowe dziś obrazy. Jego prace przedstawiają często surrealistyczne światy intrygujące grą znaczeń i symboli, które na długo pozostają w pamięci.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Materiał oryginalny: Międzynarodowy Festiwal Filmowy EnergaCAMERIMAGE zaprasza na wystawę prac Ryszarda Horowitza - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński