Mózg na manowcach

Supernowa
Gdy nasze oczy widzą to, czego nie ma, winę za to może ponosić pewna substancja, którą nasz mózg zaczyna produkować w nadmiarze.

Czy wierzysz w zjawiska paranormalne - w telepatyczną wymianę myśli, wróżenie z ręki, seanse spirytystyczne, numerologię, wyginanie łyżeczek przy pomocy wzroku, przesuwanie przedmiotów i dziesiątki innych tajemnych sztuk? Jeśli tak, może to oznaczać, że twój mózg pracuje nieco inaczej niż mózgi twardo stąpających po ziemi racjonalistów.

Konkretnie chodzi o to, że możesz mieć w swoich komórkach mózgowych nieco więcej substancji zwanej dopaminą. Należy ona do najlepiej poznanych tzw. mediatorów mózgowych - związków chemicznych, które przekazują sygnały nerwowe pomiędzy komórkami. Mózg człowieka wytwarza wiele takich substancji. Bez nich nasze neurony nie mogłyby się ze sobą porozumiewać.

Nie sposób wymienić wszystkich funkcji, jakie w systemie nerwowym człowieka pełni dopamina. Między innymi pośredniczy ona w ruchach mięśni, a jej niedobór wywołuje chorobę Parkinsona. Równie szkodliwy może być nadmiar tej substancji lub też - co w pewnym sensie na jedno wychodzi - nadwrażliwość komórek nerwowych na jej obecność.

Wtedy dochodzi do zaburzeń emocjonalnych i psychicznych, w tym do rozwoju jednej z postaci schizofrenii. Dopamina ujawnia swoją potęgę, kiedy zaczynamy odczuwać silne pozytywne emocje. Euforia, zachwyt, oczarowanie, podziw, błogi nastrój, pożądanie - wszystkim tym stanom towarzyszy zwiększone wydzielanie tego związku.
Zdaniem niektórych badaczy taką "dopaminową" emocją jest także miłość, szczególnie ta od pierwszego wejrzenia, która spada na nas jak grom z jasnego nieba, sprawiając, że rzeczywistość zaczyna się nam mieszać z fantazjami na temat obiektu westchnień miłosnych.

Tą właśnie cechą dopaminy polegającą na "odrealnianiu" nam rzeczywistości zajęli się naukowcy z Kliniki Uniwersyteckiej w Zurychu. Stojący na czele zespołu neurolog, prof. Peter Brugger, prowadzi od lat badania nad uzależnieniami. Wiele silnych narkotyków, takich jak amfetamina, kokaina i MDMA (Ecstasy) zwiększa poziom dopaminy w mózgu, wywołując u odurzonego człowieka silne pobudzenie i stan euforii.

Skoro neurony skąpane w dopaminie mogą ulegać rozmaitym urojeniom i iluzjom, Brugger postanowił - na marginesie swoich głównych badań - zmierzyć jej poziom u ludzi wierzących w istnienie zjawisk paranormalnych. W tym celu wybrał dwadzieścia osób, które w przeprowadzonej przez niego ankiecie przyznały się do takich przekonań. Drugą dwudziestkę stanowili zdeklarowani sceptycy krytycznie nastawieni do wszelkich nadprzyrodzonych zjawisk.

Cała grupa otrzymała preparat podnoszący poziom dopaminy w mózgu. Była to L-dopa, podawana pacjentom z chorobą Parkinsona. U wszystkich osób stwierdzono łagodne objawy schizofrenii, w tym drobne halucynacje wzrokowe.

Naukowiec postanowił to wykorzystać. Sadzał każdą z nafaszerowanych lekiem osób przez ekranem i przez ułamki sekund wyświetlał jej rozmaite obrazki. Zwykle były to chaotyczne plamy, czasem jednak pokazywano twarz człowieka. Uczestnicy testu musieli powiedzieć, ile takich twarzy dojrzeli podczas seansu. Dodajmy, że taki sam test wykonano przed podaniem leku. Wtedy zwolennicy zjawisk paranormalnych znacznie częściej widzieli ludzkie oblicza, niż sceptycy. Ci pierwsi dostrzegali je nawet wtedy, gdy ich nie wyświetlano.

Za to ci drudzy nie widzieli takich twarzy na ekranie nawet wtedy, gdy im je wyświetlano. Obie grupy nie były zatem zdolne do prawidłowej oceny sytuacji. Zbyt realistyczne podejście do problemu okazało się także błędne. A co się działo po zażyciu leku? Tym razem sceptycy upodobnili się w swoich reakcjach do "osób paranormalnych". - Zwiększona dawka dopaminy w mózgu zwiększa skłonność do ulegania omamom wzrokowym, a zapewne także i innym iluzjom - doszedł do wniosku Brugger.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie