Nadal bez przełamania. Gwardia Koszalin przegrała w Sierpcu

Krzysztof Marczyk
Krzysztof Marczyk
Niechlubna seria porażek trwa. Tym razem Gwardia Koszalin przegrała na wyjeździe z wyżej notowanym Mazurem Sierpc w meczu w ramach 6. kolejki rozgrywek.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy dobrze odnajdywali się na kole Gwardzistów, w 17. minucie prowadząc 10:7. Zgodnie z przewidywaniami, podopieczni trenera Piotra Stasiuka mieli problemy ze sforsowaniem najsolidniejszej defensywy ligi. Mazur umiejętnie stawał zasieki, potrafił podejść wysoko i zagrożenie zdusić w zarodku. Piłka między koszalińskimi szczypiornistami krążyła zbyt wolno, w związku z czym ich akcje nie stanowiły większego zagrożenia dla gospodarzy. Najpewniejszą szansą na zdobywanie bramek było liczenie na szybkie kontry po obronach bramkarzy, ale uzależnienie wszystkiego od golkiperów było zbyt ryzykowne. W 23. minucie było 13:11, a koszalińska ekipa, gdy już próbowała zbliżyć się do przeciwników, to ci zaraz zwiększali dystans.

Po zmianie stron Gwardziści narzucili tempo, wiedząc, że czas ucieka. Skuteczniejsza, szybsza i odważniejsza gra zaowocowała tym, że w 34. minucie strata do Mazura była minimalna (gospodarze prowadzili 18:17). W dalszym ciągu trzeba było jednak gonić wynik i do objęcia pełnej kontroli na parkiecie było daleko. Aż w końcu, w 38. minucie zrobił się remis 19:19 i mogło dawać to przyjezdnym nadzieję, że jednak nie przedłużą serii porażek. Koszaliński zespół złapał wiatr w żagle i rozpędzony zaczął trafiać kolejne gole (Jakub Radosz, Krzysztof Karnacewicz, Marek Jakutowicz), wychodząc na prowadzenie. To zwiastowało emocjonującą końcówkę spotkania.

W 42. minucie było 24:22 dla Gwardii, więc wyniku nie można było w żadnej mierze nazwać bezpiecznym. Potwierdzenie, że tak właśnie jest przyszło w 52. minucie, kiedy to ponownie zrobił się remis (26:26). Na cztery minuty przed końcem spotkania to Mazur był w lepszej sytuacji (31:29), a nad Gwardią - która coraz mocniej zaczęła uginać się pod presją - zaczęło krążyć widmo kolejnej przegranej. I już do końcowej syreny nie udało się go od siebie odpędzić. Przełamania koszaliński zespół będzie musiał szukać w kolejnych meczach.

Mazur Sierpc - Gwardia Koszalin 34:31 (17:14)

Zobacz także: Magazyn Sportowy GK24 21.10.2019

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic :(

Przykro to stwierdzić, ale nie odpowiednie osoby na nie odpowiednich miejscach (Prezes i Trener).

Nowi zawodnicy to juniorzy którzy grają pierwszy sezon w 1 ligowych rozgrywkach, nie mając żadnego ogrania- szkoda tylko ze muszą go szukać w naszym klubie.

Poprzedni sezon zakończony na 6 miejscu (2 pkt mniej niż 4) wynikał z chłopaków którzy byli ograni i zgrani 2 wzmocnienia.

Szkoda, szkoda jesCze raz Szkoda.

Może w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy... nie wszystko stracone.

K
Kibic

Trener nie wyciąga wniosków, nadal... Brak ogranych zawodników , sami młodzi, brak gry zespołowej . Trener i prezes do wymiany ! Gwardia spadnie do 2 ligi pod ich " dowództwem"

Dodaj ogłoszenie