Napięcie na granicy ukraińsko-rosyjskiej. W czwartek rozmowa Joe Bidena i Władimira Putina

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Napięcie na granicy ukraińsko-rosyjskiej. W czwartek rozmowa Joe Bidena i Władimira Putina
Napięcie na granicy ukraińsko-rosyjskiej. W czwartek rozmowa Joe Bidena i Władimira Putina MANDEL NGAN/AFP/East News
Udostępnij:
W czwartek odbędzie się wcześniej niezapowiadana rozmowa prezydenta USA Joe Bidena i prezydenta Rosji Włdimira Putina. Dzień wcześniej odbyły się konsultacje szefów dyplomacji z Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i USA.

W środę wieczorem czworo szefów dyplomacji Annalena Baerbock (Niemcy), Jean-Yves Le Drian (Francja), Antony Blinken (USA) i Liz Truss (Wielka Brytania) rozmawiało na temat sytuacji na granicy Ukrainy z Rosją. Podczas rozmowy omówiono także przyszłe formaty dialogu z Moskwą.

Jak informował Biały Dom, konsultacje są reakcją na "wzmocnienie sił militarnych Rosji na granicy z Ukrainą".

Rozmowa Biden – Putin

W czwartek późnym wieczorem, a dokładniej koło 21.30 polskiego czasu ma odbyć się wcześniej niezapowiadana rozmowa telefoniczna prezydenta USA Joe Bidena i prezydenta Rosji Włdimira Putina.

Waszyngton poinformował, że przed tą rozmową Biden oraz amerykańska dyplomacja prowadziła konsultacje na wielu płaszczyznach.

"Prezydent Biden rozmawiał z przywódcami w Europie, a przedstawiciele administracji Bidena zaangażowali się w wielostronne rozmowy z NATO, UE i OBWE. Przedstawiciele przeprowadzili też liczne konsultacje ze swymi odpowiednikami, również z krajów wschodniej flanki NATO, dwustronnie oraz w formacie B9 (Bukareszteńska Dziewiątka), a także z Ukrainą" - głosi komunikat.

Wysokiej rangi przedstawiciel administracji USA przekazał agencji Reuters, że rozmowa odbędzie się na życzenie strony rosyjskiej. Podkreślił również, że Stany Zjednoczone są gotowe odpowiedzieć na "jakąkolwiek inwazję Rosji na Ukrainę".

- Jesteśmy w momencie kryzysu, a rozwiązanie tego problemu i znalezienie ścieżki deeskalacji będzie wymagało dużego zaangażowania - dodał.

Oficjalne rozmowy dyplomacji dwóch państw mają rozpocząć się 10 stycznia.

Poprzednio liderzy USA i Rosji rozmawiali w formacie wideokonferencji, przez ponad dwie godziny, 7 grudnia.

Żądania Rosji

17 grudnia rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych sformułowało w stronę NATO oraz USA żądania, które według Kremla są konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa w regionie.

Projekt traktatu z USA zawiera 8 punktów. W tym artykuł 4., kluczowy dla Moskwy: "Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się do wykluczenia dalszego rozszerzania Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego na kierunku wschodnim i do odmowy przyjęcia do Sojuszu państw należących wcześniej do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich".

Moskwa oczekuje zablokowania przystąpienia do NATO Ukrainy oraz Gruzji, ponieważ takie rozszerzenie zdaniem rosyjskiego MSZ, prowadziłoby do rozmieszczenia tam systemów rakietowych, które mogłyby być wymierzone w Rosję.

"W fundamentalnym interesie bezpieczeństwa europejskiego konieczne jest formalne odwołanie decyzji szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku, że 'Ukraina i Gruzja staną się członkami NATO" – stwierdzono w oświadczeniu MSZ Rosji.

Oprócz tego zaproponowano kroki, które pozwoliłyby na zmniejszenie napięcia w regionie, między innymi przeprowadzenie ćwiczeń wojskowych w uzgodnionych limitach od granic Rosja-NATO, czy ustanowienie bezpiecznych odległości między okrętami wojennymi i samolotami na Morzu Bałtyckim i Czarnym.

Prawie natychmiastowo na oświadczenie Rosji odpowiedział Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenber stwierdzając, że „podstawową zasadą jest to, że każdy naród ma prawo wybrać własną drogę oraz to, jakiego rodzaju uzgodnień dotyczących bezpieczeństwa chce być częścią.” - O stosunkach NATO z Ukrainą decyduje 30 sojuszników zjednoczonych w NATO oraz Ukraina. Nikt inny. Nie możemy zaakceptować, że Moskwa próbuje przywrócić system, w którym wielkie mocarstwa, takie jak Rosja, mają strefy wpływów, w których mogą kontrolować i decydować sobie o tym, co robią inne kraje – podkreślił Stoltenberg.

Natomiast sekretarz stanu USA Antony Blinken, oznajmił, że prezydent Biden uważa, iż koncepcja stref wpływów powinna zostać wyrzucona na śmietnik historii i pozostanie przy tym zdaniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Materiał oryginalny: Napięcie na granicy ukraińsko-rosyjskiej. W czwartek rozmowa Joe Bidena i Władimira Putina - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie