MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Naprawią single tracka na Górze Chełmskiej? Władze miasta chcą zacząć od spotkania

Piotr Polechoński
Temat single tracka powraca niczym bumerang.
Temat single tracka powraca niczym bumerang. archiwum/Facebook / Góra Chełmska na tak, dla Singletrack
Dramat, fuszerka, katastrofa - tak rowerzyści mówią o trasie single track na wzgórzach Góry Chełmskiej, oddanej do użytku w 2019 roku. Po krótkim czasie korzystania z niej, jej stan techniczny był tak zły, że konieczny był poważny remont. Ale i ten pomógł niewiele. W ratuszu planują od nowa zająć się tą sprawą. Chcą zacząć od spotkania z grupą miłośników tej trasy.

Single track to atrakcja dla rowerzystów lubiących sportową jazdę w trudniejszym terenie. Pięć lat temu taka jednokierunkowa, siedmiokilometrowa trasa powstała na terenie Góry Chełmskiej w ramach Budżetu Obywatelskiego. Od początku jednak miłośnicy tego typu rowerowej aktywności narzekają na standard wykonania i apelują o skuteczną naprawę. Spotkanie z nimi w tej właśnie sprawie zapowiadają w ratuszu.

- Zgodnie z regulaminem środki z Budżetu Obywatelskiego są przeznaczane na realizacje zadań, które powinny być sfinalizowane w przeciągu jednego roku budżetowego. W związku z powyższym nie ma możliwości utrzymywania inwestycji, w ramach Budżetu Obywatelskiego, po upływie tego czasu - mówi Agnieszka Grodzka, rzecznik prasowy prezydenta Koszalina.

- Mamy świadomość, że obecny stan trasy uniemożliwia miłośnikom tego typu aktywności korzystanie z niej. Zrozumiała jest również paląca potrzeba rozwiązania tego problemu. Powstał więc pomysł zorganizowania spotkania z ludźmi zaangażowanymi w powstanie single tracka, miłośnikami tej trasy. Chcemy usiąść i przeprowadzić rozmowę wraz z przedstawicielami koszalińskiego Zarządu Dróg i Transportu, dowiedzieć się jakie są potrzeby oraz wypracować realne rozwiązania. Wszystkim zależy na tym, by single track stał się jedną z wizytówek Koszalina - dodaje rzeczniczka.

Pomysł ze spotkaniem bardzo dobrze ocenia Jacek Gaługaz, miłośnik dwóch kółek i jeden ze współautorów pomysłu, aby single track został sfinansowany w ramach Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego.

- Bardzo się cieszymy z takiej inicjatywy ze strony miasta i na pewno w takim spotkaniu weźmiemy udział. Już tyle razy interweniowaliśmy w tej sprawie, zwracaliśmy uwagę na zły stan tej trasy i niewiele do tej pory się zmieniło. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej – podkreśla.

Przypomnijmy: wykonawcą trasy została firma PIB Magro, której finansowa oferta (762 tys. zł) została ostatecznie zaakceptowana w przetargu. Niestety dość szybko, o czym wielokrotnie pisaliśmy w „Głosie”, stan techniczny trasy mocno się pogorszył. Główny wykonawca w ramach gwarancji miał naprawiać te wady, które wynikać miały z błędów powstałych w czasie budowy trasy.
Naprawy gwarancyjne zdaniem użytkowników niewiele jednak dały i stan trasy ciągle pozostawiał wiele do życzenia.

Na forach internetowych miłośnicy górskiej jazdy nie zostawiali na władzach miasta i wykonawcy suchej nitki. Ratusz obarczali winą za zły wybór w trakcie przetargu, bo Magro nie miało doświadczenia w tego rodzaju inwestycjach, a urzędnicy zrezygnowali z firmy z południa Polski, która takie doświadczenie miała. Wykonawcę krytykowali za brak wiedzy i doświadczenia w budowie tras rowerowych single track.

Władze miasta w końcu zdecydowały, że cała trasa zostanie wyremontowana. Jednak licznych jej użytkowników najpierw zdziwiło to, że remont nie ruszył w ramach gwarancji (miasto firmie Magro zapłaciło za niego kolejnych 118 tys. zł), a potem rozczarował ich finalny efekt kilkutygodniowych prac.

- Sytuacja jest kuriozalna - komentował Gaługaz w 2022 roku.

- W przetargu wygrała firma lokalna bez doświadczenia. Trasa od samego początku ulega degradacji. Co robi ratusz? Dorzuca 118 tys. zł dla wykonawcy. Wykonawca dorzuca trochę żwiru, uklepuje go. Przejechało 50 rowerzystów i znowu żwir się kupy nie trzyma. Trudno nie czuć jednego wielkiego rozgoryczenia – podkreślał dwa lata temu.

Aktualnie deszcze i zmienna aura spowodowały, że single track w kilku miejscach jest w tak w złym stanie, że nawet dla doświadczonego rowerzysty jest wielkim wyzwaniem, aby go bezpiecznie przejechać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Francja obawia się szpiegów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński