Nasze Dobre z Pomorza: Zależy nam na jakości

Joanna Boroń
Joanna Boroń
Poza planami dotyczącymi budowy przetwórni, na bieżąco czynione są inwestycje w nowoczesne technologie chowu i hodowli
Poza planami dotyczącymi budowy przetwórni, na bieżąco czynione są inwestycje w nowoczesne technologie chowu i hodowli Materiały prasowe
Udostępnij:
Gospodarstwo Rybackie DADOŃ początkowo funkcjonowało jako firma jednoosobowa. Dziś zatrudnia już około 50 osób i jest jednym z liderów sprzedaży ryb słodkowodnych

Firma została stworzona przez Jarosława Dadonia w 1989 roku, a dzisiaj prowadzona jest przez jego dzieci. Emilia Dadoń, współwłaścicielka Gospodarstwa: - Mój tata, który stworzył tę firmę od podstaw i umiejętnie z dużym sukcesem ją prowadził zostawił nam dobrze funkcjonujący zakład. Jego praca teraz procentuje. Gospodarstwo oparte jest na pracy i doświadczeniu bardzo zaangażowanych ludzi.

Dziś działalność gospodarstwa prowadzona jest w czterech ośrodkach pstrągowych. Centrum zarządzającym oraz logistycznym, operującym własną specjalistyczną flotą transportową pozostaje Sianów. Posiada doskonałą lokalizację przy głównej krajowej szosie. Znajduje się tu rozbudowana hodowla ze stawami towarowymi, a także baza magazynowa, chłodnie towarowe, przetwórnia, centrum sprzedaży hurtowej i detalicznej oraz specjalistyczna myjnia dla samochodów ciężarowych.

Dwa z ośrodków wchodzących w skład gospodarstwa rybackiego zajmują się produkcją materiału zarybieniowego, w tym narybku pstrąga tęczowego, alpejskiego (palii), źródlanego oraz ich krzyżówek. Na pozostałych ośrodkach prowadzony jest ich zrównoważony tucz.

- Każdy z gatunków przez nas hodowanych oferujemy całorocznie, również w formie wstępnie przetworzonej, w tym ryby patroszone, płaty, filety, dzwonka w ramach sprzedaży bezpośredniej oraz sprzedaży marginalnej i lokalnej. Posiadamy własną przetwórnię. Wchodzimy na rynek z nowymi propozycjami produktu. To jest nasz pomysł, nasz surowiec, nasz produkt. Mówię tutaj o przetworach z ryby surowej, o kawiorze z pstrąga - mówi pani Emilia. - Z roku na rok zwiększamy sprzedaż Salvelinusów co świadczy o przekonywaniu się klientów do innych ryb łososiowatych poza pstrągiem tęczowym. Pstrąg tęczowy zawdzięcza sukces rynkowy temu, że był stale dostępny. Jeżeli nowe gatunki będą dostępne w handlu przez cały rok, to stworzą sobie grono wiernych klientów.

Dla firmy priorytetem jest wysoka jakość. Na etapie chowu to głównie jakość wody i stosowanych pasz decyduje o jakości mięsa. - Poza tym szereg zasad ogólnie określonych jako Dobra Praktyka Produkcyjna, w czym mamy duże doświadczenie. Podczas przetwarzania kluczowe są szybkie schłodzenie surowca i odpowiednia temperatura jego przechowywania. Ostatecznie krótki czas dostarczenia do klienta zadecyduje o sukcesie całego procesu produkcji. Naszą firmę charakteryzuje duża elastyczność, łatwość dostosowania się do wymogów klienta i przede wszystkim własny świeży produkt przygotowywany na życzenie klienta - zdradza nasza rozmówczyni.

Firma systematycznie powiększa swój potencjał produkcyjny i jest obecnie jednym z liderów sprzedaży krajowej ryb słodkowodnych.

Nasze Dobre z Pomorza. Zobacz wszystkich kandydatów i zagłosuj!

Zobacz także:

Gala Nasze Dobre

Gala Nasze Dobre. Najlepsze firmy z Pomorza w Filharmonii [w...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lothbrock
proszę pojechać i zobaczyć jak wygląda woda w Unieście przed hodowlą a jak poniżej hodowli. syf syf i jeszcze raz syf. dzięki zasranym hodowlom nie ma pstrąga potokowego, nie ma nic, małe lokalne rzeczki jak polnica czy uniesta służą jako zasilanie w wodę i odprowadzanie ścieków z hodowli. na wyprodukowanie kilograma pstrąga spuszcza się do rzeki do 1.5kg odchodów. hodowle ryb to naruszenie ekosystemu. do tego ryby hodowlane są szkodliwe dla człowieka.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie