Nie taki diabeł straszny! Gry mogą pozytywnie wpłynąć na ciebie i twoje dzieci. Naukowcy mają na to dowody!

DW
Gry komputerowe oskarżane są o całe zło tego świata: ogłupianie dzieci, znieczulicę społeczną, złe stopnie u uczniów, niski przyrost naturalny, wypadki samochodowe, strzelaniny, zwyrodnienia kręgosłupa, rozbicie relacji międzyludzkich, zamknięcie młodszych pokoleń w domach. Wiele niezależnie przeprowadzonych od siebie badań wskazuje… jednak na to, że granie może nam dać wiele dobrego!

Kiedyś to były czasy, dzisiaj już nie ma czasów

Wpływ gier komputerowych i konsolowych na zdrowie graczy jest tematem starym jak same komputery i konsole. Dzisiaj powraca on ze zdwojoną siłą. Coraz większą popularność w mediach społecznościowych zyskują grupy i strony, na których opiewa się złote czasy sprzed ery smartfonów i komputerów, gdy dzieci bawiły się na dworze, a o Among Us lub nowym Assasin’s Creed nikt jeszcze nie marzył. Na graczy często patrzy się tam z wyższością, np. wyśmiewając trzydziestolatków wyczekujących na kuriera z nowym PS5 lub złoszcząc się, że mistrzowie w e-sporcie powinni „zabrać się do prawdziwej roboty”. Jeśli jakieś narzekanie ucichło, to pomstowanie na młodzież, która wprawdzie wychodzi na zewnątrz, ale nie spędza tam czasu, jak dawniej bywało (gra w Pokemon Go, zamiast wisieć na trzepaku).

Zagrożenia związane z grami istnieją, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą.

Lista obaw związanych z grami jest olbrzymia. Nastawione na sensację media straszą nas, że najmłodsze pokolenie jest zupełnie uzależnione od elektroniki, skazane na choroby wzroku i kręgosłupa i zupełny brak empatii. Wiele artykułów i programów informacyjnych potwierdza obawy rodziców i partnerów. Oczywiście, nie możemy zaklinać rzeczywistości i twierdzić, że uzależnienie od gier i związane z nim przypadłości fizyczne nie istnieją. Absolutną koniecznością jest pomoc osobom, które mają z tym problem. Konieczne jest także uporządkowanie kwestii mikropłatności w grach, które oferują tzw. lootboxy (wiele wskazuje, że uzależniają jak hazard). Rodzice powinni jak najbardziej interesować się tym, w co grają ich dzieci, a osoby przesiadujące długie godziny przed ekranem (nie tylko gracze) muszą podwójnie zadbać o swój wzrok i kręgosłup. Nie wylewajmy jednak dziecka z kąpielą. Wiele niezależnych od siebie badań wskazuje, że granie może:

  • poprawiać samopoczucie,
  • pozytywnie wpływać na koordynację oko-ręka
  • pomagać w opóźnieniu objawów demencji i Alzheimera
  • uśmierzać ból
  • zwiększać kreatywność
  • poprawiać orientację przestrzenną
  • uczyć empatii
  • motywować do czytania i tworzenia własnych treści.

Pewnie jeszcze wielu z was odpowie, że liczne tytułu mają także wartość edukacyjną - to jest jednak temat na osobny artykuł. Aby przeczytać więcej na temat korzyści z grania, kliknij na poniższy przycisk:

380 mln danych użytkowników Spotify w niepowołanych rękach

Wideo

Materiał oryginalny: Nie taki diabeł straszny! Gry mogą pozytywnie wpłynąć na ciebie i twoje dzieci. Naukowcy mają na to dowody! - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.