Ostatnie godziny przed zaginięciem spędziła w Rosnowie. Rodzina szuka Elżbiety Giedo WIDEO

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska

Wideo

- Najgorsza jest niepewność. I bezsilność – mówi Natalia Wiśniewska, córka zaginionej Elżbiety Giedo. 14 lipca jej mama weszła do lasu w Rosnowie i ślad po niej zaginął. Zagadkową sprawą zajęły się ogólnopolskie media.

Od zaginięcia 65-letniej Elżbiety Giedo minęły ponad dwa miesiące. Rodzina, choć to niezwykle trudne, nie traci nadziei. W środę bliscy Elżbiety spotkali się z ekipą programu TVP „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...”, który od 1996 roku pomaga w poszukiwaniu osób zaginionych. Towarzyszyliśmy im w miejscach, gdzie kobieta spędziła ostatnie godziny przed zaginięciem. Materiał o sprawie na ogólnopolskiej antenie ukaże się w październiku.

Ostatnie godziny przed zaginięciem spędziła w Rosnowie. Rodzina szuka Elżbiety Giedo WIDEO

14 lipca Elżbieta Giedo obchodziła 65. urodziny. Na ukochanej działce nad Jeziorem Rosnowskim przygotowała obiad. Zostawiła włączony telewizor, jedzenie na stole i wyszła. Około godziny 17 na działkę przyjechała Natalia, córka Elżbiety, z synkiem i tatą. Drzwi wejściowe były zamknięte.

– Zadzwoniłam do mamy. Odebrała jej koleżanka. Powiedziała, że mama zostawiła dokumenty i telefon, weszła do lasu i nie wróciła – opisuje Natalia Wiśniewska.

- To był szok. Od razu pojechaliśmy w miejsce, gdzie była ta koleżanka, gdzie wcześniej siedziały z Elą na murku, blisko tamy na rzece Radew. Zaczęliśmy poszukiwania. Przyjechali policjanci z psem. Szukaliśmy do wieczora. I nic – Paweł Giedo, mąż zaginionej, o wydarzeniach z 14 lipca mówi, przełykając łzy. – Coś się musiało wydarzyć. Ela nie wzięła nawet papierosów. Uwielbiała palić i to do niej niepodobne… Ostatnio słyszałem, że borelioza może mieć wpływ na psychikę, a Ela na nią chorowała. Musiało się coś zadziać. Może wsiadła w samochód i gdzieś pojechała. Może straciła świadomość. Może gdzieś jest. Tylko gdzie? Jeśli już, to gdzieś w Polsce. Tu jej wszyscy szukają. Nie wiem. Brakuje mi już sił…

Dziesiątki osób zaangażowały się w poszukiwania Elżbiety Gie...

Po raz ostatni Elżbietę Giedo widziano około godz. 16 na parkingu leśnym przy drodze nr 168, prowadzącej do miejscowości Rosnowo, gdzie znajduje się przejazd kolei wąskotorowej. – Widział ją jej znajomy. Pozdrowił ją, ale nie odpowiedziała – wskazuje Paweł Giedo. W tym miejscu ślad kobiety się urwał. Tu ślad zgubiły też psy tropiące.

- Niczego bardziej nie pragniemy, jak tylko zobaczyć ją całą i zdrową. Każdego dnia towarzyszy nam niepewność. Ona jest najtrudniejsza. I bezsilność. Jeśli stało się najgorsze, jeśli mama nie żyje, chcielibyśmy się z nią odpowiednio pożegnać – akcentuje Natalia.

Sprawa jest zagadkowa. Przez wiele dni policjanci, strażacy ratownicy WOPR skrupulatnie przeszukiwali hektary lasu. Płetwonurkowie sprawdzili okoliczne zbiorniki wodne. Bez skutku. Rodzina zaangażowała jasnowidza. Wskazane przez niego miejsca nie potwierdziły się.

Trwają poszukiwania 65-letniej Elżbiety Giedo. Policjanci sprawdzają m.in. szpitale w całym kraju

– Sprawdziliśmy tereny wskazane przez wędkarzy, jako chętnie odwiedzane przez Elżbietę Giedo. W akcję poszukiwawczą włączonych zostało pięć psów, wyszkolonych do odnajdowania zwłok. Wykorzystywaliśmy dron z kamerą termowizyjną – wylicza kom. Monika Kosiec, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. - W sumie w poszukiwaniach uczestniczyły setki osób, mundurowych, ale i mieszkańców, wolontariuszy. Niestety, nie przyniosły żadnego rezultatu.

Policjanci sprawdzają szpitale i urzędy w całej Polsce. Weryfikują, czy do izby przyjęć nie trafiła osoba, która nie potrafi potwierdzić swojej tożsamości.

- Staram się już nie zaczynać dnia od przeszukiwania sieci. Staram się skupić na synu, bo przecież każda informacja o mamie dotrze do mnie w pierwszej kolejności. Próbujemy normalnie żyć, ale to bardzo trudne – mówi Natalia Wiśniewska. - Wiem, że wiele osób cały czas ma oczy szeroko otwarte i wciąż rozglądają się za mamą. Za to i za każdą pomoc, za wsparcie i zaangażowanie w poszukiwania z całego serca dziękujemy. I prosimy – jeśli zobaczycie osobę podobną do mamy, zadzwońcie na policję. Czekamy na nią. I bardzo tęsknimy – dodaje córka zaginionej.

Elżbieta Giedo ma 65 lat i mieszka w Koszalinie. Ma ok. 168 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, włosy krótkie, koloru blond. W dniu zaginięcia ubrana była w jeansową koszulę koloru niebieskiego, czarne leginsy. Zaginiona może nosić okulary. Osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat Elżbiety Giedo, proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie pod numerem telefonu 47 78 415 11 lub 47 78 414 70.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja
Są dwie opcje, obie pesymistyczne: zachowanie zaginionej sugeruje chęć pozbawienia się życia, z drugiej strony zadziwiająca jest koincydencja, że miejsce, w którym ostatnio była widziana jest miejscem, w którym psy tropiące utraciły ślad. Rozumiem, że policja to profesjonaliści i znajomego, który ostatnio widział zaginioną dokładnie przesłuchano.
Dodaj ogłoszenie