Oświatowe tarapaty z subwencją w Szczecinku

Rajmund Wełnic
Ośrodek w Świątkach to placówka zajmująca się kształceniem dzieci i młodzieży o różnych stopniach niepełnosprawności.
Ośrodek w Świątkach to placówka zajmująca się kształceniem dzieci i młodzieży o różnych stopniach niepełnosprawności. Rajmund Wełnic
Szczecineckie starostwo ma kolejny problem ze szkolnictwem - fiskus przymierza się do tego, aby zabrać ponad 1,1 miliona zł nieprawidłowo - jego zdaniem - pobranej subwencji oświatowej.

Sytuacja jest podobna do tej w powiecie sławieńskim, jaką opisywaliśmy w "Głosie" (z 29 stycznia), gdzie skarbówka chce zwrotu około 700 tys. zł. W powiecie szczecineckim formalnie jeszcze zwrotu się nie domaga, ale stanie się to zapewne wkrótce. Wszystko po kontroli Urzędu Kontroli Skarbowej "celowości i zgodności z prawem gospodarowania środkami publicznymi".

- Stwierdzone nieprawidłowości polegały na tym, że powiat szczecinecki nie wywiązał się z obowiązku sprawdzenia kompletności i poprawności danych przekazanych z baz danych oświatowych prowadzonych przez kilka placówek oświatowo-wychowawczych - informuje Bogusław Jóźwik, rzecznik UKS w Szczecinie. Chodzi o rok 2011 i 2013 - wtedy starostwo miało pobrać subwencję oświatową wyższą od należnej aż o 1,13 mln zł. Pieniądze już oczywiście dawno wydano.

O co chodzi? - Nie wnikając w szczegóły, kwestionuje prawidłowość decyzji o stopniu niepełnosprawności, głównie dzieci z ośrodka szkolno-wychowawczego w Świątkach, w tym także te dotyczące najcięższych przypadków - mówi wicestarosta Marek Kotschy. - Nie zgadzamy się z takimi wynikami kontroli, naszym zdaniem UKS nie jest organem, który powinien kwestionować takie orzeczenia, tylko kurator oświaty. A z kontrole kuratoryjne mieliśmy i nikt nie miał żadnych zastrzeżeń w tej materii.

Dodajmy, że rzeczony milion wziął się z tego, że subwencja na ucznia niepełnosprawnego wynosi około 40 tys. zł rocznie, czyli 9 razy więcej niż na dziecko zdrowe. Ma to oczywiście związek z wyższymi kosztami kształcenia. - Co miała zrobić pani dyrektor SOWS dostając orzeczenie? - dziwi się Marek Kotschy. - Przecież nie mogła go kwestionować. Zdaniem wicestarosty bezspornie można mówić o około 100 tys. zł nadpłaconej subwencji do zwrotu. Reszta dotyczy przypadków losowych, które można sensownie wyjaśnić.

Co teraz? Wyniki kontroli trafią do Ministerstwa Finansów, które je zweryfikuje i wyda decyzję. - My już swoje wyjaśnienia do MG wysłaliśmy, mam nadzieję, że zostaną uwzględnione - wicestarosta nie ukrywa jednak, że liczy się z niekorzystną decyzją. Powiat wtedy na pewno skorzysta z procedury odwoławczej, łącznie z sądem administracyjnym. - Nawet, gdyby to nie dało rezultatu, możemy wystąpić do ministra o umorzenie lub rozłożenie należności na raty - uspokaja Marek Kotschy. - W naszymi imieniu interpelację w tej sprawie złożył już także poseł Wiesław Suchowiejko.

Jednorazowy zwrot ponad miliona zł - przy napiętym budżecie - byłby bowiem kłopotliwy. Zwłaszcza, że subwencja na wszystkie placówki oświatowe (prawie 34 mln zł w roku 2015) podległe powiatowi z ledwością wystarcza na płace nauczycieli i obsługi. Co roku starostwo dopłaca więc kilka milionów do szkolnictwa i właśnie zaczęło szukać oszczędności. Z powodu malejącej liczby uczniów chce zlikwidować Zespół Szkół nr 3, czyli "budowlankę" i kształcenie w zawodach budowlanych przenieść do "mechanika".

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Było fikać z budowlanką, robić zamach na jedną z nielicznych placówek kształcących w sensownym zawodzie? To teraz kurator wam pomoże ;) oj pomoże, a skarbówka dołoży. Weźcie się lepiej za kuźnie generujące tabuny bezrobotnych, wirtualne kierunki bez uprawnień zawodowych np. elżbieta, majami, ekonom, pseudo-mundurówki z białego boru, stado prywatnych szkółek dla dorosłych (państwowe wystarczą). Reforma powinna być kompleksowa i przemyślana. Ciekawe w jakim kierunku będzie kształciło Wielkie Centrum Edukacji Ekologicznej? Nazwa Hotel Powiatowy była by uczciwsza i sensowniejsza. Wrąbaliście się w nieprzemyślaną inwestycję na którą was nie stać i z której nie można się już wycofać. Mleko się rozlało, a teraz trzeba pościerać. Jedne rozwiązanie to powiedzieć ludziom prawdę, by zachować twarz i liczyć, że zgodzą się na niepopularne reformy.

Dodaj ogłoszenie