Parkingowe zdzierstwo w Mielnie. Cztery złote za godzinę

    Parkingowe zdzierstwo w Mielnie. Cztery złote za godzinę

    Inga Domurat, inga.domurat@gk24.pl

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    Na razie za postój na parkingu przy ul. Nadbrzeżnej, od którego do morza dzieli raptem kilkanaście metrów, opłaty inkasenci zbierają tylko w weekendy.

    Na razie za postój na parkingu przy ul. Nadbrzeżnej, od którego do morza dzieli raptem kilkanaście metrów, opłaty inkasenci zbierają tylko w weekendy. Ale to się może zmienić w każdej chwili, bo decyzja należy do dzierżawcy. ©Fot. Inga Domurat

    W Koszalinie postój na płatnym parkingu kosztuje jedną złotówkę, w Kołobrzegu parkometry kasują po dwa złote, ale cztery, to przesada - żalą się nasi Czytelnicy na mieleńskie stawki.
    Na razie za postój na parkingu przy ul. Nadbrzeżnej, od którego do morza dzieli raptem kilkanaście metrów, opłaty inkasenci zbierają tylko w weekendy.

    Na razie za postój na parkingu przy ul. Nadbrzeżnej, od którego do morza dzieli raptem kilkanaście metrów, opłaty inkasenci zbierają tylko w weekendy. Ale to się może zmienić w każdej chwili, bo decyzja należy do dzierżawcy. ©Fot. Inga Domurat

    Bo właśnie cztery złote za godzinę postoju trzeba płacić na parkingach w centrum Mielna.

    - Pojechałem z żoną i dziećmi na spacer do Mielna, na plażę, w jeden z majowych weekendów. Zaparkowałem auto przy ul. Nadbrzeżnej i podchodzi do mnie inkasent i śpiewa cztery złote za godzinę. I jeszcze dodaje, że taniej tu nigdzie nie zaparkuję. Mogłem pojechać dalej, w okolice Unieścia, to pewnie bym nie zapłacił nic, ale obiecałem dzieciom lody przy promenadzie, więc zostaliśmy.
    Ale już na krócej niż planowałem. Nie rozumiem, skąd tak wysoka stawka i to jeszcze na tyle tygodni przed sezonem. Czy naprawdę gmina tak bardzo musi zdzierać głównie z nas, mieszkańców Koszalina, którzy do Mielna przyjeżdżają zwykle na kilka godzin, zostawiając i tak spore sumki - pyta oburzony pan Andrzej, Czytelnik z Koszalina.

    Podobnych sygnałów otrzymaliśmy ostatnio wiele. Ludzie pytają, skąd ten cenowy skok. Bo jeszcze rok temu parking w Mielnie kosztował 2,5 złotego.

    - My, jako gmina, nie mamy nic do wysokości opłat za postój na czterech parkingach w Mielnie. Ogłosiliśmy przetarg na ich dzierżawę. Było mnóstwo chętnych. Od 1 maja tego roku przez trzy kolejne lata, zgodnie z umową, parkingi dzierżawią prywatne podmioty i my nie wnikamy w stawki za postój. Ale, czy cztery złote to tak dużo, w Warszawie trzeba płacić i 10 złotych, w Poznaniu siedem - tłumaczy Zbigniew Choiński, wójt gminy Mielno.

    Gmina na dzierżawie zarobiła ponad 110 tys. zł (bez 22% podatku VAT). W trzy różne prywatne ręce poszły parkingi przy ul. 1 Maja i Nadbrzeżnej, przy ul. Wojska Polskiego i Grażyny, przy ul. Parkowej oraz przy ul. Sanatoryjnej i Sikorskiego. Na razie opłaty zbierane są głównie w weekendy i podczas organizowanych w Mielnie imprez - tak było choćby przy okazji wyborów Miss Pomorza Zachodniego. Te parkingi traktowane są jako całodobowe, więc czy w dzień czy w nocy płacić trzeba.

    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (42)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (42) forum.gk24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo