Piękna akcja „Uszyjmy Radość dla podopiecznych Hospicjum”

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
Członkinie sianowskiego Klubu Rodziny to niezwykłe kobiety. Drobnym gestem poruszyły wiele serc. Pacjenci hospicjum nie kryli wczoraj łez wzruszenia
Członkinie sianowskiego Klubu Rodziny to niezwykłe kobiety. Drobnym gestem poruszyły wiele serc. Pacjenci hospicjum nie kryli wczoraj łez wzruszenia Radek Koleśnik
Udostępnij:
Potrzebna jest duża miarka empatii, spora część kreatywności, szczypta dobrych chęci i czas. Z tych składników można przyrządzić pełną miłości akcję. Dokładną recepturę opracowały członkinie sianowskiego Klubu Rodziny. Wczoraj, dzięki ich inicjatywie, popłynęły łzy wzruszenia.

Po raz drugi kreatywne dziewczyny z Klubu Rodziny w Sianowie zorganizowały akcję „Uszyjmy Radość dla podopiecznych Hospicjum”. Od początku stycznia dwanaście klubowiczek spotykało się raz w tygodniu w Centrum Kultury w Sianowie. Dzięki uprzejmości Aleksandry Kowalczyk, dyrektor Centrum, korzystały z pracowni krawieckiej i maszyn do szycia. Zrobiły projekt i uszyły ponad 50 pięknych, pluszowych serc, którymi wczoraj, z okazji walentynek, obdarowały pacjentów, pracowników i wolontariuszy Hospicjum im. św. M. Kolbego w Koszalinie. Na materiały i przybory krawieckie zarobiły same. Również szyjąc!

- Fundusze zdobyłyśmy podczas ubiegłorocznego Folk Film Festiwalu w Sianowie, sprzedając wykonane przez nas chusty, opaski, spódniczki i torby - mówi Katarzyna Grudzień - Kuśka, szefowa Klubu Rodziny i pomysłodawczyni akcji. - Rok temu, podczas pierwszej edycji inicjatywy, zrobiłyśmy wśród siebie zrzutkę na materiały. Naszą akcją chcemy dać chorym i ich opiekunom choć malutkie wytchnienie od rzeczywistości. Każdy pretekst jest dobry, aby wspierać się w trudnych chwilach!

Klubowiczki spotykają się raz w tygodniu - w poniedziałki o godz. 17 w CK w Sianowie. - Tylko dwie z nas potrafiły szyć. Nauczyły pozostałe dziewczyny. Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć do nas, serdecznie zapraszamy! - zachęca Katarzyna Grudzień - Kuśka. Najmłodsza „krawcowa” ma 10 lat. W większości są to jednak mamy, które w pracowni krawieckiej, „w babskim gronie”, mają chwilę wytchnienia od domowych obowiązków.

- To przepiękna akcja, gest wsparcia dla pacjentów, którzy wiedzą, że w trudnych chwilach nie są sami - akcentuje Grażyna Zięba, dyrektor Hospicjum. - Dla mnie osobiście to też okazja, by poznawać fantastycznych ludzi, członków przeróżnych organizacji, którzy stale zaskakują mnie pomysłowością.

Zaskoczeni i wzruszeni byli też pacjenci. Łzy popłynęły po policzkach pani Joli. - Ja nawet w tej chorobie zapomniałam, że dziś jest taki dzień, święto miłości. Bardzo dziękuję za prezent i życzę wam wszystkim dużo, dużo zdrowia - powiedziała, przytulając czerwone serce. Sąsiadka pani Joli była tak szczęśliwa, że pluszowe serduszko ucałowała.

Zobacz także: Koszalin: 5. PKO Bieg Charytatywny na stadionie Bałtyku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie