Pierwsza dostawa koreańskiego sprzętu dla polskiej armii stała się faktem. Czołgi i armatohaubice odebrał prezydent Andrzej Duda i szef MON

Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
Koreański sprzęt wojskowy pozwoli zwiększyć bezpieczeństwo Polski. Prezydent RP Andrzej Duda oraz szef MON Mariusz Błaszczak uroczyście odebrali w gdyńskim porcie pierwszą transzę czołgów K2 oraz armatohaubic K9 na potrzeby polskiego wojska. Docelowo ma nas chronić 1000 takich czołgów oraz ponad 650 armatohaubic.

Prezydent Andrzej Duda i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak w Gdyni

Prezydent Andrzej Duda i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak pojawili się w Gdyni 06.12.2022 r. Odebrali pierwszą dostawę koreańskiego sprzętu dla polskiej armii.

Jako pierwszy głos zabrał prezydent Andrzej Duda, który przywitał zaproszonych gości. Podkreślił, że Polska nie czekała długo na ten dzień.

- Bardzo często w takich sytuacjach, kiedy odbiera się jakąś przesyłkę, mówi się, że długo czekaliśmy na ten dzień. Chciałbym podkreślić, że my nie czekaliśmy długo. Za to chciałbym podziękować premierowi Mariuszowi Błaszczykowi i naszym koreańskim partnerom.

- Nikomu nie trzeba mówić ani tłumaczyć, jak bardzo ważny jest ten proces, zwłaszcza w tej sytuacji, która ma miejsce na świecie - dodał Andrzej Duda - Od 24 lutego, od kiedy Rosja napadła na Ukrainę, widzimy jedno: tylko bohaterstwo żołnierza, uzbrojonego w nowoczesny sprzęt, jest w stanie zatrzymać rosyjską brutalność. W związku z tym, aby zatrzymać wroga, wyposażenie przez armię jest konieczne - powiedział Andrzej Duda.

Prezydent dodał, że to dopiero początek współpracy Polski i Korei Południowej.

- Nowoczesny sprzęt wojskowy zasili polską armię i wzmocni bezpieczeństwo Polski. Przed państwem i za państwem pierwsze 10 czołgów K2 oraz armatohaubic K9, których do Polski przypłynęło 24, ale poza tym bardzo praktycznym wymiarem zasilenia polskiego sprzętu, jest też symboliczna, która rozpoczyna współpracę między Polską, a Koreą Południową. [...] Cieszę się, że w przyszłości będziemy także wspólnie produkowali samoloty. Mówi się u nas w kraju, że słowami można wyrazić bardzo wiele, a papier przyjmie wszystko. Ogromnie się cieszę, że to wszystko do czego się zobowiązaliśmy i do czego doprowadziliśmy w ostatnich miesiącach, dzisiaj materializuje się w postaci realnego wzmocnienia bezpieczeństwa Rzeczpospolitej - przekazał prezydent.

Pierwsza dostawa koreańskiego sprzętu dla polskiej armii stała się faktem. Sprzęt pojawił się w Gdyni
Pierwsza dostawa koreańskiego sprzętu dla polskiej armii stała się faktem. Sprzęt pojawił się w Gdyni Karolina Misztal

Następnie głos zabrał Mariusz Błaszczak. Który podkreślał, jak ważny jest to dzień dla Wojska Polskiego.

- To jest ważny dzień w historii Wojska Polskiego, to jest ważne wydarzenie, które powoduje wzmocnienie siły Wojska Polskiego. Sprzęt sprowadzony z Korei Południowej jest na polskiej ziemi. [...] Chcemy pokoju, dlatego szykujemy się do wojny. Ta nowoczesna broń daje nam potencjał do odstraszania wroga. To dopiero pierwsza partia, która na podstawie zawartych już umów, zostanie dostarczona do Polski - powiedział Mariusz Błaszczak.

Dodał też, że "udało się rozwinąć Wojsko Polskie".

- Wielu mówiło, że to są tylko plany, które mogą zostać zrealizowane. Udowodniliśmy, że konsekwentnie rozwijamy Wojsko Polskie, a wszystkim niedowiarkom mówię, że chcieć to móc - dodał Mariusz Błaszczak. - W przyszłym roku kolejne dostawy, polscy żołnierze ćwiczą swoje umiejętności w Korei Południowej. Mamy wspólny cel - budowa relacji polsko-koreańskich i wzmacnianie sił zbrojnych wolnego świata.

Nowoczesny sprzęt z Korei dla polskiej armii

W Porcie Gdynia prezydent Andrzej Duda oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak uroczyście odebrali pierwszą transzę koreańskich czołgów K2 oraz armatohaubic K9. Przypomnijmy, że w lipcu br. zawarto umowę ramową z Hyundai Rotem na pozyskanie łącznie 1000 czołgów K2 i jego spolonizowanej wersji rozwojowej K2PL wraz z wozami towarzyszącymi, tj. wozami zabezpieczenia technicznego, wozami wsparcia inżynieryjnego i mostami towarzyszącymi oraz pozostałymi elementami opartymi o polskie rozwiązania, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta. Z kolei umowa ramowa zawarta z Hanwha Defense obejmuje pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1 i jej spolonizowanej wersji rozwojowej K9PL wraz z wozami towarzyszącymi, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

- Dzisiejsze dostarczenie sprzętu do Gdyni ma ogromne znaczenie w historii stosunków polsko-koreańskich - podkreślał Eom Dong-hwan, minister agencji planowania zakupów obronnych Korei Południowej. - Jestem niezmiernie zaszczycony, że mogę uczestniczyć w tym wydarzeniu. W ostatnim czasie współpraca polsko-koreańska w dziedzinie przemysłu obronnego rozwija się bardzo szybko, a cały świat z uwagą to obserwuje. Nasze kraje intensywnie współpracują, co przynosi konkretne rezultaty. Już po czterech miesiącach od podpisania umowy udało nam dostarczyć pierwsze czołgi i haubice na miejsce. Jako minister ds. uzbrojenia jestem głęboko przekonany o doskonałości czołgów K2 i armatohaubic K9. Sprzęt ten, jest wysoko ceniony za swoje osiągi, trwałość i mobilność. Nie tylko w Korei, ale też w innych państwach, do których trafił. Jestem pewien, że ten sprzęt odegra znaczącą rolę w systemie polskiej obronności, zwłaszcza w warunkach gwałtownie zmieniającej się sytuacji bezpieczeństwa. Wierzę, że w przyszłości wspólna produkcja z Polską Grupą Zbrojeniową czołgów K2PL i armatohaubic K9PL przyczyni się do wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. Będziemy rozwijać naszą współpracę, ku obopólnej korzyści naszych narodów. Obiecujemy, że Korea Południowa zrobi wszystko, co w swojej mocy, aby to zrealizować.

Pierwsze 180 czołgów K2 ma do polski trafić w latach 2022-25, a 212 haubic samobieżnych K9 w latach 2022-26. Jak podkreśla Ministerstwo Obrony Narodowej, dostawa każdego z wymienionych, już zakontraktowanych rodzajów sprzętu wojskowego oznacza szeroką współpracę przemysłową na kolejnych etapach, co spowoduje zwiększenie kompetencji polskiego przemysłu obronnego. Wiele komponentów tych systemów uzbrojenia będzie pochodzić z polskiego przemysłu obronnego.

Wiemy też, gdzie będą stacjonować czołgi K2, poinformował o tym niedawno szef MON. Używać będą ich żołnierze z 9. Brygady Kawalerii Pancernej w Braniewie, gdzie będą strzegły naszej północno-wschodniej granicy.

K2 Black Panther to czołg podstawowy produkowany przez Huyndai Rotem, od 2014 roku znajduje się na wyposażeniu koreańskiej armii. Uzbrojony w automatycznie ładowaną gładkolufową armatę 120 mm i karabin maszynowy 12,7mm, wyposażony w systemy samoobrony zdolne m.in. niszczyć lub „oślepiać” wystrzelone w jego kierunku pociski. Załoga składa się z trzech osób. Czołg jest napędzany silnikiem wysokoprężnym, może pokonywać przeszkody wodne do 4,1 m, waży 55 ton.

Polska będzie współpracować z sojusznikiem z Korei

W ostatnich miesiącach Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej wielokrotnie spotykał się z przedstawicielami rządu Korei Południowej, w tym ze swoim koreańskim odpowiednikiem ministrem Lee Jong-sup. Efektem tych spotkań są właśnie zakupione przez Polskę czołgi i armatohaubice. Jednak to nie cały sprzęt, który trafi do Polski, nasze siły zbrojne zostaną wzmocnione m.in. lekkimi samolotami bojowymi FA-50 oraz wieloprowadnicowymi wyrzutniami rakietowymi Chunmoo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Pierwsza dostawa koreańskiego sprzętu dla polskiej armii stała się faktem. Czołgi i armatohaubice odebrał prezydent Andrzej Duda i szef MON - Dziennik Bałtycki

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
Wyprowadzają środki, żeby w razie czego mieć gdzie ujsć ,,zachować polskość "i liczyć na to,że po 70 latach ludzie o wszystkim zapomną i znów jakas koalicja AiA(agentura i aparatczyki)ściąganie kości dezerterow. Ści...rwa a nie politycy. Ten ukraiński to juz jest szczyt wszystkiego.Na Białorusi pozamykali ,,noblistów " i maja spokój a na Ukraine z ,,politykiem roku"spia w namiotach na kredyt a mieli cały przemysł i potężne rolnictwo. Teraz mlodych siła mobilizuja a prdl.agentura sie okopuje w pierwszych bezpiecznym miejscu,czyli Polsce.Bedzie tak jak przed druga wojną, kiedy wszystkie bandziorki, które na Niemcach sobie używali po traktacie wersalkim okopali sie w Polsce i podJudzali.Polacy dobrze żyli zarówno z Niemcami jak i Rosjanami dopóki SCUM LiSów (lichwarzy i spekulantów)nie wrócił .Okazuje sie ,że prezes niezależnego NBP jest,,gubernatorem ...Banku Światowego ",(światowy z nazwy),taki Hans Frank czasów pokoju.
G
Gość
6 grudnia, 12:19, Gość:

Nic nie przebije witania chlebem i solą maseczek bez atestu.

Pan Błaszczak mówiąc, że szykuje Polskę do wojny wywołuje wilka z lasu. Będzie jednym z pierwszych, który ucieknie z karłem na plecach.

7 grudnia, 3:13, Gość:

Uciekną znaną drogą przez Rumunię na Zachód?

A kto zostanie? Lud, który jest najbardziej rozbrojonym narodem w Europie?

Statystyki nie kłamią, w Polsce na 100 mieszkańców przypada około 1,5 sztuk broni- za nami już tylko Watykan. A jak wiemy tego ostatniego to raczej nikt nie ruszy...

7 grudnia, 7:20, Gość:

Skąd te statystyki ?

7 grudnia, 8:40, Gość:

Są ogólnie dostępne, ciężko poszukać?

"Polacy są niemal najbardziej rozbrojeni w Europie. Za nami tylko Watykan

Polska armia ma się zbroić w niespotykanym tempie, a według planów resortu edukacji, każdy absolwent szkoły średniej ma umieć strzelać. Jednak jeśli chodzi o dostęp do broni osobistej, Polska jest na szarym końcu Europy. Jedynie w Watykanie przypada jej mniej na 100 mieszkańców.

35 tys. sztuk – ledwie tyle oficjalnie zarejestrowanej broni do ochrony osobistej mają Polacy

Według danych sprzed kilku lat, pod tym względem jesteśmy na szarym końcu Europy

Wyjątkowo mało broni mają również obywatele innego państwa "frontowego" NATO, czyli Rumunii...

Gdy jednak się przyjrzeć statystykom, wychodzi na to, że Polacy należą do najbardziej rozbrojonych narodów na świecie. Z opublikowanego w 2018 r. badania Small Arms Survey wynika, że na każdych 100 Polaków przypada 2,5 sztuki broni palnej. Zajmujemy na świecie pod tym względem 166. pozycję. Polacy mają najmniej broni w Europie, z wyjątkiem mieszkańców Watykanu (tam jest statystycznie 0 sztuk broni na 100 mieszkańców)."

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/polacy-sa-niemal-najbardziej-rozbrojeni-w-europie/10dt58q

Ty mi tu niemieckiego wydawnictwa nie cytuj tylko chcę oficjalne informacje

G
Gość
6 grudnia, 12:19, Gość:

Nic nie przebije witania chlebem i solą maseczek bez atestu.

Pan Błaszczak mówiąc, że szykuje Polskę do wojny wywołuje wilka z lasu. Będzie jednym z pierwszych, który ucieknie z karłem na plecach.

Przecież na front pójdzie plebs, "elyty" pamiętają drogę ucieczki z ostatniego konfliktu zbrojnego.

G
Gość
6 grudnia, 12:19, Gość:

Nic nie przebije witania chlebem i solą maseczek bez atestu.

Pan Błaszczak mówiąc, że szykuje Polskę do wojny wywołuje wilka z lasu. Będzie jednym z pierwszych, który ucieknie z karłem na plecach.

7 grudnia, 3:13, Gość:

Uciekną znaną drogą przez Rumunię na Zachód?

A kto zostanie? Lud, który jest najbardziej rozbrojonym narodem w Europie?

Statystyki nie kłamią, w Polsce na 100 mieszkańców przypada około 1,5 sztuk broni- za nami już tylko Watykan. A jak wiemy tego ostatniego to raczej nikt nie ruszy...

7 grudnia, 7:20, Gość:

Skąd te statystyki ?

Są ogólnie dostępne, ciężko poszukać?

"Polacy są niemal najbardziej rozbrojeni w Europie. Za nami tylko Watykan

Polska armia ma się zbroić w niespotykanym tempie, a według planów resortu edukacji, każdy absolwent szkoły średniej ma umieć strzelać. Jednak jeśli chodzi o dostęp do broni osobistej, Polska jest na szarym końcu Europy. Jedynie w Watykanie przypada jej mniej na 100 mieszkańców.

35 tys. sztuk – ledwie tyle oficjalnie zarejestrowanej broni do ochrony osobistej mają Polacy

Według danych sprzed kilku lat, pod tym względem jesteśmy na szarym końcu Europy

Wyjątkowo mało broni mają również obywatele innego państwa "frontowego" NATO, czyli Rumunii...

Gdy jednak się przyjrzeć statystykom, wychodzi na to, że Polacy należą do najbardziej rozbrojonych narodów na świecie. Z opublikowanego w 2018 r. badania Small Arms Survey wynika, że na każdych 100 Polaków przypada 2,5 sztuki broni palnej. Zajmujemy na świecie pod tym względem 166. pozycję. Polacy mają najmniej broni w Europie, z wyjątkiem mieszkańców Watykanu (tam jest statystycznie 0 sztuk broni na 100 mieszkańców)."

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/polacy-sa-niemal-najbardziej-rozbrojeni-w-europie/10dt58q

G
Gość
"Bezbronny Polak. Wojna na granicy a my rozbrojeni

Trwają gorączkowe zakupy nowoczesnego sprzętu i uzbrojenia dla polskiej armii a rząd zapowiada zwiększenie liczebności armii do 300 tysięcy. Tymczasem równie istotnym, jak liczebność i uzbrojenie armii, czynnikiem odstraszającym potencjalnego agresora jest poziom uzbrojenia społeczeństwa. Zwolennikiem koncepcji oparcia systemu obrony kraju o masową obronę terytorialną jest m.in. były minister obrony Romuald Szeremietiew. Ale tego, póki co, potencjalny agresor nie musi się obawiać. W razie godziny „W” powtórzenie fenomenu, jakim była Armia Krajowa, nie byłoby możliwe z prostego powodu – nie mielibyśmy czym walczyć. I pomimo apeli ze strony różnych środowisk dostrzegających konieczność zwiększenia dostępności do broni, nic się w tej sprawie od lat nie zmienia...

Jak podaje „Rzeczpospolita” w Polsce broń palną posiada zaledwie 170 tysięcy osób. Ujmując problem statystycznie – na 100 Polaków przypada 1,3 sztuki broni palnej, włączając w to broń sportową. Dla porównania w Czechach wskaźnik „nasycenia” bronią palną wynosi 16, w Niemczech, Austrii, Francji, Norwegii i Szwecji około 30 nie wspominając o Finlandii czy Szwajcarii gdzie na 100 obywateli przypada 45 sztuk broni palnej..."

https://zyciekalisza.pl/artykul/bezbronny-polak-wojna/1377654
G
Gość
6 grudnia, 12:19, Gość:

Nic nie przebije witania chlebem i solą maseczek bez atestu.

Pan Błaszczak mówiąc, że szykuje Polskę do wojny wywołuje wilka z lasu. Będzie jednym z pierwszych, który ucieknie z karłem na plecach.

7 grudnia, 3:13, Gość:

Uciekną znaną drogą przez Rumunię na Zachód?

A kto zostanie? Lud, który jest najbardziej rozbrojonym narodem w Europie?

Statystyki nie kłamią, w Polsce na 100 mieszkańców przypada około 1,5 sztuk broni- za nami już tylko Watykan. A jak wiemy tego ostatniego to raczej nikt nie ruszy...

Skąd te statystyki ?

G
Gość
6 grudnia, 12:19, Gość:

Nic nie przebije witania chlebem i solą maseczek bez atestu.

Pan Błaszczak mówiąc, że szykuje Polskę do wojny wywołuje wilka z lasu. Będzie jednym z pierwszych, który ucieknie z karłem na plecach.

Uciekną znaną drogą przez Rumunię na Zachód?

A kto zostanie? Lud, który jest najbardziej rozbrojonym narodem w Europie?

Statystyki nie kłamią, w Polsce na 100 mieszkańców przypada około 1,5 sztuk broni- za nami już tylko Watykan. A jak wiemy tego ostatniego to raczej nikt nie ruszy...

M
My słudzy
Przekażmy czym prędzej tę broń bohaterskiej Kokainie! Oczywiście nieodpłatnie.
G
Gość
To idzie wojna?
K
K
Jepać całą wasza redakcję i jego też.
G
Gość
Nic nie przebije witania chlebem i solą maseczek bez atestu.

Pan Błaszczak mówiąc, że szykuje Polskę do wojny wywołuje wilka z lasu. Będzie jednym z pierwszych, który ucieknie z karłem na plecach.
S
Speer
pisdzielcy tryumfuja po kupnie dalekowschodniej broni ktora nie wiadomo czy jest czegos warta.
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie