Pierwsza jadłodzielnia w Koszalinie. Od teraz możesz dzielić się jedzeniem

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
„Szafa od serca” zlokalizowana jest w sąsiedztwie Domu Seniora przy ul. Leśnej w Koszalinie.
„Szafa od serca” zlokalizowana jest w sąsiedztwie Domu Seniora przy ul. Leśnej w Koszalinie. Radek Koleśnik
Od piątku przy ul. Leśnej 2 w Koszalinie można podzielić się jedzeniem i artykułami spożywczymi. Wystarczy włożyć je do „Szafy od serca”, skąd częstować się nimi mogą osoby potrzebujące.

Zasady są proste – jeśli sam jesteś głodny, albo potrzebujesz jedzenia dla bliskich, śmiało sięgnij po nie do szafki. Jeśli masz za dużo majonezu, albo przy okazji zakupów możesz kupić o jedno opakowanie mąki czy karton mleka więcej, zostaw dla kogoś, kogo na nie nie stać. „Szafa od serca” to pierwsze tego typu miejsce w Koszalinie. Stworzyły ją Teresa Krysztofiak i Krystyna Tousty, koszalinianki znane z pracy wolontaryjnej w różnych przestrzeniach, a przede wszystkim na rzecz hospicjum. - Podobne punkty działają w wielu miastach w całej Polsce. Jestem przekonana, że dobro warto powielać, dlatego też zdecydowałyśmy się w naszym mieście stworzyć miejsce, w którym będzie można w prosty sposób pomagać – mówi Teresa Krysztofiak.

Zobacz także: Postęp prac na budowie amfiteatru w Koszalinie

Szafa stanęła w sąsiedztwie Domu Seniora przy ul. Leśnej. Teraz warunki atmosferyczne pozwalają na przechowywanie żywności na dworze, w przyszłości w szafie ma się pojawić lodówka. Na drzwiach przymocowany został regulamin. Jego fundamentem jest szacunek. - Prosimy, by darczyńcy zostawiali w szafie rzeczy dokładnie takie, jakie sami chcieliby otrzymać. By traktowali osoby potrzebujące tak, jak sami chcieliby być traktowani – wskazuje pani Teresa.

Jeśli chcesz zostawić gotowe danie, szczelnie je zamknij i napisz na opakowaniu, kiedy zostało zrobione i do kiedy nadaje się do spożycia. Podobnie opisz przetwory. Nie zostawiaj otwartych produktów, rzeczy zepsutych, bez daty przydatności do spożycia. Słowem – dbaj o zdrowie innych i czyń dobro!

- Mamy nadzieję, że właśnie teraz, w przedświątecznym czasie, kiedy szczególnie chętnie otwieramy serca dla innych, będziemy dzielić się z nimi jedzeniem. Drobiazg, który kupimy podczas świątecznych zakupów, może dla kogoś naprawdę wiele znaczyć – mówi Teresa Krysztofiak.

Co ważne, jadłodzielnia to miejsce, które karmi, ale też ratuje żywność przez zmarnowaniem. Jeśli tradycyjnie zrobisz na święta zbyt dużo przysmaków, podziel się nimi!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna

Bardzo dobry pomysł ale miejsce ustawienia mało trafione. Nie wyobrażam sobie, żeby na peryferie Koszalina udawali się ludzie biedni, starsi i często schorowani. Taki punkt powinien znajdować się w jakimś strategicznym miejscu gdzie znajduje się centrum pomocy, chociażby Dom Miłosierdzia, MOPS, CARITAS. Dajmy szanse temu przedsięwzięciu i zobaczymy na ile się on sprawdzi.

G
Gość

Kolejny raz dajemy nierobom i leniom rybe zamiast wędki.Z szafy będą korzystać bezdomni którym się wszystko należy.

Dodaj ogłoszenie