Pijany antyterrorysta rozbił się w centrum Szczecina. Jechał nieoznakowanym radiowozem

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Archiwum
Zastępca dowódcy oddziału kontrterrorystycznego rozbił się służbowym radiowozem w centrum Szczecina. Był pod wpływem alkoholu. Teraz czekają go spore problemy.

Do wypadku doszło w nocy z wtorku na środę. Samochód osobowy wypadł z drogi na ul. Wyszyńskiego w Szczecinie i uderzył w barierki. Zatrzymał go patrol policji wezwany do zdarzenia.

Damian F. w policji pracuje od 14 lat. Służył w Samodzielnym Pododdziale Kontrterrorystycznym w Szczecinie. Według nieoficjalnych informacji miał pond promil alkoholu. Wdrożona została procedura wydalenia funkcjonariusza ze służby.

- Potwierdzam informację dotyczącą zatrzymania policjanta, który kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości. W sprawie toczy się postępowanie administracyjne i przygotowawcze, jednak ze względu na ich wczesny etap nie możemy udzielić szczegółowych informacji — wyjaśnia nadkom. Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Materiał oryginalny: Pijany antyterrorysta rozbił się w centrum Szczecina. Jechał nieoznakowanym radiowozem - Głos Szczeciński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ktos
Pewnie wracał z akcji rozbicia kontrabandy rozprowadzającej alkohol żeby sprawdzic że to jest alkohol musiał poprostu z każdej butelki powąchać czy to faktycznie alkohol.Nie jego wina taka praca a Media nagłośniły Powinien dostać odszkodowanie że mu się to przytrafiło podczas pracy
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie