PKS Szczecinek wciąż na wirażu

Rajmund Wełnic
PKS Szczecinek ma jeszcze do sprzedaży stary dworzec autobusowy przy ulicy Kaszubskiej, od jesieni zeszłego roku autobusy przeniosły się na stację PKP - na zdjęciu.
PKS Szczecinek ma jeszcze do sprzedaży stary dworzec autobusowy przy ulicy Kaszubskiej, od jesieni zeszłego roku autobusy przeniosły się na stację PKP - na zdjęciu. Rajmund Wełnic
Szczecinecki PKS wciąż w finansowych opałach, starostwo nie wyklucza nawet sprzedaży firmy, a działacze związków zawodowych nie wykluczają protestu, aby ratować miejsca pracy.

Sygnały, że firma nie może wyjść na prostą to nic nowego, ale ostatnio alarm podnieśli związkowcy, którzy skrytykowali działalność prezes Haliny Mozolewskie. W ich ocenie pod jej rządami w spółce nie dzieje się dobrze - ubywa pasażerów, usług serwisowych, tnie się koszty, są zatory płatnicze z uwagi na poślizgi w płatności przez włoskiego partnera linii międzynarodowych (choć akurat ta działalność jest zyskowna).

- Ludzie boją się o pracę - mówią. Związki zawodowe chcą, aby właściciel - czyli powiat - zareagował, zapowiadają nawet, że w proteście przyjadą pod starostwo autobusami.

Starosta Krzysztof Lis mówi, że jest już po pierwszej turze rozmów ze związkowcami, będzie też rozmawiał z zarządem PKS. - Jeszcze w grudniu pani prezes przedstawiła plan finansowy zakładający na rok 2014 ponad 800 tys. zł starty - starosta mówi, że to było nie do przyjęcia, bo od dawna zapowiadał, że chce, aby od tego roku nie dopłacać się do przewoźnika.

Przez ostatnie lata spółka została w sumie zasilona około 10 mln zł w gotówce, inwestycjach czy dochodach ze sprzedaży dawnej bazy i filii w Złocieńcu. Mimo to wciąż jest pod kreską. Nowy plan PKS zakłada już stratę rzędu tylko 33 tys. zł. - Ale przy założeniu, że powiat zasili spółkę 800 tys. zł pożyczki na zachowanie płynności finansowej - Krzysztof Lis mówi, że strata "jest do przyjęcia". Inna sprawa, czy ten plan jest realny. - Przeanalizujemy wyniki po I kwartale i zobaczymy, czy nie za bardzo rozjeżdża się on z rzeczywistością - dodaje.

Raf, na jakie może nadziać się PKS jest sporo. Terminy płatności za linie włoskie wynoszą grubo ponad 100 dni, zaległości sięgają około 200 tys. euro. Do spłaty jest jeszcze około 350 tys. zł za paliwo kupione w Komunikacji Miejskiej. Swoje robi wiekowy tabor, choć częściowo wymieniony za unijne dotacje - nie będzie jednak już na to szans, bo zmieniły się priorytet dofinansowań. - Najgorsze, że ubywa pasażerów, koszty tzw. wozokilometra wynoszą około 2,5 zł przy wpływach rzędu 1,4-1,9 zł.

Są i światełka w tunelu - nowa baza, czy odzyskane połączenia szkolne w Białym Borze, Rzeczenicy, Okonku (częściowo), Barwicach. Od września może także w gminie Szczecinek i Grzmiącej. I zdeterminowana załoga chcąca ratować swoje 89 miejsc pracy.

- Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze - nie ukrywa starosta. Mówi o wydzierżawieniu linii autobusowych kierowcom, aby byli bardziej zaangażowani w pozyskiwanie pasażerów. O powołaniu spółki córki do przewozów międzynarodowych, o sprzedaży części lub całości udziałów w PKS inwestorowi branżowemu. - Nie wykluczamy i rekonstrukcji zarządu - mówi Krzysztof Lis. - 0 najgorszy wariant to likwidacja lub upadłość spółki, która zapewnia dowóz ludzi do pracy i uczniów do szkół, głównie w Szczecinku. Bez niej na niżu demograficznym nasze szkoły ucierpiałyby jeszcze bardziej. Stąd możliwy jest także wariant stałych dopłat, na które trzeba byłoby znaleźć pieniądze w budżecie, na dotowanie połączeń do Szczecinka.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

po...trzeba matką wynalazków

G
Gość
W dniu 22.02.2015 o 16:55, Gość napisał:

Tani bilet był  próbą odzyskania pasażerów z Bobolic. Moim zdaniem ,zamiast podwyżki , która raczej nie zapewni nowych pasażerów , powinni dać konkurencyjne do prywatnej linii bilety miesięczne dla mieszkańców Bobolic. Teraz na tej trasie raczej pasażerów nie przybędzie , a autobusy będą nadal jezdziły puste.

 


Tani bilet był  próbą odzyskania pasażerów z Bobolic. Moim zdaniem ,zamiast podwyżki , która raczej nie zapewni nowych pasażerów , powinni dać konkurencyjne do prywatnej linii bilety miesięczne dla mieszkańców Bobolic. Teraz na tej trasie raczej pasażerów nie przybędzie , a autobusy będą nadal jezdziły puste.

To jest jakiś pomysł w tej beznadziei.

r
rewitalizator

Barwice-Śmierdzinek rowerem albo na piechotkę. Gratulacje dla ferajny rudych chytrusków.

D
DAREK

witam ja chętnie kupię albo przejmę firmę Kobryń Debrzno , PROPONOWAŁEM ALE NIEMA Z KIM ROZMAWIAĆ POZDRAWIAM

G
Gość
W dniu 20.02.2015 o 23:31, podróżnik napisał:

Niestety próby ratowania PKS tak drastycznymi podwyżkami cen biletów ,raczej nic nie dadzą.Bilet do Koszalina podrożał z 12,50 zł do 16 zł. Już nawet jednej osobie nie będzie się opłacało jechać autobusem , a podróż 3 osobowej rodziny , to wydatek 100 zł !!!! Teraz , to już zostaną tylko Ci pasażerowie , co nie mają możliwości dojazdu samochodem.....

Tani bilet był  próbą odzyskania pasażerów z Bobolic. Moim zdaniem ,zamiast podwyżki , która raczej nie zapewni nowych pasażerów , powinni dać konkurencyjne do prywatnej linii bilety miesięczne dla mieszkańców Bobolic. Teraz na tej trasie raczej pasażerów nie przybędzie , a autobusy będą nadal jezdziły puste.

p
podróżnik

Niestety próby ratowania PKS tak drastycznymi podwyżkami cen biletów ,raczej nic nie dadzą.

Bilet do Koszalina podrożał z 12,50 zł do 16 zł. Już nawet jednej osobie nie będzie się opłacało jechać autobusem , a podróż 3 osobowej rodziny , to wydatek 100 zł !!!! Teraz , to już zostaną tylko Ci pasażerowie , co nie mają możliwości dojazdu samochodem.....

G
Gość
W dniu 19.02.2015 o 20:57, Gość napisał:

No i dowiadujemy się:   PKS jest winny dla Komunikacji Miejskiej  około 350 tys. zł za paliwo.  Za paliwo sprzedane w "ramach konsorcjum".  Konsorcjum upadło, dług został. PKS Upadnie, dług zostanie. Podziękujemy wtedy dla "ojców" konsorcjum za straty miasta na mezaliansie z PKS. Ojca znamy, tylko kto matką?

Jak PKS upadnie ,kto przejmie wyremontowany przez PKS budynek w którym urzęduje oprócz PKS również Komunikacja Miejska.Myślę,że należałoby rozliczyć "ojców" za roz.......enie firmy,która przed przejęciem przez PO nie miała tak bajecznych strat . Pracownicy chcieli założyć Spółkę pracowniczą lecz zachłanny Samorząd im na to nie pozwolił ,połakomili się na darmową firmę spadającą im z nieba jak manna.Gdzie się podział NIK,zabłądził i nie może trafić do PKS-u.Może NIK powinien mieć założony GPS skoro bez niego nie może trafić do PKS.

G
Gość

No i dowiadujemy się:   PKS jest winny dla Komunikacji Miejskiej  około 350 tys. zł za paliwo.  Za paliwo sprzedane w "ramach konsorcjum".  Konsorcjum upadło, dług został. PKS Upadnie, dług zostanie. Podziękujemy wtedy dla "ojców" konsorcjum za straty miasta na mezaliansie z PKS. Ojca znamy, tylko kto matką?

m
mieszkaniec Szczecinka

PKS , czyli głównie kierowcy, połączenia. Jeżeli liczy się tylko i wyłącznie na połączenia zagraniczne likwidując połączenia w kraju( np. Krynica. było połączenie na zmianę z Koszalinem. Teraz Koszalin wycofał z połączeń, to niewiadoma dlaczego Szczecinek też się wycofał. Teraz połączenie jest tylko raz w tygodniu(piątek, powrót niedziela.) Myślę, że brak jest ludzi, którzy potrafią tym zarządzać. Jeżeli będą PKS-em rządzić tylko pocioty, to likwidacja w tym roku murowana. Ze Szczecinka będzie trudnij się wydostać (pkp, pks) niż z Barwic, czy Połczyna Zdroju. 

c
czytelnik

wydzierżawić nierentowne linie pracownikom(czyt.kierowcom?!),myślę,że losy firmy są już dawno przesądzone,gdyby był inaczej majątku który wspólnie wypracowali ludzie by nie sprzedawano tylko dbano by o rozwój firmy,która wcale nie tak dawno jeszcze była dobrze prosperująca;kolejni mianowani szefowie ograniczali sie tylko do sprzedaży tego,co jeszcze zostało

x
xav

Brawo pani Prezes... mniemanie o sobie ma Pani wysokie , ale jak widac umiejętności i wiedzę kiepską. Niech jeszcze Pani tą wiedzą podzieli się jako radna gminna i zaraz gminę tez podadzą do upadłości. Nie wiem czy oddawanie autobusów szkolnych firmie, której grozi upadłość to nie jest przekręt podniesienia wartości masy upadłościowej. Panie Wójcie pobudka ... ponieważ plan wielkiego HD się ziści i wykupi gminę za darmo...

G
Gość
W dniu 18.02.2015 o 21:56, realny napisał:

Kolejna firma coś cieńko piszczy... Nie mam pretensji do załogi ale widać nie pomógł radny sejmiku na stanowisku prezesa za wiele, synalek też nie rozwinął firmy, a zarząd chyba nie wie w jakich czasach żyjemy. Brawo za doprowadzenie firmy do upadku podziękujcie byłym i obecnym radnym miasta i powiatu oraz wiadomo szefowi wszystkich szefów w mieście. Którą firmę rozłożą następną...?

Myślę ,że następnymi będą kolejno wszystkie Sółki komunalne,przy nich można jeszcze ukręcić niezłe lody, po rządach PO pozostanie tylko ch.. , d... i kamieni kupa.

G
Gość
W dniu 18.02.2015 o 22:07, Gość napisał:

Ehh.... kolejny PKS w Polsce ma problemy finansowe ,najpierw zbankrutował PKS Stargard Szczeciński ,następnie PKS Świdwin ,PKS Koszalin też nie ma się za dobrze ,a tu kolejny PKS w Zachodniopomorskiem ma problemy finansowe.

W  całym zachodniopomorskim rządzi PO i wszędzie zatrudniają speców od wszystkiego typu wiesiomirski i obecna Pani z PKO,nic dziwnego że w każdym mieście PKS ma problemy. Zarządzają PKS-ami  w myśl zasady " nachapać się doprowadzić do upadłości i za bezcen sprzedać swoim kolesiom".

I
Iga

Jakubka z Adasiem omnibusem i po sprawie.Orły biznesu POradzą sobie z problemem.

r
realny

Niestety w mieście promuje się zatrudnianie ludzi "wiernych" jednej osobie, nieważne są umiejętności wiedza czy doświadczenie ważne że ludzie są "sprawdzeni", a że padnie jakaś firma... sorry takie mamy układy. Szkoda firmy...

Dodaj ogłoszenie