Po wypadku: Kobiecie rozerwało nogę, wózek dziecięcy przejechała ciężarówka

Marzena Sutryk marzena.sutryk@gk24.pl
– Po wypadku nie wychodzę z domu, nie mogę się sprawnie poruszać i nie mam pojęcia, kiedy to się zmieni i czy w ogóle będę mogła wrócić do pracy – mówi Anna Kosińska. Obok, w drugim fotelu, siedzi jej syn Filip, który cudem uniknął obrażeń, gdy ciężarówka zahaczyła o wózek, w którym jechał.
– Po wypadku nie wychodzę z domu, nie mogę się sprawnie poruszać i nie mam pojęcia, kiedy to się zmieni i czy w ogóle będę mogła wrócić do pracy – mówi Anna Kosińska. Obok, w drugim fotelu, siedzi jej syn Filip, który cudem uniknął obrażeń, gdy ciężarówka zahaczyła o wózek, w którym jechał. Fot. Radek Koleśnik
Mieszkanka Koszalina jest niemal unieruchomiona po wypadku w pobliżu budowy hali widowiskowo-sportowej. - Oczekuję, że Politechnika Koszalińska albo firma Skanska, która zapłaci mi odszkodowanie - powiedziała nam wczoraj.

Tego dnia, gdy doszło do wypadku, młoda kobieta nigdy nie zapomni. To był koniec października zeszłego roku. Ze swoim synkiem była na spacerze. Wiozła go w wózku i szła łącznikiem, który biegnie między ulicami Śniadeckich i Gdańską. Obok tej drogi od września trwa budowa hali widowiskowo - sportowej.

- W pewnej chwili z placu budowy, wprost na ten łącznik, wyjechała ciężarówka - opowiada kobieta.

- Kierowca mnie nie zauważył, a ja nie zdążyłam uskoczyć. Zahaczył o wózek, który został zmiażdżony. Na szczęście w tym nieszczęściu, dziecko wypadło na drogę. Synkowi nic poważnego się nie stało, poobijał się. Ja zostałam potrącona. Rozerwało mi lewą nogę, od kostki do uda. Do tego miałam uszkodzoną rzepkę w kolanie, złamaną kość kolanową.

Półtora miesiąca leżałam w szpitalu. Miałam przeszczep skóry na nodze. Pracowałam wcześniej w Sano. Teraz nie wiem, co będzie, czy będę w ogóle mogła wrócić do pracy. Czeka mnie długa rehabilitacja. Nie dość, że cierpię, to jeszcze próbuje się ze mnie zrobić winną tego, co się stało. Usłyszałam: po co tamtędy w ogóle szłam.

Prokuratura uznała, że kierowca, który siedział za kierownicą ciężarówki, jest bez winy, i umorzyła sprawę.

- Złożyliśmy właśnie zażalenie na tę decyzję - mówi Adam Ostaszewski, prawnik i pełnomocnik Anny Kosińskiej.

- Bo skoro prokuratura uznała, że wina nie jest po stronie kierowcy, to powinna drążyć temat dalej. Moim zdaniem winni są inwestor, czyli Politechnika Koszalińska i wykonawca, czyli firma Skanska. Dlatego, że w tamtym czasie, gdy doszło do wypadku, wyjazd z budowy nie był w ogóle oznakowany. Zajęto się tym dopiero po cały zdarzeniu. Do tego po wypadku przeniesiono wyjazd w inne, bezpieczniejsze miejsce. To o czymś świadczy.

Pełnomocnik zwrócił się i do uczelni i do firmy o zadośćuczynienie dla jego klientki. - Inwestor powinien bowiem zabezpieczyć wyjazd z placu - mówi Adam Ostaszewski. - Ale dostałem odpowiedź z politechniki, że budowa hali została powierzona profesjonalistom i inwestor jest zwolniony z odpowiedzialności za to, co się stało.

Wczoraj Adam Ostaszewski dostał kolejną odpowiedź, od firmy Skanska. - Niestety, wykonawca też umywa ręce od problemu - mówi prawnik.

- Bo stwierdzono, że do wypadku doszło poza terenem budowy. Dlatego zamierzam jeszcze raz podjąć negocjacje z obiema stronami. Jak nic z tego nie wyniknie, wówczas pozostanie nam droga sądowa. Klientce należy się odszkodowanie nie tylko z racji uszczerbku na zdrowiu, ale też z racji utraconych zarobków i zadośćuczynienie za straty psychiczne jej i syna. Ewentualnie renta, gdy się okaże, że nie będzie mogła wrócić do pracy.

Jaka kwota wchodzi w grę? - O tym będziemy mogli powiedzieć, gdy rozstrzygnie się, jak długo potrwa rehabilitacja - odpowiada prawnik.

Artykuł pochodzi z papierowego wydania Głosu Koszalińskiego. Teraz Głos Koszaliński możesz kupić w wygodny sposób przez Internet. Kliknij tutaj >>> by wejść na stronę e-głosu.

Wideo

Komentarze 79

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Artysta
W dniu 29.01.2010 o 18:18, Gość napisał:

Łącznik to taki partyjny donosiciel. Powinieneś o tym wiedzieć.


Nie każdy miał drogę życiową podobną do Twojej,więc ma prawo nie wiedzieć.
G
Gość
W dniu 26.01.2010 o 10:33, Gość napisał:

Co to łącznik ?? wytłumacz mi .Czy jest to droga publiczna czy chodnik publiczny ?? czy jest ujety w planach ??



Łącznik to taki partyjny donosiciel. Powinieneś o tym wiedzieć.
G
Gość
W dniu 26.01.2010 o 10:44, gość napisał:

Kolego jestem za. Niejednokrotnie widzę mamuśki przechodzące przez pasynaprzód wózek na jezdni a potem mamusia.Za nieprzezorność mamusi wlepić mandat.Sama jestem matką i widze co teraz wyprawiają młode mamuśki/Nie wszystkie o nie, ale są takie wyjątki jak dzisiejszy/ .


Jak pchasz wózek to wiadomo, że jedzie przed osobą, która go pcha! A Ty kobieto to jak przechodzisz z dzieckiem przez pasy? Najpierw Ty a potem wózek???
T
Ty
W dniu 26.01.2010 o 19:42, Ja napisał:

Pani Anna mogła w ogóle włożyć dziecko pod koła, a nie teraz się gimnastykować, że poobijane jest i je SAMA NARAZIŁA z własnej GŁUPOTY na niebezpieczeństwo. Płakać mi się chce jak sobie pomyśle o takiej ludzkiej głupocie...


Czytam te wpisy i doszedlem do wniosku,ze krytyczne glosy,to pisza zapewne z tej firmy budowlanej i PK,wspolczuje Pani,ale mysle ze wygra Pani ta krzywdzaca sprawe.Pozdrawiam.
G
Gość

Widziały gały gdzie pchały !!!!!!!!!!!!!!!!! ?????????

g
gość x
Durna, głupia, prosta baba, jak można w ten sposób narażać dziecko ? Przecież tam nie ma chodnika ani przejścia, po cholerę pchała się pod koła ciężkiego sprzętu ???
Chyba nie jesteś mieszkańcem Koszalina lub nie wiesz,w którym to miejscu,bo od wielu,wielu lat jest tam przejście i wszyscy ,którzy mieszkają w pobliżu idą tym przejścim nawet na giełdę w niedzielę lub w odwiedziny do szpitala lub na badania.Jestem w 100% pewna,że nie chciała narażać dziecka i samą siebie na niebezpieczeństwo!!!Wszyscy,którzy wyzywają Panią Anię na tym forum to są bezinteligentni i bez rozumu ludzie.Nie umieją zrozumieć tekstu napisanego artykułu.Nie wierzę,żeby żadna osoba nie przechodziła,gdzie kolwiek koło jakiejś budowy w swoim życiu!!!!
G
Gość

Durna, głupia, prosta baba, jak można w ten sposób narażać dziecko ? Przecież tam nie ma chodnika ani przejścia, po cholerę pchała się pod koła ciężkiego sprzętu ???

G
Gość
W dniu 26.01.2010 o 20:28, Cris napisał:

Właściwie to po zderzeniu się z ciężarówką powinna natychmiast doczołgać się do najbliższego komisariatu policji i poddać dobrowolnej karze za zniszczenie mienia w postaci naddrapania lewego błotnika ciężarówki oraz narażenia na stres któregoś z tutejszych gangsterów politycznych. Dziecko powinni zabrać do domu dziecka za karę, tak jak za batiuszki Stalina w ZSRR, a męża natychmiast odwieźć do izby wytrzeźwień, choćby nawet był abstynentem.A teraz już poważniej. Czas zacząć domagać się likwidacji sądów w Koszalinie. Na początek sądu karnego. Niech sąd będzie w Szczecinie lub Gdańsku ale niech ludzie maja szansę na sprawiedliwy proces. Prokuratura koszalińska jako byt niezależny powinna przestać istnieć już dawno, prokuratorzy z Koszalina powinni podlegać pod prokuratury w dużych miastach. Lepiej jeździć do Szczecina, Gdańska lub Poznania i mieć szanse na sprawiedliwy bezstronny proces niż wpaść w ręce polityka, któremu podpadłeś, przebranego w togę sądową. Sądownictwo karne i prokuratura to zbyt niebezpieczna zabawka, żeby pozostawiać ją w rękach tutejszej oligarchii i dziczy politycznej.



Sądy w Koszalinie są częścią lokalnej sitwy. Lepszy bezstronny sąd w Szczecinie, niż sąd kapturowy w Koszalinie. Ludziom nie są potrzebne sądy, które łamią elementarne zasady sprawiedliwości. Tak samo jak nie jest potrzebna nikomu prokuratura, która umarza sprawy nawet z ofiarami śmiertelnymi, czy takimi, w wyniku których ktoś został na całe życie kaleką. Nie jest potrzebny nikomu sąd, który skazuje ofiarę wypadku, a sprawca czuje się bezkarny. Takich przykładów jest w Koszalinie mnóstwo. W interesie społeczeństwa jest domaganie się likwidacji tzw. "koszalińskiego wymiaru niesprawiedliwości".
7iedem

trudna sprawa no ale jeśli było tamtedy przejście to dlaczego doszło do takiej sytuacji?? ja uważam że wina leży po obu stronach, ponieważ kto mądry idzie z dzieckiem w miejsce gdzie jest budowa i jeździ cięzki sprzęt oraz kto normalny wjeżdzając na chodnik nie patrzy czy ktoś jest?

G
Gość
W dniu 26.01.2010 o 22:50, Cris napisał:

Powinno pozostać kilku prokuratorów ale podlegających bezpośrednio pod prokuraturę w Szczecinie, Gdańsku lub Poznaniu. Sądy karne, gospodarcze i cywilne powinny pozostać tylko w szczątkowej formie, rozpatrywać np. sprawy "z automatu", nakazy zapłaty, chuligankę, czy sprawy w postępowaniach uproszczonych, księgi wieczyste itd. Ewentualnie możliwość zaocznego przesłuchiwania, ale na potrzeby sądów w dużych miastach. Nie ma sensu tego utrzymywać, likwidować jak najszybciej, dopóki resztki ludzi nie zwątpiły w swoje państwo albo nie uznały, że państwo już nie istnieje, skoro nie wykonuje władzy sądowniczej. Lepszy bezstronny sąd w Szczecinie, niż sąd kapturowy w Koszalinie. To samo dotyczy prokuratur.



Tak, najlepiej Koszalin zrobić dzielnica Szczecina. Ty idioto, pewnie kiedyś dostałeś wyrok niezgodny z twoimi oczekiwaniami i teraz wypisujesz farmazony.
G
Gość

Proszę nie pisać , że to jest samotna kobieta . Ma pełną rodzinę , pracującego męża , kto to wymyślił, że .....samotna .Nic z tych rzeczy .Proszę wziąć się za siebie Pani Anno , jeśli leczenie zakończone to składać wniosek do ZUS-U o świadczenie rehabilitacyjne lub rentę jeśli nie nadaje się Pani w tym momencie do pracy. To , że Pani w gazecie stwierdza , " nie wiem co ze mną dalej będzie " nie rozwiąże Pani sytuacji . Tego nikt nie wie co z Panią będzie .

B
BzQ
W dniu 26.01.2010 o 19:46, gość napisał:

Bezmyslna baba i tyle. A jakby dziecku cos sie stało to tez by obwiniała Politechnike i SKANSKA. Wlazła sama pod samochód To nie jest łacznik żaden. Jest ślepa polna ściezka prowdząca do nikąd. Bozeby pójśc dalej to trzeba niestety zrobic to przez trawnik. Po za tym to nie jset miejsce na spacery z dzieckiem. BEZMYSLNA I TYLE! Teraz , zeby kase wyrweac bedzie się uzalała nad soba. A ktos w tym jej jeszcze bedzie pomagał za co ona sie odwzdieczy.


Ale smęcicie porypańce chore na mózg,kobieta i tak prędzej ,czy później dostanie odszkodowanie,czy tego chcecie czy nie. To,że ty tego nie chcesz,mało kogo obchodzi,jak ci szkoda to pier.....nij się pod koła tira,zazdrościsz czy jaki iwan.Pojeździsz trochę na wózku może nabierzesz rozumu.Jesteś tym samym ciągle deklem,który nie trawi kobiet i któremu wiecznie tu coś nie pasuje.Sram na ciebie cioto.
l
lobo3

Czy może ktoś podać nazwisko tego prokuratura, który umorzył sprawę? Proszę się niczego nie obawiać, prokurator jest funkcjonariuszem publicznym, więc jego nazwisko można spokojnie upubliczniać. Dziwię się, że nazwiska nie podano w artykule.

C
Cris
W dniu 26.01.2010 o 20:28, Cris napisał:

Właściwie to po zderzeniu się z ciężarówką powinna natychmiast doczołgać się do najbliższego komisariatu policji i poddać dobrowolnej karze za zniszczenie mienia w postaci naddrapania lewego błotnika ciężarówki oraz narażenia na stres któregoś z tutejszych gangsterów politycznych. Dziecko powinni zabrać do domu dziecka za karę, tak jak za batiuszki Stalina w ZSRR, a męża natychmiast odwieźć do izby wytrzeźwień, choćby nawet był abstynentem.A teraz już poważniej. Czas zacząć domagać się likwidacji sądów w Koszalinie. Na początek sądu karnego. Niech sąd będzie w Szczecinie lub Gdańsku ale niech ludzie maja szansę na sprawiedliwy proces. Prokuratura koszalińska jako byt niezależny powinna przestać istnieć już dawno, prokuratorzy z Koszalina powinni podlegać pod prokuratury w dużych miastach. Lepiej jeździć do Szczecina, Gdańska lub Poznania i mieć szanse na sprawiedliwy bezstronny proces niż wpaść w ręce polityka, któremu podpadłeś, przebranego w togę sądową. Sądownictwo karne i prokuratura to zbyt niebezpieczna zabawka, żeby pozostawiać ją w rękach tutejszej oligarchii i dziczy politycznej.



Powinno pozostać kilku prokuratorów ale podlegających bezpośrednio pod prokuraturę w Szczecinie, Gdańsku lub Poznaniu. Sądy karne, gospodarcze i cywilne powinny pozostać tylko w szczątkowej formie, rozpatrywać np. sprawy "z automatu", nakazy zapłaty, chuligankę, czy sprawy w postępowaniach uproszczonych, księgi wieczyste itd. Ewentualnie możliwość zaocznego przesłuchiwania, ale na potrzeby sądów w dużych miastach. Nie ma sensu tego utrzymywać, likwidować jak najszybciej, dopóki resztki ludzi nie zwątpiły w swoje państwo albo nie uznały, że państwo już nie istnieje, skoro nie wykonuje władzy sądowniczej. Lepszy bezstronny sąd w Szczecinie, niż sąd kapturowy w Koszalinie. To samo dotyczy prokuratur.
~XXXX~
Kolego jestem za. Niejednokrotnie widzę mamuśki przechodzące przez pasy
naprzód wózek na jezdni a potem mamusia.
Za nieprzezorność mamusi wlepić mandat.
Sama jestem matką i widze co teraz wyprawiają młode mamuśki
/Nie wszystkie o nie, ale są takie wyjątki jak dzisiejszy/ .
[/

ja tez jestem za.Chciała pokazać synkowi wywrotki.Skoro policja stwierdziła że kierowca nie jest winny to chyba tak musi byc i nie rozumiem skąd te oskarżenia że to jego wina!!Jestem kierowcą i nie raz widziałem jak matki z wózkami pchają sie wprost pod koła samochodów bo chyba uważają że skoro prowadzą wózek to trzeba im ustąpić że mają pierwszeństwo!!
Dodaj ogłoszenie