Polacy najbardziej rozbrojonym krajem w Europie. Partia Republikańska chce to zmienić

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
pixabay.com/users/skitterphoto
Udostępnij:
– Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie – przed Watykanem – jeżeli chodzi o ilość broni na 100 tys. mieszkańców. Np. w Rosji czy na Ukrainie, to jest dziesięciokrotnie więcej na mieszkańca. U naszych sąsiadów: Czechów, Słowaków, Niemców jest również wielokrotnie więcej. Jesteśmy najbardziej rozbrojonym społeczeństwem ze wszystkich społeczeństw Europy. Ponieważ jesteśmy krajem frontowym, uważam, że to jest bez sensu – mówi w rozmowie z polskatimes.pl Arkadiusz Czartoryski, poseł Partii Republikańskiej.

Kilka dni temu Partia Republikańska poinformowała o przygotowaniu projektu, który ma na celu zwiększenie dostępności do broni.

W marcu grupa posłów PiS i Kukiz'15 złożyła już w Sejmie poselski projekt nowej ustawy o broni i amunicji, który ma na celu uproszczenie procedury przyznawania pozwoleń na broń palną i odejście od „uznaniowości” organu wydającego pozwolenie.

Poseł Partii Republikańskiej Arkadiusz Czartoryski pytany przez polskatimes.pl o to, na ile projekt partii jest zbieżny z projektem ugrupowania Kukiz’15 o dostępie do broni i amunicji wyjaśnił, że oba projekty są rozbieżne. – Fundamentalną różnicą między tymi projektami jest to, że nasz projekt nowelizuje istniejący system prawny, w którym fundamentalnym elementem dostępu do broni jest staranie się o pozwolenie na broń do celu – mówił.

Polityk przypomniał, że dzisiaj, aby cywil mógł posiadać broń, musi zdać wszystkie egzaminy oraz wskazać do jakiego będzie ona celu. – Obecnie cele są jasno określone: myślistwo, sportowe ochrony osobistej, do pracy w agencjach ochrony i kolekcjonerskich. My jedynie dodajemy jeden element – do celów proobronnych, czyli wtedy, kiedy ktoś przynależy do organizacji proobronnych. Ale – uwaga – których statut jest zatwierdzony i zarejestrowany w odpowiednim ministerstwie, czyli w MON, MSWiA lub w MSiT. Zwróciliśmy uwagę na to, że jest szereg organizacji proobronnych współpracujących z wojskiem, które podejmują trening posługiwania się bronią i nie ma najmniejszych potrzeb, żeby udawali, że są myśliwymi, sportowcami, bądź kolekcjonerami – wyjaśnił.

Republikanie chcą zmian

Poseł Czartoryski podkreślił, że zachodzi zasadnicze pytanie, czy powinniśmy gorzej traktować w polskim systemie prawnym osoby, które same ćwiczą – jeżdżą na poligony i są członkami organizacji proobronnych, niż np. osoby, które są kolekcjonerami, czyli po prostu zamożnych ludzi, którzy w szafach trzymają broń i mogą starać się o pozwolenie na nią do celów kolekcjonerskich. – Wprowadzamy więc jeden dodatkowy cel – broń do celów proobronnych, gdzie członkowie organizacji proobronnych mogą się starać o pozwolenie – mówił.

Poseł Partii Republikańskiej zauważył, że jeżeli chodzi o projekt Pawła Kukiza, to jest on rewolucją fundamentalną, czyli likwiduje się obszar do celów, a wprowadza się, że dorosły obywatel w pełni praw obywatelskich, który zda odpowiednie egzaminy, może posiadać broń. – To rewolucyjna zmiana – przyznał. Arkadiusz Czartoryski wskazał, że oprócz głównych celów projektu Kukiz’15 jest – można powiedzieć – przebudowa, czyli zupełnie nowa ustawa.

– Jeśli zaś chodzi o projekt Partii Republikańskiej to jest on nowelizacją. Są jeszcze inne elementy np. szereg ułatwień dla funkcjonariuszy mundurowych. Uważamy, że jeżeli policjant ma broń służbową i zostawia ją w magazynie policyjnym, jak jest w cywilu, to jeżeli chciałbym mieć broń do innych celów, np. organizacji proobronnych, bądź kolekcjonerskich lub sportowych, to musi wchodzić w system dostępu do broni, w podobny sposób, jak cywil z ulicy. Uważamy to za absurd, bo dochodzi do sytuacji, kiedy świetnie wyszkolony żołnierz np. GROM, żeby mieć broń do celów kolekcjonerskich, musicie zdawać różne egzaminy przed osobami, które mniej wiedzą i mniej umieją od niego. To absurd – wskazał.

Polityk zaznaczył, że jest jeszcze jeden bardzo istotny element nowelizacji ustawy. – Dziś jest problem z ogromną uznaniowością broni uzyskiwanych do celów ochrony osobistej. W dzisiejszych warunkach prawnych obywatel musi wykazać się stałym permanentnym zagrożeniem życia lub zdrowia. Wtedy oficer policji ocenia, czy rzeczywiście taka sytuacja występuje i przyznaje broń do celów ochrony osobistej. Przy czym jest to tak niezwykle ocenna i płynna sytuacja. Praktyka pokazuje, że w niektórych komendach wojewódzkich uzyskuje się szybciej, w niektórych wolniej, w niektórych się odmawia, w niektórych nie, bo to zawsze jest ocenne – mówił. Wyjaśnił, że kryteria oceny są niezwykle niejasne. – Chcemy ograniczyć je maksymalnie, aby nie było osobistej decyzji komendanta – podkreślił.

Polska w ogonie Europy

Poseł Czartoryski dopytywany, czy na projekt Partii Republikańskiej miała wpływ wojna na Ukrainie przyznał, że tak. – Proszę zwrócić uwagę, że Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie – przed Watykanem – jeżeli chodzi o ilość broni na 100 tys. mieszkańców. Np. w Rosji czy na Ukrainie, to jest dziesięciokrotnie więcej na mieszkańca. U naszych sąsiadów: Czechów, Słowaków, Niemców, jest również wielokrotnie więcej. Jesteśmy najbardziej rozbrojonym społeczeństwem ze wszystkich społeczeństw Europy. Ponieważ jesteśmy krajem frontowym, uważam, że to jest bez sensu. Pewnie nie ma żadnego uzasadnienia, żeby aż tak mało było broni na 100 tys. mieszkańców, ponieważ to powoduje bardzo niską kulturę i umiejętności posługiwania się bronią w społeczeństwie – mówił.

Podkreślił jednak, że propozycja Partii Republikańskiej zachowuje wszystkie rygory dotychczasowego dorobku prawnego, który jest dobry i Partia Republikańska tak go ocenia. – Zaowocował on tym, że w Polsce praktycznie nie istnieje przestępczość z użyciem broni legalnie posiadanej. Nie chcemy burzyć systemu pozyskania pozwolenia na broń, bo on jest szczelny – dodał. – Nie chcemy tego, co jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie ktoś kończy 18 lat i może zakupić karabiny maszynowe, a potem strzela do swoich kolegów. To absurd. Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że mówienie o tym, że nasza ustawa jest podobna do tego, co jest w USA i może spowodować kłopoty, jest nieprawdą. Jeszcze raz zauważę – nie burzymy całego systemu uzyskania pozwolenia na broń, który w Polsce jest niezwykle precyzyjnie opisany – wskazał.

Arkadiusz Czartoryski pytany, czy partia Adama Bielana jest gotowa poprzeć projekt Pawła Kukiza powiedział, że nie. – Jesteśmy zwolennikami naszego projektu – podkreślił.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nielegalna aneksja terytoriów Ukrainy - video flesz

Materiał oryginalny: Polacy najbardziej rozbrojonym krajem w Europie. Partia Republikańska chce to zmienić - Portal i.pl

Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie