Polska flaga już powiewa w Tajpej

Paweł Hochstim
Paweł Hochstim
Tajwan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Akademicka Reprezentacja Polski została oficjalnie powitana w wiosce uniwersjadowej. Lejący się z nieba żar połączony z olbrzymią wilgotnością sprawia problemy sportowcom.

Oficjalne otwarcie 29. Letniej Uniwersjady odbędzie się w sobotę, pierwsze zawody dzień wcześniej, ale największa grupa biało-czerwonych przyleciała do Tajpej już we wtorek. - Różnica czasu i uciążliwa pogoda wymagają odpowiedniej aklimatyzacji - mówi Bartłomiej Korpak, sekretarz generalny AZS.

Zresztą nie tylko Polacy przylecieli wcześniej, bo właściwie większość z blisko 150 reprezentacji jest już na miejscu w Tajpej. Pierwsze dni są bardzo trudne dla organizatorów - np. we wtorek, gdy wylądował samolot z Polakami na pokładzie, jednocześnie przyleciało też prawie 800 sportowców z innych krajów. Samolot z Dubaju, którym podróżowali Polacy, w dużej części był wypełniony uczestnikami uniwersjady. Mimo tego sam proces akredytacji w wiosce uniwersjadowej minął błyskawicznie, a jedyne kłopoty były na lotnisku, bo miejscowe służby nie chciały akceptować czarno-białych wydruków zaproszeń dla poszczególnych osób, które organizatorzy wcześniej wysłali pocztą elektroniczną. Gdy jednak Tajwańczycy zorientowali się, że przynajmniej trzy czwarte nie ma kolorowych, a czarno-białe wydruki, machnęli na to ręką.

Jak w każdym kraju dalekiej Azji, sportowcy z zagranicy przyjmowani są z entuzjazmem przez miejscowych. Już na lotnisku sportowców witała spora grupa młodych ludzi wyposażonych we flagi reprezentacji, które właśnie lądowały na lotnisku Taoyuan pod Tajpej. Ponieważ wioska położona jest w biznesowym centrum Nowego Tajpej, a obok są m.in. biurowce, to Tajwańczycy często mają okazję widywać sportowców. Uśmiechy i pozdrawiające gesty są bardzo częste.

Zgodnie z uniwersjadową tradycją, każda reprezentacja jest oficjalnie witana w wiosce w trakcie tzw. ceremonii flagowej. Na dużym placu ustawiono cały gąszcz masztów, na które wciągane są flagi państw uczestników uniwersjady. W środę po południu witana była reprezentacja Polski. Razem z biało-czerwoną na maszty trafiły także flagi australijska, brazylijska, niemiecka i filipińska. Zdecydowanie najliczniejszą grupę na placu defiladowym stanowili Polacy.

Pierwsi polscy zawodnicy pojawią się na uniwersjadowych arenach w sobotę, kilka godzin przed oficjalnym rozpoczęciem imprezy, bo wtedy rozpoczną się zawody gimnastyczne. Dzień wcześniej - bez udziału polskich drużyn - rozpoczną się turnieje piłki nożnej, ale tak naprawdę uniwersjadowa machina ruszy w niedzielę. Wtedy zmagania rozpoczną m.in. judocy, szermierze i pływacy. Dzień później z kolei swój pierwszy mecz - z Czeszkami - rozegrają polskie koszykarki.

- Trudno nam na razie mówić o naszych nadziejach, ale chcielibyśmy wyjść z grupy, chociaż na pewno nie będzie łatwo - mówi Edyta Koryzna, niegdyś doskonała koszykarka m.in. ŁKS i Włókniarza Pabianice, a dziś druga trenerka reprezentacji. Oprócz Czeszek, rywalkami Polek w grupie będą drużyny Stanów Zjednoczonych i Ugandy.

- Jak wiadomo, brakuje nam 12 medali, by przekroczyć liczbę pięciuset polskich krążków na wszystkich uniwersjadach w historii - dodaje Korpak, który ostrożnie mówi o „kilkunastu medalach”. Kandydatów jest sporo - mistrz świata w rzucie młotem Paweł Fajdek, czy brązowe medalistki zakończonego kilka dni temu w Londynie lekkoatletycznego światowego czempionatu Malwina Kopron i żeńska sztafeta 4x400 metrów.

- Mocną ekipę przysłali także pływacy z Konradem Czerniakiem na czele, liczymy też na szermierzy, czy taekwondzistów. Wydaje mi się, że w każdej z ekip powinni wyklarować się liderzy, bo oceniam, że udało nam się zbudować naprawdę silną reprezentację - mówi sekretarz generalny AZS.

Gwiazdą reprezentacji powinien być Fajdek, który ma w dorobku już trzy uniwersjadowe złote medale, a zmagania w Tajpej będą jego ostatnim występem na studenckich igrzyskach. Fajdek na uniwersjadę wpadnie „jak po ogień”, bo w sumie spędzi na Tajwanie tylko trzy dni. - Chcę zmierzyć się z rekordem uniwersjady, który należy do Iwana Tichona, a wiadomo, jaki jest mój stosunek do niego - mówił jeszcze podczas mistrzostw w Londynie. Fajdek uważa Białorusina za oszusta, bo kiedyś został on złapany na dopingu.

Bez wątpienia jest jedna rzecz, która nie ułatwi startów w Tajpej sportowcom - pogoda. - Wiedzieliśmy, jaki panuje tu klimat i nie jest to dla nas niespodzianka - mówi Korpak. Temperatura poniżej 30 stopni Celsjusza spada tu tylko w nocy, a w ciągu dnia wynosi między 34, a 37 stopni. Dodatkowo sporym utrudnieniem jest bardzo wysoka wilgotność. Nie jest wykluczone, że w najbliższych dniach na Tajwanie będzie rzęsiście padać, bo prognozy zapowiadają duże opady deszczu.

Materiał oryginalny: Polska flaga już powiewa w Tajpej - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie