Pomoc Ukraińcom. Koszalin pokazał jej skalę w liczbach

Joanna Boroń
Joanna Boroń
Koszalin podsumował miesiące pomocy obywatelom Ukrainy
Koszalin podsumował miesiące pomocy obywatelom Ukrainy Radek Koleśnik
Udostępnij:
Koszalin podsumował miesiące pomocy obywatelom Ukrainy. Oczywiście nie wszystko można pokazać za pomocą liczb, postanowiliśmy jednak się im przyjrzeć.

Przy okazji czwartkowej międzynarodowej konferencji „Wymiana doświadczeń miast partnerskich Koszalina związanych z pomocą obywatelom Ukrainy oraz miastu Iwano–Frankiwsk”, Koszalin w liczbach pokazał skalę pomocy Ukraińcom.

Dzięki mieszkańcom Koszalina, lokalnym firmom, samorządom i miastom partnerskim, udało się przygotować osiem transportów z darami, które - z przystankiem w Rzeszowie - trafiły do potrzebujących. To było 120 ton najpotrzebniejszych rzeczy — w tym generatorów, śpiworów, żywności, środków czystości czy opatrunków i leków. 

Pomoc tym, którzy zostali w Ukrainie, to jedno. Drugie to zapewnienie bezpiecznego schronienia tym, którzy uciekli przed wojną. Trudno oszacować, ile osób od 24 lutego trafiło do Koszalina. Pierwsza grupa dotarła już 26 lutego i trafiła pod opiekę fundacji Zdarzyć z Miłością. Koszaliński samorząd — przy wparciu fundacji i stowarzyszeń — stworzył 10 miejsc tzw. zbiorowego kwaterunku, w których w szczytowym momencie przebywało blisko 600 osób, najwięcej, bo 150 w Hali Gwardii. Ratusz na zakwaterowanie i wyżywienie tych osób wydał ponad 1,2 miliona złotych.

Dużo więcej osób schronienie znalazło w prywatnych domach: u znajomych, u członków wspólnoty ukraińskiej, ale i nieznajomych, którzy zaprosili ich do swoich domów lub oddali im puste mieszkania — Centrum Informacji dla Obywateli Ukrainy w swojej bazie miało około 120 takich lokali.

Tomasz Czuczak, sekretarz Koszalina, podał liczby — do połowy czerwca do ratusza wpłynęło ponad 1000 wniosków o rekompensatę od koszalinian, którzy przyjęli pod swój dach ponad 2000 uchodźców. Na ich konta ma trafić ponad 6 milionów złotych (40 złotych za dzień pobytu). Pieniądze pochodzą z budżetu państwa.

Pewne wnioski na temat liczby obywateli Ukrainy, którzy są w naszym mieście, można wyciągać na podstawie liczby nadanych numerów PESEL. Do 20 czerwca koszaliński ratusz nadał prawie 3200 takich numerów, samo tylko zrobienie urzędowych zdjęć do dokumentów kosztowało Koszalin 97 tysięcy złotych.

Idźmy dalej. Na bezpłatne bilety komunikacji miejskiej koszaliński samorząd wydał 370 tysięcy złotych. - Zdecydowaliśmy się, że nie będziemy kontynuować tego programu - komentował Tomasz Czuczak.

Ponad połowa uciekających przed wojną to dzieci. 17 najmłodszych Ukraińców korzysta ze żłobków (to dzieci mam pracujących, bo taki jest warunek), 265 trafiło do przedszkoli, 430 do szkół podstawowych i 120 do ponadpodstawowych. Podczas konferencji dowiedzieliśmy się również, że od wybuchu wojny w Koszalinie na świat przyszło 10 ukraińskich dzieci.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie