Pomóżmy Agnieszce. Szkoła jak lek na chorobę

Rafał Nagórski rafal.nagorski@gk24.pl Zaktualizowano 
&#8211; Tak samo jak walka z chorobą ważna jest dla nas szkoła. Nauka w "plastyku&#8221; byłaby dla nas jak bardzo potrzebne lekarstwo &#8211; mówi Agnieszka Gawron (na zdjęciu wraz z ojcem Zbigniewem). <br><br>
– Tak samo jak walka z chorobą ważna jest dla nas szkoła. Nauka w "plastyku” byłaby dla nas jak bardzo potrzebne lekarstwo – mówi Agnieszka Gawron (na zdjęciu wraz z ojcem Zbigniewem). Fot. Radek Koleśnik
15-letnia Agnieszka Gawron z Darłowa za kilka miesięcy ukończy gimnazjum. Jej marzeniem jest nauka w szkole plastycznej w Koszalinie. Wszystko byłoby proste, gdyby nie ciężka choroba.

Pomoc

Pomoc

Chcesz pomóc Agnieszce? Wiesz jak zrealizować jej marzenie? Skontaktuj się z naszą redakcją: rafal.nagorski@gk24.pl

Sympatyczna, uśmiechnięta i bardzo zdolna dziewczyna - tak o Agnieszce mówią w darłowskim gimnazjum.

- Na pozór nic jej nie dolega. Chodzi jedynie nieco wolniej od kolegów i koleżanek, ale proszę mi wierzyć, że wewnątrz przeżywa wielki dramat - mówi opiekująca się nią Mirosława Golec.
Problemy ze zdrowiem zaczęły się, gdy dziewczyna miała 9 lat.

- Zaczęła chodzić na palcach i początkowo nikt nie zwracał na to uwagi. Może wydać się to dziwne, ale miała trudną sytuację rodzinną. Zajmował się nią tylko ojciec, który nie był w stanie wszystkiego dopilnować - relacjonuje kobieta. - Dopiero od jednej i drugiej wizyty u lekarza zaczęło się diagnozowanie. Aż wreszcie usłyszeliśmy, że to bardzo ciężka choroba, która odbiera moc mięśniom - dystrofia obręczowo-kończynowa.

Dla młodej mieszanki Darłowa to było jak wyrok. Jedna i druga operacja, które miały zastopować przykurcz ścięgien achillesa. Wizyty u specjalistów w Szczecinie, w Warszawie wcale nie zatrzymały choroby.

- Jest coraz gorzej, w ubiegłym roku jeździłam jeszcze na rowerze, a teraz mogę o tym zapomnieć, bo pokonanie kilku schodów to dla mnie bariera nie do przebycia - wzdycha Agnieszka.

- Poza tym żaden z lekarzy tak naprawdę nie jest w stanie nam pomóc. Opieka polega na tym, że raz na jakiś czas jedziemy do Warszawy na kontrolę i to wszystko. Na własną rękę rozpoczęliśmy rehabilitację, codzienne wyjścia na basen, różne formy ćwiczeń, by uchronić Agnieszkę przed wózkiem - rozkłada ręce pani Mirosława.

Problemem stała się z czasem szkoła. Agnieszka nie mogła tak jak jej rówieśnicy na każdej przerwie pokonywać kilkunastu schodów. - Dlatego jej klasa ma lekcje tylko w jednym gabinecie. Tak, by nie zmuszać jej do dodatkowego wysiłku - mówi dyrektor Gimnazjum Miejskiego w Darłowie Małgorzata Świątkowska.

Za kilka miesięcy 15-latka stanie przed bardzo ważnym wyborem. - Marzy mi się szkoła plastyczna, a najbliższa jest w Koszalinie - wyznaje nam Agnieszka, która niemal w każdej wolnej chwili rysuje.
- I proszę mi wierzyć, że nie jest to żaden kaprys, bo ona tego wprost nie powie, ale już wielokrotnie zastanawiała się czy w obliczu postępującej choroby jest sens dalej się uczyć, co później z pracą. Ta szkoła to jak lekarstwo i sposób na dalszą walkę z chorobą - dlatego to dla nas takie ważne - podkreśla pan Zbigniew, ojciec Agnieszki.

Sprawa jest jednak bardzo skomplikowana. I to z kilku powodów. Rodziny nie stać na zapewnienie Agnieszce codziennych dojazdów z Darłowa do Koszalina. Z drugiej strony Zespół Szkół Plastycznych w Koszalinie mieści się w budynku, który nie jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.
O sprawie rozmawialiśmy już z Marzeną Jermak, dyrektor koszalińskiego "plastyka".

- Trzeba zrobić wszystko, by dziewczyna mogła się u nas uczyć. Sprawa nie jest jednak prosta - podkreśla Marzena Jermak. - Bo o ile mogę przenieść część lekcji do jednej sali, to na przykład pracownia tkaniny znajduje się na drugim piętrze. Sądzę jednak, że najważniejsze, w tej chwili to spotkać się i porozmawiać - zapraszam więc rodziców Agnieszki na rozmowę - zadeklarowała. - Wspólnie łatwiej będzie znaleźć nam jakieś rozwiązanie.

Nasza gazeta będzie też interweniować w tej sprawie u burmistrza Darłowa.

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 36

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Damiano

~Heniek~ ty uważaj bo za takie komentarze to wiesz co się dostaje ....... nie powinno cie to obchodzić . Agnieszko 3mamy kciuki pozdro

H
Heniek

Przeczytałem cały temat i artykuł i nadal nie rozumiem, o co chodzi? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze? Nikt w art. o to nie prosił, raczej by nr konta podali, gdyby o to chodziło? Dowiedziałem się, że tę rodzinę opuściła matka, zakładając drugą rodzinę obok, a sama siedzi za granicą i pracuje na swego nowego mena. Alimenty pewnie płaci, więc tu chodzi raczej o pomoc architektoniczną. Jeśli PO ma takie horyzonty i układy, niech zamontuje na koszalińskim plastyku windę zewnętrzną. To tańsze niż występ Krawczyka.

D
Dr Chaotica

Cięcia, o których piszesz mają uderzyć przede wszystkim w zawodowych bezrobotnych i muzułmańskich dzieciorobów, utrzymujących na niezłym poziomie całe stada rozwrzeszczanych bachorów (bo niestety nie można ich inaczej nazwać) z benefitów wypłacanych przez państwo. I z tym jak najbardziej się zgadzam.
Zresztą, jako bezpośrednio zainteresowany, przeczytałem od deski do deski projekt i założenia cięć i uważam, że tak naprawdę nie ma się czego obawiać. Naprawdę potrzebujący, nie zostaną zostawieni bez pomocy.

A co do wyjazdu. Na jedną kartę... Ale nie na wariata.
Taki wyjazd powinien być przygotowany i przemyślany bo to będzie dla Agnieszki decyzja na całe życie.

f
focus

Dlatego w Wielkiej Brytanii przewiduje się największe cięcia socjalne od czasów M. Thatcher? Dobrobyt nie trwa wiecznie. W Polsce nie ma go w ogóle. Tu nawet jeśli wygrasz wyścig szczurów, to ciągle pozostaniesz szczurem.

b
bojka

ot mądrego to i dobrze posłuchać zgadzam się, postawić wszystko na jedną kartę i wyjechać z tego chorego kraju.

D
Dr Chaotica

Witam i z góry przepraszam za to co napiszę.
Nie będę życzył Agnieszce szybkiego powrotu do zdrowia i wszystkiego najlepszego, bo byłoby to zwykłe świństwo a na ironiczne frazesy jakoś nie mogę się zdobyć.
Na to schorzenie po prostu nie ma żadnego leku ani działającej terapii.
Co prawda Ohio State University przeprowadza testy z użyciem terapii genowej, badania są w fazie eksperymentalnej ale: "No specific treatment is available for any of the LGMD syndromes, though aggressive supportive care is essential to preserve muscle function, maximize functional ability, and prolong life expectancy." - napisał profesor Glenn Lopate - wykładowca akademii medycznej Washington University School of Medicine, ordynator i konsultant medyczny w kilku innych szpitalach.
Jedyne co Agnieszka i rodzina może zrobić to dużo bolesnych (niestety) ćwiczeń stymulujących mięśnie, żeby maksymalnie odwlec chwilę, kiedy zostanie niepełnosprawną w pełni tego słowa znaczeniu - proces zajmuje zwykle coś koło 20 lat. W międzyczasie czeka ją kilka/naście zabiegów ortopedycznych, korygujących wady powstałe na skutek schorzenia.

A teraz brutalnie ale rzeczowo - wyjedźcie z kraju.

Kraju gdzie każdy krawężnik będzie przeszkodą nie do pokonania a na każde usprawnienie ułatwiające życie będziecie wydawać bajońskie sumy pożyczone w Providencie albo z organizowanych co i rusz zbiórek publicznych, z kraju gdzie kandydat na prezydenta miasta zrobi sobie z Wami ładnie wyglądającą fotkę w trakcie kampanii a potem rozłoży ręce i na tym się skończą jego kompetencje, z kraju, w którym urzędnik z ZUS może w każdej chwili odebrać Wam należne świadczenia, bo będzie miał wizję, że jutro nagle ozdrowiejesz.

Mieszkam od dłuższego czasu w Wielkiej Brytanii. Przed wyjazdem, kolega powiedział mi ciekawostkę: "anglia to kraj kaleków, sam zobaczysz". I faktycznie zobaczyłem.
Niepełnosprawni w różnym stopniu są wszędzie. Robią zakupy, prowadzą auta, załatwiają sprawy urzędowe, studiują, pracują obsługując mnie w banku i markecie, prowadzą firmy. Żyją. Nikt się nad nimi nie lituje, nie zbiera pieniędzy bo nie ma takiej potrzeby.
Po prostu system świadczeń zapewnia im godne życie a mnogość ułatwień pozwala na dotarcie wszędzie i realizowanie się w dowolny sposób. I nie trzeba "skrzykiwać kolegów" żeby kogoś wnieść po schodach.

B
Befo

Wszystko fajnie ale dlaczego nie mozesz sie zdecydowac czy jest on czy on(a)?

D
Dar27

Agnieszko! Jestem gotowy ( a ) na Twoją potrzebę! Będzie mi miło raz w tygodniu zajechać z Tobą do Koszalina. Tam kończyła(e)m szkołę średnią zawodową i studia. Tam moja córka kończyła liceum ( Dubois ). Pogadamy sobie o przyszłości Twojej ale bez kadzenia. Też potrzebuję rozmowy z osobą wrażliwą na sztukę, wolną od nacisków. Pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinę. Nie znam Ciebie i Twoich Rodziców. Ale to nie powinno być przeszkodą w mojej deklaracji służenia dobrej sprawie. Od 1 grudnia 2010 r. mój samochód i Ja należymy do Ciebie raz w tygodniu jeżeli chodzi o dyspozycję do Koszalina na zajęcia lekcyjne. Mój e-mail to: janina-27.wp.pl . Pozdrawiam i czego mogę życzyć .... powrotu do zdrowia!!!! Pozdrawiam!!! ( Do Rodziców Agnieszki: jestem gotowy ( a) na udzielenie pomocy bezinteresownej, bezimiennej. Proszę skorzystajcie z niej. Ja też tego chcę! adres e-mailowy podany wyżej. W przypadku odmowy pomocy nie będę urażony ( a) , tylko postaram się zrozumieć decyzję .

f
focus

Wystarczyłoby się trochę poorientować i poczytać o fundacjach dla zdolnej młodzieży. Napisać, zadzwonić, podowiadywać się. W taki sam sposób w jaki powstał ten artykuł. Popytać urzędników.

b
bojka

falal1ty zauważyłem że większość twoich postów sieje zamęt i wywołuje sprzeczki na tym forum. Jak masz jakiś problem ze sobą to dla ciebie też zrobimy zbiórkę, na głowę też trzeba się leczyć. A teraz zrób wszystkim tę przyjemność i nie wypowiadaj się już w tym temacie.

M
M.
Ale naiwność innych uczyniła wiele osób bogaczami.

Daj ręke, a pociagną całą reszte. Swoje marzenia można spełniać i bez tego. Jeżeli teraz dostanie wszystko co chce, to w przyszłosci będzie myśleć ze należy się wszystko.

Jeśli ktoś nie chce udzielać pomocy to szkoda, ale nawet niech się nie wypowiada i swoje bezsensowne argumenty zostawi dla siebie, bo jest wiele innych życzliwych osób, które bez żadnych zastrzeżeń to będą robiły i zapewne to nie są ludzie naiwni.
I ta pomoc finansowa jest potrzebna, ale nie tak bardzo jak ciepłe i miłe słowa dla Agnieszki.
j
jagoda
Nie ma lekarstwa na to, więc i nie ma kosztów leczenia. Żadna pomoc materialna nie jest tu potrzebna.

nie orientujesz się chyba jak wiele pieniędzy pochłania żmudny proces rehabilitacji .
F
Falal1ty
Agnieszko nieznam Cię osobiście lecz tylko z widzenia jesteś śliczną dziewczynką ale los potrafi być przewrotny wiem co to jest choroba bliskiej osoby,koszty leczenia są ogromne a potrzeby duże wierze że znajdziesz dużo dobrych i otwartych serc życzę Ci tego z całego serca....

Nie ma lekarstwa na to, więc i nie ma kosztów leczenia. Żadna pomoc materialna nie jest tu potrzebna.
i
inka

Agnieszko nieznam Cię osobiście lecz tylko z widzenia jesteś śliczną dziewczynką ale los potrafi być przewrotny wiem co to jest choroba bliskiej osoby,koszty leczenia są ogromne a potrzeby duże wierze że znajdziesz dużo dobrych i otwartych serc życzę Ci tego z całego serca....

m
marcini0
Życzę Ci, abyś dożył w zdrowiu bardzo sędziwego wieku.

Koleżanko, niektórzy nigdy nie docenią szczęścia jakim jest życie w zdrowiu. Nie rozumiem dlaczego wypowiadają sie osoby które nie chcą pomóc. Twoja brocha stary !!! A teraz zawijaj stąd d***.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3