Pożeganie z Afryką: Polacy przegrali ze Słowenią 0:3

WOK
W Mariborze na stadionie Ljudski Vrt skończył się praktycznie nasz sen o występach w finałach mistrzostw świata. Beznadzieja, wielka klapa, czarna rozpacz - to najkrótsze i zarazem najbardziej dosadne określenia tego, co wczoraj zaprezentowali Polacy.

Słoweńcy za to zagrali z zębem, z polotem i z determinacją. W pełni zasłużyli na zwycięstwo. Pierwszy naszą defensywę wymanewrował Zlatko Dedic. Gdy w 10. min mijał Michała Żewłakowa upadł teatralnie i arbiter William Collum słusznie ukarał go żółtą kartką. W 13. minucie stało się to, czego najbardziej nie chcieliśmy.

Miso Brecko zagrał prostopadle piłkę, a wbiegający w pole karne Dedic z pięciu metrów strzelił po ziemi. Artur Boruc nie zdołał obronić i Słoweńcy objęli prowadzenie. Po tej stracie nasi nieco przebudzili się. Efektu nie było. W 35. minucie na murawę posypały się race. Sędzia zmuszony był przerwać mecz. Po chwili wszystko wróciło do normy. Piłkarze wznowili grę i znów przeważali gospodarze. W 45. min Słoweńcy przeprowadzili znakomitą akcję, a wygrywając pojedynek biegowy z naszymi obrońcami Novakovic strzelił nie do obrony. Gdy po godzinie gry Beenhakker dokonal zmian w naszej ekipie Krzynówek trafił na lewą obronę. Nie upilnował Birsy, który precyzyjnym strzałem pokonał Boruca. Ta porażka dla Leo Beenhakkera ozancza jedno - odejście. Słowenia - Polska 3:0 (2:0)

1:0 Zlatko Dedic (13.), 2:0 Milivoje Novakovic (45.). 3:0 Valter Birsa (61.). Żółte kartki: Zlatko Dedic, Miso Brecko - Jakub Błaszczykowski, Ludovic Obraniak.Sędzia: William Collum (Szkocja). Widzów: 11 500.
Składy:

Słowenia: Samir Handanovic - Miso Brecko, Matej Mavric Rozic, Marko Suler, Bojan Jokic - Andraz Kirm, Robert Koren, Aleksander Radosavljevic (89. Pecznik), Valter Birsa (71. Komac) - Milivoje Novakovic, Zlatko Dedic. (58. Ljubijankic).
Polska: Artur Boruc - Michał Żewłakow, Bartosz Bosacki, Dariusz Dudka, Seweryn Gancarczyk (61. Smolarek) - Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Roger Guerreiro, Ludovic Obraniak (46. Łobodziński), Jacek Krzynówek - Paweł Brożek (61. R. Lewandowski).
Grupa 3

Słowenia - Polska 3:0 (2:0). Czechy - San Marino 7:0 (3:0). 1:0 Baros (28.), 2:0 Baros (44.), 3:0 Baros (45-karny), 4:0 Sverkos (47.), 5:0 Baros (66.), 6:0 Necid (87.), 7:0 Sverkos (90.). Irlandia Płn. - Słowacja 0:2 (0:1). 0:1 Sestak (15.). 0:2 Holosko (66.).
1. Słowacja 8 19 21-8
2. Słowenia 8 14 13-4
3. Irlandia Płn. 9 14 13-9
4. Czechy 8 12 15-6
5. Polska 8 11 19-11 6. San Marino 9 0 1-44

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MistrzuAZS

Przy takiej grze 3:0 to najłagodniejszy wymiar kary.
Już nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałem taki blamaż. Chyba w 2002 Polska-Portugalia 0:4

D
DOŁEK EMOCJONALNY KIBICA

FUCK PZPN

p
przemal

LATO WHY? = LATO BYE!!!

G
Gościu

3:0 nie jest zle, ja stawiałem na przynajmniej 1:0 dla Słowenii, dzieki temu wygrałem na bukmacherce dodatkowa kase;)

P
POLAK PORAŻKI NIE ZDZIERŻY

LEO WHY? = LEO BYE!!!

S
Sowa

Ja najpierw w d*psko kopnąłbym Latę i całą jego świtę... Potem zatrudniłbym zagranicznego trenera, bo oni mają lepszy "warsztat".

p
przemal

wina Leo ze nie zmienił ustawienia na 2 napastników. a druga sprawa to wszystko przez PZPN i przez Lato. bo naciskał i nie lubił Leo. a przecież Leo pracował w klubach takich jak Real Madryt. a to przecież nie okręgówka. wczoraj wyglądało jak nigdy ŹLE. trzeba wyrzucić z reprezentacji:
Krzynówka, Rogera, Dudkę, Żewłakowa, Mariusza Lewandowskiego, Bosacki oni są wypaleni.

~Mors~

Dziadostwo !
Mamy wielki problem. Kupa "zasłużonych "sportowców i działaczy .rozpaczliwie trzymających się stołków i taboretów. Układy ,układziki a do tego ogromna korupcja . Pogoń za ŁATWĄ forsą jednoczy to towarzystwo i "zawodników". Tworząć wyizolowane pasożytnicze monstrum .Które od wielu lat bezkarnie usadowiło się u nas. Kolejne ekipy Rządowe przegrywają wszelkie próby unormowania sytuacji.
Jak długo ten CYRK będzie trwał ?
Kiedy trenerzy , selekcjonerzy ,zawodnicy będą musieli zapracować na godziwe zarobki ?
Kiedy wejdzie naturalna selekcja sportowa ,rotacja działaczy a wyniki będą decydować o możliwości bycia w kadrze !
Jeżeli to jest nadal SPORT to niech ta rywalizacja dotyczy wszystkich łącznie z Prezesami związku !