Praca czeka w skrzynce

nikZaktualizowano 
Ofert dla pracowników z niskimi kwalifikacjami jest w urzędzie pracy bez liku. Niektóre firmy szukają więc pracowników bez pośredników. Propozycje zatrudnienia można np. znaleźć w pocztowej skrzynce.
Ofert dla pracowników z niskimi kwalifikacjami jest w urzędzie pracy bez liku. Niektóre firmy szukają więc pracowników bez pośredników. Propozycje zatrudnienia można np. znaleźć w pocztowej skrzynce. Krzysztof Tomasik
Ogłoszenia w autobusach, ulotki w skrzynkach na listy, oferty rozsyłane Internetem... Już nie wystarczy, aby pracodawca dał ogłoszenie do gazety lub zgłosił się do urzędu pracy. Szukając pracowników, firmy imają się najróżniejszych sposobów. A chętnych do pracy i tak im wciąż brakuje.

- Ludzie nie chcą pracować za najniższą krajową. Są również coraz bardziej świadomi swoich praw. Jeśli pracodawca ma złą opinię to unikają zatrudnienia u niego - twierdzi Małgorzata Furtak z Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku. Teraz "pośredniak" ma 1300 ofert zatrudnienia dla bezrobotnych, najczęściej dla osób o niskich kwalifikacjach, ale chętnych do podjęcia pracy jest niewielu. Mimo że bezrobotnych jest ponad 15 tys. osób.
- Na przykład Morpol poszukuje teraz 300 osób do etykietowania paczek z rybami. Twierdzą, że można u nich zarobić nawet 2,5 tysiąca złotych. Jednak mało kto chce podjąć pracę. My wysyłamy do bezrobotnych zawiadomienia o wolnych miejscach, a oni przynoszą nam zwolnienia lekarskie - opowiada M. Furtak. Słupski "pośredniak" coraz częściej organizuje np. giełdy pracy dla marketów i dużych sklepów. Te bowiem ciągle szukają pracowników. Teraz ludzi potrzebuje m.in. Leclerc i Real. Jednak za pracę np. przy kasie w Realu można dostać zaledwie 4,30 złotego do ręki za godzinę i umowę-zlecenie. Pracować trzeba m.in. w soboty i w niedziele.
- Mam małe dzieci i musiałabym szukać dla nich opieki, gdy jestem w pracy. Na przedszkole wydałabym wszystko, co zarobię. Może gdyby ktoś chciał zapłacić mi więcej to bym się zgodziła - mówi 34-letnia Katarzyna, która nie chce ujawnić nazwiska. Jest zarejestrowana w PUP, ale... pracy nie szuka. W "pośredniaku" jest zapisana tylko po to, by mieć ubezpieczenie zdrowotne. Za każdym razem kiedy urząd wysyła jej ofertę, prosi pracodawcę aby... wpisał w karcie, że nie spełnia ona jego oczekiwań. - Pracodawcy się wściekają, że podsyłamy im takich ludzi, bo szukają pracowników, którzy chcą pracować, a nie tylko zawracają im głowę - przyznaje M. Furtak.
Dlatego szukają pracowników w inny sposób. W ostatnim czasie np. do skrzynek pocztowych słupszczan trafiły oferty sklepu Lidl. Oferuje "pewne miejsce zatrudnienia pracę w miłej atmosferze". A zarobki? Tego firma nie zdradza, nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kasjerka zarabia około 1000 złotych miesięcznie. - Oferty pracy są atrakcyjne jeśli płaca jest powyżej tysiąca złotych. Za najniższą krajową pracodawca nie namówi nikogo do pracy - uważa M. Furtak.
Od dłuższego czasu pracowników szuka też słupski PKS. - Zgłaszamy zapotrzebowanie na kierowców do urzędu pracy. Bywa, że przez kilka tygodni nikt na ofertę nie odpowiada - przyznaje Ilona Słaby, rzecznik PKS-u. Okazuje się, że ci, którzy mają odpowiednie kwalifikacje, wolą zarabiać większe pieniądze za granicą. Podobny kłopot jak z kierowcami jest też z nauczycielami języków obcych. - Za rok kończę studia, ale na pewno nie będą szukać pracy w polskiej szkole za tysiąc złotych. Wolę bawić dzieci w Paryżu. Więcej zarobię i zobaczę jak tam się żyje - nie ukrywa Joanna Cichacz , studentka romanistyki ze Słupska.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3