Premiera w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym. W "Szewcach" nie brakuje odważnych scen

Joanna Krężelewska joanna.krezelewska@gk24.pl
W "Szewcach” nie brakuje odważnych scen. Żanetta Gruszczyńska-Ogonowska jako Irina Wsiewołodowna, z prawej Jacek Zdrojewski (czeladnik), w tle Wojciech Rogowski, czyli Sajetan Tempe.
W "Szewcach” nie brakuje odważnych scen. Żanetta Gruszczyńska-Ogonowska jako Irina Wsiewołodowna, z prawej Jacek Zdrojewski (czeladnik), w tle Wojciech Rogowski, czyli Sajetan Tempe. Fot. Radosław Koleśnik
Udostępnij:
Spodziewałam się, że "Szewcy" Piotra Ratajczaka pokażą kilka brutalnych prawd o nas. Nie przewidziałam, że będą tak ostrym skalpelem podczas wiwisekcji na mózgu widza.

Sobotnia premiera w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym dowiodła, że nowy spektakl to nie widowisko dla każdego. Jedni będą po nim stać i intensywnie klaskać, inni nie będą w ogóle bić braw. I dobrze, bo wreszcie BTD stworzył zróżnicowane teatralne menu, a nie papkę dla mas. Reżysera Piotra Ratajczaka poznaliśmy za sprawą spektaklu "Wodzirej. Koszalin Kulturkapf", opowieści o nas samych. W "Szewcach" chciał zapytać nas o kondycję współczesnej polityki, kultury i społeczeństwa. I zmusić nas do odpowiedzi. Udało się.

"Szewcy", czyli najbardziej znany dramat Witkacego, został na potrzeby widowiska mocno zmieniony. Dramaturg Jan Czapliński ingerował w tekst i połączył go z szeregiem współczesnych odniesień. Dzięki temu, zamiast nużącego trzygodzinnego spektaklu, mamy lustro dzisiejszego pop - świata w pigułce.

Już pierwsze sekundy zapowiadają pulsującą dynamizmem sztukę. Pokaz mody, w którym obok papieża maszeruje Hitler, wprowadza w rytmiczny trans. Całe przedstawienie ma rytm i dzięki temu, że grane jest bez przerwy, widz nie wybija się z niego. Całość uzupełnia rewelacyjnie dobrana muzyka.

Główna myśl Witkacego pozostała - jest zamach stanu z obawy przed buntem pracowników, są wielkie idee, jest rewolucja i ślepy pęd do zaspokajania żądz. Relacja z rewolucji przypomina połączenie filmu "Matrix" i popularnych programów na kanałach muzycznych, gdzie obraz kręcony kamerą z ręki obowiązkowo musi być rozedrgany.
Brutalnie odarte z przegadania są wielkie idee. Żądni władzy Sajetan Tempe (Wojciech Rogowski) i Robert Scurvy (gościnnie Robert Zawadzki, który zdecydowanie wyróżniał się na tle aktorów) podczas debaty zakładają na siebie kolejne ubrania.

Strój Che Guevary stapia się z togą dalajlamy, a swastyka łączy się z pasiakami z obozu koncentracyjnego. To pokazuje, że wielkie myśli polityczne są niewiele warte, bo i tak wszystko trafi do jednego kotła, w którym mieszają elity. Liczysz się tylko ty. Tu i teraz. A jeśli weźmiesz udział w wyścigu szczurów - przegrasz z kretesem.
Co wrażliwsze dusze mogą się nieco obruszyć na sceny orgii, rozbierania do rosołu i braku jakichkolwiek świętości. Uważam jednak, że w żaden sposób nie spłyca to spektaklu, a jedynie wyostrza mankamenty współczesnego świata. Bo skoro golizna w telewizorze nie razi, dlaczego ma razić w teatrze?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kiken
awangarda postepy są psy , bo sie dymają na rogu ulicy .Ciekawe jak je doscigniemy to co bedzie potem ? , co bedzie można nazwać odważną scena ?
S
Scyrvy
W dniu 20.10.2009 o 22:20, Gnębon Puczymorda napisał:

Słuchaj ty, Scurvy synu marnotrawny. Szewców to ja czytałem jak ty żeś tatusiowi z jądra na jądro przeskakiwał, spurwialy mózgu. Skoro Ratajczak coś "skrócił i dopisał" to znaczy, że przerobił, chełbia twoja wlań świecąca. Opanuj podstawowe pojęcia, skurczyflaku.



Przerobił to Cię twój stary.
G
Gość
Czemu ma tu ktoś pretensje tylko do reżysera? A co z dramaturgiem?
No tak, aby zrozumieć Witkacego trzeba trochę głębszej refleksji...
G
Gnębon Puczymorda
W dniu 20.10.2009 o 21:24, Scurvy napisał:

Głupiś jak but. Przeczytaj SZEWCÓW a pojmiesz, że dialogi w spektaklu są witkacowskie tyle tylko, że skrócone a dopisane są zaledwie dwa monologi i scena końcowa.



Słuchaj ty, Scurvy synu marnotrawny. Szewców to ja czytałem jak ty żeś tatusiowi z jądra na jądro przeskakiwał, spurwialy mózgu. Skoro Ratajczak coś "skrócił i dopisał" to znaczy, że przerobił, chełbia twoja wlań świecąca. Opanuj podstawowe pojęcia, skurczyflaku.
S
Scurvy
W dniu 20.10.2009 o 12:58, mrumru napisał:

Ratajczak przerobił dialogi Witkacego. Jeśli chodzi o róznicę między golizna przed telewizorem, a golizną w miejscu publicznym, to chciałby zauważyć, że jest zasadnicza.



Głupiś jak but. Przeczytaj SZEWCÓW a pojmiesz, że dialogi w spektaklu są witkacowskie tyle tylko, że skrócone a dopisane są zaledwie dwa monologi i scena końcowa.
G
Gość
W dniu 20.10.2009 o 12:58, mrumru napisał:

Ratajczak przerobił dialogi Witkacego. Jeśli chodzi o róznicę między golizna przed telewizorem, a golizną w miejscu publicznym, to chciałby zauważyć, że jest zasadnicza.


Fantazje i tęsknoty seksualne są kluczem do zrozumienia „Szewców”.
m
mrumru
W dniu 20.10.2009 o 12:35, Gość napisał:

Dobry idiota, dobry hehehe ... To "Szewców" napisał Ratajczak???????????? Hehehe ... bo myślałem, że Witkacy



Ratajczak przerobił dialogi Witkacego. Jeśli chodzi o róznicę między golizna przed telewizorem, a golizną w miejscu publicznym, to chciałby zauważyć, że jest zasadnicza.
G
Gość
W dniu 19.10.2009 o 16:52, Widz napisał:

ten spektakl to makabra wcale mi sie nie podobał,Ratajczak znów pokazał idiotyczny spektakl(on zawsze pisze z przekleństwami i głupimi scenami)


Dobry idiota, dobry hehehe ... To "Szewców" napisał Ratajczak???????????? Hehehe ... bo myślałem, że Witkacy
t
teatr to
W dniu 19.10.2009 o 16:52, Widz napisał:

ten spektakl to makabra wcale mi sie nie podobał,Ratajczak znów pokazał idiotyczny spektakl(on zawsze pisze z przekleństwami i głupimi scenami)


Troszke ci brakuje wiesz czego?????id....,wspaniala sztuka,wspaniali aktorzy,to byla pokazowka jak nas traktuja rzadzacy,moze jestes jednym z nich.
T
Teatromanka
Spektakl po prostu rewelacyjny! Ogromne brawa za wyjątkową sztukę! Podziwiałam niezwykłą wytrzymałość fizyczną aktorów, jednocześnie wygłaszających tekst. To była prawdziwa uczta intelektualna! Nasz teatr jest po prostu THE BEST! Nasi aktorzy są również najlepsi. Szanują swoją publiczność, a nie chałturzą, jak teatry przyjezdne, w tym warszawskie.
Ł
ŁADDARUDADUDEJ
Było widać cycka?
I
InnyWidz
Ratajczak nie pisze tylko reżyseruje.
W
Widz
ten spektakl to makabra wcale mi sie nie podobał,Ratajczak znów pokazał idiotyczny spektakl(on zawsze pisze z przekleństwami i głupimi scenami)
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie