Protest w obronie zieleńców w Kołobrzegu

Monika Makoś monika.makos@gk24.pl
Mieszkańcy Kołobrzegu nie chcą kolejnych kamienic w centrum miasta
Mieszkańcy Kołobrzegu nie chcą kolejnych kamienic w centrum miasta internet
Mieszkańcy Kołobrzegu nie chcą kolejnych kamienic w centrum miasta. 300 osób podpisało się pod protestem w tej sprawie. Swój list wysłało miedzy innymi do prezydenta miasta.

Do prezydenta Kołobrzegu i Rady Miasta trafił protest podpisany przez 300 osób, które nie chcą zabudowy skwerów w centrum Kołobrzegu. Plany takie - jako jedną z opcji - opisaliśmy 9 listopada w tekście "Pomysł na centrum".

Pomysł zabudowy skwerów pojawił się w związku z powstającym właśnie planem zagospodarowania przestrzennego dla centrum Kołobrzegu. Dokument, który przygotowuje dla miasta warszawski Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa określa co i gdzie będzie można wybudować. W jednej z jego wersji autorzy proponują powrót do średniowiecznej zabudowy. Oznacza to, że kamienice mogłyby stanąć w miejscu dzisiejszych skwerów m.in. przy ul. Dubois i przed katedrą. Dom handlowy Bryza zastąpiłaby zabudowa starówkowa.

Jedną z osób, która podpisała protest, jest Robert Śmigielski, prezes kołobrzeskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego. - W mieście o tak zagęszczonej zabudowie wolny plac zieleni jest dużo cenniejszy niż jakakolwiek zabudowa - mówi.

Prezes PTTK idzie jeszcze dalej i proponuje, żeby - jeżeli dojdzie do przeniesienia plenerowej ekspozycji Muzeum Oręża Polskiego - stworzyć tam drugi rynek.
- Miastu brakuje takiego miejsca, gdzie można by organizować choćby miejskie imprezy. Można by było też odtworzyć uliczkę łączącą ulice Emilii Gierczak i Narutowicza, której dziś tam brakuje - dodaje Robert Śmigielski

Władze Kołobrzegu uspokajają: - Absolutnie nigdy nie braliśmy pod uwagę takiego rozwiązania (zabudowy skwerów - dop. red.) - powiedział nam prezydent Kołobrzegu Janusz Gromek. - Pomysł zabudowy skwerów nie ma mojej akceptacji i myślę, że rady miasta również.

Opinię prezydenta potwierdza Piotr Lewandowski z klubu radnych Platformy Obywatelskiej, mającej większość w radzie. - W klubie jest zgoda co do tego, żeby nie zabudowywać tych terenów. Żadna koncepcja, która dopuszczałaby zabudowę zieleńców w centrum nie ma szans na nasze poparcie.
Co teraz? Urząd Miasta zebrał wszystkie uwagi do planu. Również te zgłoszone przez mieszkańców Kołobrzegu i okolic. Teraz zostaną przekazane do Warszawy. Planiści muszą je uwzględnić. Plan wróci więc do Kołobrzegu za kilka miesięcy w poprawionej wersji.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
urban

Chyba nie wiedzą tak do końca przeciw czemu protestują... Projektant planu przedstawił dwa wariany projektu planu miejscowego, wystarczyło się opowiedzię za tym, który zachowuje istniejące skwery. Pomysł wprowadzenia zabudowy pierzejowej to miał czynnik do dyskusji. Ale Polak dyskusji nie lubi woli składać protest.

a
alma

Napisano,że rządzący NIE biorą pod uwagę zabudowy zieleńców.Biuro projektowe z Warszawy może proponować nawet lądowisko na katedrze-i co z tego?

G
Gość

Jest tak, ponieważ zabudową miasta rządzi lobby budowlane i interesowni urbaniści a nie radni i prezydent, którzy przeważnie o zabudowie miasta zielonego pojęcia nie mają.

M
Mieszkaniec Kielc

Przed paroma laty kupiłem w Kołobrzegu apartament, a na stałe mieszkam w Kielcach.
Obydwoma rękami podpisuję się pod "Protestem w obronie zieleńców w Kołobrzegu".
Taki protest jest zupełnie uzasadniony. Wyprzedaż przez Miasto w ostatnich latach każdej wolnej działki pozwala przypuszczać, że będzie dalej uprawiać taki proceder. Krótkowzroczna polityka urbanistyczna doprowadziła do tego, że w sezonie miasto dusi się w samochodach i obijających się o siebie turystach. Ja osobiście w sezonie już nie jeżdżę do Kołobrzegu. Najlepszy miesiąc to wrzesień, wtedy Kołobrzeg przypomina stare dobre czasy.

Dodaj ogłoszenie