Przyjaciel Putina tworzy wojsko z groźnych bandytów. Jewgienij Prigożyn szuka w koloniach karnych kandydatów do Grupy Wagnera

Andrzej Pisalnik
Andrzej Pisalnik
Tylko w jednej kolonii karnej w Rybinsku zaufanemu człowiekowi Putina udało się zwerbować na wojnę z Ukrainą ponad 200 morderców i sprawców rozbojów
Tylko w jednej kolonii karnej w Rybinsku zaufanemu człowiekowi Putina udało się zwerbować na wojnę z Ukrainą ponad 200 morderców i sprawców rozbojów Fot.: fsin-atlas.ru
Udostępnij:
Niezależny portal Mediazona oraz obrońcy praw człowieka w Rosji informują o wizytach Jewgienija Prigożyna w koloniach karnych. Według otrzymanych przez nich świadectw skazańców z dwóch kolonii karnych o zaostrzonym rygorze, ten zaufany człowiek Putina poszukiwał tam kandydatów do prywatnej armii zwanej Grupą Wagnera, którzy byliby chętni, by wziąć udział w wojnie na Ukrainie.

Jewgienij Prigożyn, nazywany „kucharzem Putina”, to zaufany człowiek władcy Kremla do zadań specjalnych. Jest znany nie tylko z prowadzenia biznesu gastronomicznego, czemu zawdzięcza swój przydomek, lecz także działalności wykonywanej niejako na zlecenie i w interesie najważniejszego od ponad dwudziestu lat człowieka w Rosji. To dla niego Jewgieniej Prigożin założył i utrzymuje firmę, oficjalnie zwaną Agencją Badań Internetowych, nieoficjalnie nazywaną fabryką trolli, bądź Trollami z Olgino. Do ich zadań należy podszywanie się pod zwykłych ludzi na forach internetowych i powielanie tam kremlowskiej narracji, prowokowanie do skrajnych postaw społecznych i politycznych oraz dezinformowanie zagranicznej opinii publicznej.

Trolle Prigożyna, choć niezwykle groźne i szkodliwe, nie potrafią jednak walczyć poza Internetem. Służy do tego kolejny biznes przedsiębiorcy, powiązana z rosyjskim wywiadem wojskowym firma - Grupa Wagnera. To nieuznawana oficjalnie przez Kreml prywatna armia, wykonująca na zlecenie rosyjskich władz te zadania, do których nie wypada się przyznawać w cywilizowanym świecie. Mówiąc inaczej, jest to wojsko nieprzestrzegające zasad prowadzenia wojny, określonych w międzynarodowych konwencjach i porozumieniach i - jeśli trzeba - działające wbrew wszelkim wartościom właściwym kodeksowi honorowemu żołnierza.

Bohater Rosji reprezentantem organizacji przestępczej

Właśnie do takiego wojska najlepiej nadają się osoby asocjalne, skłonne do zabijania i potrafiące to robić, a także znajdujące satysfakcję w krzywdzeniu innych ludzi i dorabianiu się ich kosztem. „Certyfikowany”, bo sprawdzony przez wymiar sprawiedliwości, kontyngent tego typu znajduje się w koloniach karnych o zaostrzonym rygorze, w których wieloletnie wyroki odsiadują zbrodniarze, skazani za morderstwa i rozboje oraz inne zbrodnie najcięższe z możliwych.

Kolonie karne o zaostrzonym rygorze odwiedził właśnie Jewgienij Prigożyn. Zrobił to w charakterze rekrutera Grupy Wagnera i świeżo upieczonego Bohatera Rosji. Tym tytułem Putin wyróżnił biznesmena w czerwcu 2022 roku, wydając tajny dekret.

„Przyjechał pan Prigożyn z Gwiazdą Rosji (order, do którego noszenia uprawnieni są Bohaterowie Rosji – red.). Powiedział, że reprezentuje zalegalizowaną OPG (Zorganizowaną Organizację Przestępczą) „Grupa Wagnera” i ma pełnomocnictwa, aby zaproponować nam udział w wojnie” – cytuje list skazańca z kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w Rybinsku (obwód jarosławski) portal Mediazona. Treść tego listu, który został wysłany do kilku dziennikarzy i obrońców praw człowieka, została opublikowana w mediach społecznościowych i odczytana w rosyjskojęzycznym serwisie wideo niemieckiego tabloidu „Bild” przez obrończynię praw człowieka, Olgę Romanową.

„Nas wszystkich, dosłownie wszystkich przebywających w kolonii skazańców, nawet inwalidów i takich, którzy mają prawo na placu się nie stawiać – chorych, zakaźnych, staruszków i temu podobnych - wyprowadzono na plac. Byli tam wszyscy, którzy fizycznie mogli do placu dotrzeć” - tak więzień opisuje przygotowania do spotkania z „łysym rekruterem, który miał w klapie marynarki Gwiazdę Bohatera Rosji”.

Na pytanie od więźniów, kim jest, przybyły mężczyzna radził „sprawdzić potem w Google'u” i rozpoczął swoje wystąpienie. Od razu oznajmił im, że toczy się „trzecia wojna światowa” i każdy, nawet skazaniec, „może wziąć w niej udział po stronie Rosji”.

- Nie jesteśmy siłami zbrojnymi, lecz najprawdziwszą OPG (Zorganizowaną Grupą Przestępczą) – uspokajał Prigożyn kryminalistów, mogących obawiać się, że trafią do wojska, w którym obowiązują obce im pojęcia: karność, dyscyplina i kodeks honorowy żołnierza. Potem opisywał, na czym polegają zadania członków jego OPG. - Moje chłopaki wchodzą do krajów afrykańskich i w ciągu dwóch dni nie pozostawiają w nich nawet śladu życia, a obecnie w taki sam sposób biją wrogów na Ukrainie – chwalił działania podległych sobie uzbrojonych bandytów zaufany człowiek Putina.

Potencjalnym chętnym, by dołączyć do tej bandy „nie pozostawiającej po sobie śladu życia”, tłumaczył, że zaciągnięcie się do Grupy Wagnera jest równoznaczne z „podpisaniem paktu z diabłem”. - Jeśli wyjdziecie stąd ze mną, to albo wrócicie jako wolni ludzie, albo umrzecie – przedstawił alternatywę Prigożyn, tłumacząc, że na rozkaz dowództwa rekruci będą musieli „zabijać wrogów”. - Każdy, kto się cofnie i zawróci, zostanie rozstrzelany na miejscu – miał powiedzieć według autora listu z kolonii karnej.

Ochotnikom obiecano wynagrodzenie ok. 100 tys. rubli (ponad 8,5 tys złotych) miesięcznie i tyle samo premii, a w przypadku śmierci na polu walki – 5 milionów rubli dla rodziny.

200 zwerbowanych morderców i sprawców rozbojów

Według Prigożyna, z każdym rekrutem jest podpisywana umowa, która ma być przechowywana przez „odpowiednie struktury”. Biznesmen uspokajał kryminalistów, że wcale nie będą „mięsem armatnim”. Prawdopodobieństwo śmierci na polu walki ocenił na 15 procent, natomiast pozostania inwalidą - na 25 procent.

Jak przekazał, w swojej ocenie ryzyka bazował na wynikach eksperymentalnego wykorzystania w warunkach bojowych oddziału skazańców z kolonii karnej spod Petersburga. Z oddziału liczącego 42 osoby, w akcji z dnia 12 lipca miało zginąć zaledwie pięciu bojowników. „Opowiadał, że walczyli jak lwy, zaatakowali jakąś bazę uzbrojeni w same noże i wszystkich powycinali” – streścił opowieść rekrutera Grupy Wagnera więzień kolonii karnej w Rybinsku.

Z relacja autora listu wynika, że Prigożyna interesowali przede wszystkim więźniowie, którzy mają wyroki za morderstwo oraz za rozbój. „Narkomanów i gwałcicieli traktował z niedowierzaniem” – napisał więzień, streszczając przy okazji słowa rekrutera skierowane do zabójców skazanych za morderstwo z premedytacją: „Wam u nas się spodoba”.

W kolonii karnej w Rybinsku Jewgienijowi Prigożynowi udało się zaciągnąć do - jak sam określał - zalegalizowanej Zorganizowanej Grupy Przestępczej ponad 200 osób.

Jest mu „pochuj”, bo musi wygrać

Kolejnym potwierdzeniem działalności rekruterskiej tego zaufanego człowieka Putina w koloniach karnych stał się list z zakładu karnego o zaostrzonym rygorze w Pławsku (obwód tulski). Z relacji tamtejszego więźnia wynika, że Prigożyn odbył dłuższą trasę po koloniach karnych, w których werbował ochotników na wojnę na Ukrainie. W każdym więzieniu opowiadał mniej więcej to samo.

W Pławsku ze szczególnym naciskiem podkreślał, że „ma pełnomocnictwa od samego prezydenta i jest mu "pochuj" (rosyjski wulgaryzm, oznaczający obojętność - red.) na wszystkich i wszystko, gdyż musi wygrać tę diabelską wojnę za każdą cenę”.

Żeby wzbudzić zaufanie wśród więźniów, rekruter Jewgienij Prigożyn chwalił się, że sam też siedział w więzieniu.

Kryminalna przeszłość zaufanego człowieka Putina wiąże się jeszcze z okresem sowieckim. Największy wyrok w swojej „karierze” kryminalnej Jewgienij Prigożyn usłyszał w 1981 roku, kiedy został skazany na 13 lat pozbawienia wolności za „kradzież”, „rozbój”, „oszustwo” i nawet «zaangażowanie w działalność przestępczą nieletniego». Po odbyciu ponad połowy wyroku, przyszły przyjaciel Putina został ułaskawiony i w 1990 roku opuścił więzienne mury.

Wymazanie kryminalnej przeszłości i paszport z dwugłowym orłem

Wiedząc o tym, że skazańcom może zależeć nie tylko na pieniądzach i wyjściu na wolność, lecz także na „czystych papierach”, Prigożyn obiecał, że jego podopieczni, mogą liczyć na to, iż ich wyroki zostaną skasowane, a tych, którzy nie mają rosyjskiego obywatelstwa, rekruter zapewniał, że po wojnie dostaną paszport z dwugłowym orłem Rosji.

Skazańcy, którzy poinformowali Mediazonę i innych dziennikarzy oraz obrońców praw człowieka o wizytach w koloniach karnych, rekrutera z prywatnej armii do zadań specjalnych, otrzymywanych od Putina, potwierdzili, że wszędzie gdzie się pojawił Jewgienij Prigożyn, po jego wizycie wyłączono więzienny serwis łączności telefonicznej.

Sami więźniowie tłumaczą w ten sposób, że gościowi zależało, by przeprowadzić rekrutację w koloniach karnych przy jak najmniejszym rozgłosie.

Według relacji więźnia z kolonii w Rybińsku, tylko w tym zakładzie karnym Prigożynowi udało się zwerbować tylu morderców i innych przestępców, których starczyłoby na sformowanie dwóch kompanii.

Oddziały uzbrojonych w nowoczesną broń profesjonalnych zabójców, nie mających moralnych oporów i działających w majestacie przyznanego im prawa do zabijania każdego, kto wejdzie im w drogę, mogą siać postrach wśród ukraińskiej ludności.

Na tym chyba może zależeć Putinowi i jego generałom. Ale działania kryminalistów, zwłaszcza w stosunku do ludności cywilnej, są w stanie znacznie spotęgować także liczbę zbrodni wojennych i bez ich udziału masowo popełnianych na Ukrainie przez Rosjan.

mm

Zobacz też: Coraz większe wpływy Rosji w Afryce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Przyjaciel Putina tworzy wojsko z groźnych bandytów. Jewgienij Prigożyn szuka w koloniach karnych kandydatów do Grupy Wagnera - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie