sportowy24
    PŚ Zakopanem. Z dużej (i czarnej) chmury... słaby wiatr. Za...

    PŚ Zakopanem. Z dużej (i czarnej) chmury... słaby wiatr. Za to dalekie skoki Stocha i spółki

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Biliński

    Aktualizacja:

    Polska

    Kamil Stoch wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu w Zakopanem.

    Kamil Stoch wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu w Zakopanem. ©Arkadiusz Gola / Polska Press

    Kamil Stoch wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Zakopanem. Zobaczymy w nim także pozostałych dziewięciu Polaków. Do drużyny na sobotę wraca Maciej Kot.
    Kamil Stoch wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu w Zakopanem.

    Kamil Stoch wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu w Zakopanem. ©Arkadiusz Gola / Polska Press

    Można porozmawiać? - zagadnął góral z Zakopanego, zastukawszy wcześniej w szybę w drzwiach samochodu. Była godzina 7 rano. - Bo widzi pan, o tam - wskazując przestrzeń między pasmem gór, gdzie kłębiły się ciemne chmury, przez które ledwo można było dostrzec Giewont. - Dawno czegoś takiego nie widziałem. Halny idzie. Skoków nie będzie - rzekł. Choć góralskiego kapelusza nie miał, to za krótką lekcję meteorologii poprosił o drobne.


    W prosty sposób, ale pracownicy profesjonalnych stacji też mogli mieć nieciekawą minę, patrząc na ruchy powietrza. Kierownik zakopiańskiej stacji IMGW Michał Furmanek przestrzegał, że wiatr rzeczywiście może uniemożliwić rywalizację. Na strachu się skończyło.

    - Wstałem rano, popatrzyłem na góry i zobaczyłem, że te chmury wychodzą. To pierwsze ostrzeżenie, że będzie wiatr halny. Na razie jest wstrzymywany przez góry. Mam nadzieję, że tak zostanie, a warunki będą takie same dla każdego - stwierdził Maciej Kot, który szczególnie liczy na dobry start. Po kilku przeciętnych wynikach podczas mistrzostw świata w lotach narciarskich wypadł ze składu. W Oberstdorfie skakał jako przedskoczek. - Każda kolejna próba przybliża mnie do odzyskania dobrej formy. Wiem, że te dobre skoki są bardzo blisko. Robię wszystko, żeby stało się to szybciej niż później. Jednak muszę przy tym pamiętać, żeby nie iść na skróty - wyjaśnił.

    I podczas kwalifikacji do niedzielnego konkursu (godz. 16) skoczył dobrze, bo 129 m, co dało mu 14. pozycję. Z biało-czerwonych lepsi byli od niego tylko Kamil Stoch (137 m, pierwsze miejsce), Dawid Kubacki (137 m, czwarte) i Stefan Hula (131,5, dziesiąte). Dzięki niemu wrócił do składu na sobotni konkurs drużynowy (godz. 16). Wystąpi w nim kosztem Piotra Żyły, który skoczył zaledwie 123,5 m, choć do konkursu się zakwalifikował (tak samo jak pozostałych pięciu Polaków). Podobnie kiepsko radził sobie podczas treningów.

    Natomiast najlepszy w piątek Stoch w Zakopanem zaprezentował się w nowym kasku. - Inicjatywa jego stworzenia wyszła od mojego sponsora, firmy Atlas - wyjaśnił Stoch. Kibice mogli najpierw głosować na wzór kasku, a następnie przesyłać swoje zdjęcia i liczyć, że znajdą się one na nakryciu głowy lidera Pucharu Świata. - Jest mi niezmiernie miło, że aż tyle osób wzięło udział w tej akcji. Niestety, nie wszyscy się na kasku zmieścili. Mimo to kask naprawdę mi się podoba - przekonywał Stoch.

    Zawody odbywają się na zmodernizowanej Wielkiej Krokwi. Największe różnice to przesunięty punkt K na 125. m i zwiększona wielkość skoczni - do 140 m. To oznacza, że skoczkowie mogą nawet wylądować w okolicach 150. m.

    - Skocznia stała się bardzo nowoczesna, tor jest lodowy, zeskok jest szerszy i dłuższy - wymieniał Adam Małysz. - Konkursy zapowiadają się fajnie, bo każdy będzie chciał podbić rekord. Chłopaki skakali na niej przed świętami. Mówią, że aż tak bardzo się nie zmieniła. To przez otoczenie, bo ono się nie zmieniło. Inna sprawa, że Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) narzucił przed sezonem pewne warunki i większość skoczni po zmianach jest podobna. Jeśli ktoś pozna jedną i dobrze się na niej poczuje, to na innych też będzie - dodał dyrektor kadry.

    Zapytany, czy nie kusi go, żeby przetestować obiekt, żartował: - Chyba jako walec!

    Rekordzistą skoczni im. Stanisława Marusarza jest Stoch, który w 2015 r. poszybował 141,5 m. - Zakopane to szczególna skocznia i miejsce. To tutaj narodziła się nasza pasja i na tych obiektach się wychowaliśmy - opowiadał dwukrotny mistrz olimpijski. - Cieszymy się z nowego profilu skoczni, będzie można skakać dalej. O atmosferę się nie martwię, zawsze jest fantastyczna - podkreślił.

    To wyjątkowe miejsce w kalendarzu Pucharu Świata. Wielu zawodników, trenerów i działaczy jest pod wrażeniem organizacji zawodów i otoczki. Dla polskich kibiców kwalifikacje i konkursy są obowiązkowym punktem. Bilety na wszystkie wydarzenia (po 24 tys. sztuk) zostały sprzedane błyskawicznie.

    - Pod skocznią jest 24 tys. kibiców, ale zawodnik, który skacze, widzi tych, którzy są poza obiektem. A tam drugie tyle ludzi albo i więcej. To robi wrażenie - przyznał Małysz.

    Ulice Zakopanego przypominają biało-czerwone fale, spośród których wyłaniał się ogień z rac (to podczas kwalifikacji). Nie da się przejść pięciu metrów, żeby nie trafić na stoisko z oscypkami, grillowaną kiełbasą czy innym aromatycznym smakołykiem. Do tego oczywiście biało--czerwone gadżety. Czapki, trąbki (od których może rozboleć głowa) i szaliki. Te ostatnie nie tylko z nazwiskiem i podobizną Kamila Stocha. O ile Piotr Żyła też raczej nikogo nie zdziwi, o tyle Klemens Murańka już tak. A między nimi… Robert Lewandowski. Również nadrukowany na poduszce.

    Jeszcze większe oblężenie będzie w weekend. Wszyscy liczą, a jakże, na zwycięstwa Polaków.

    - Zawodnicy mają świadomość, że nie nakładać na siebie dodatkowej presji. Gdy ona jest za duża, to nie wychodzi. Muszą skakać dla siebie i mieć z tego radość. Natomiast jeśli chodzi o ich formę, to jest niezła. Pokazują to zawody w ostatnich tygodniach. Oczywiście szlify są jeszcze potrzebne, ale wszystko jest na dobrej drodze, by za chwilę wszystko było, jak trzeba - ocenił Małysz, którego Stoch może wyprzedzić w niedzielę w liczbie wygranych konkursów w Zakopanem. Obaj mają po cztery zwycięstwa. Natomiast prognozując sobotni konkurs drużynowy, „Orzeł z Wisły” odparł: - Nie sugerowałby się lotami, bo to inna dyscyplina. Na mniejszych skoczniach Norwegom i Słoweńcom będzie trudniej, choć oczywiście są mocni i groźni.

    Kwalifikacje do PŚ w Zakopanem
    1. Kamil Stoch 137 m/160.4 pkt;
    2. Markus Eisenbichler (Niemcy) 136,5/150.3;
    3. Richard Freitag (Niemcy) 131, 149;
    4. Dawid Kubacki 137, 145.4;
    5. Marius Lindvik (Norwegia) 138,5/144.2...
    10. Stefan Hula 131,5/141.1;
    14. Maciej Kot 129/137.4;
    33. Piotr Żyła 123,5/125.6;
    34. Tomasz Pilch 129,5/124.7;
    37. Jakub Wolny 122,5/116.1;
    42. Paweł Wasek 119,5/112.9;
    44. Aleksander Zniszczoł 121,5/112;
    50. Bartosz Czyż 112/98.5

    Adam Małysz: Zakopane zawsze jest wyjątkowe

    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku