Puchar Polski. Drutex-Bytovia II - Wisła Kraków 0:2 (film z meczu i zdjęcia)

Rafał Szymański / www.gp24.pl
Kibice Bytovii.
Kibice Bytovii. Fot. Łukasz Capar
Udostępnij:
Choć Wisła Kraków pokonała Drutex-Bytovię 2:0, to Bytów wygrał na tym meczu o wiele więcej, niż tylko możliwość awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Wtorkowy mecz Druteksu-Bytovii był na ustach całego kraju. 10 minut po meczu serwis w radiu RMF: pierwsza informacja o uczniu z gimnazjum, który doprowadził do wybuchu w szkole, druga, że Liz Taylor obejrzała już film o Michaelu Jacksonie i trzecia, że Drutex-Bytovia Bytów grał z Wisłą Kraków. I tak przez cały dzień.

Mecz Drutex-Bytovia II - Wisła Kraków - zdjęcia - www.gp24.pl

Bytów był na ustach wszystkich serwisów internetowych, prasowych, radiowych i telewizyjnych. Pięknie wyglądający stadion, olbrzymi, wspaniale prezentujący się klub kibica, świetna atmosfera, doping - przez 90 minut starcia podopiecznych Waldemara Walkusza z teamem Macieja Skorży można było się czuć jak w innym świecie. Trybuny szybko zapełniły się widzami, doskonałe nagłośnienie dodawało pieprzu widowisku.

Drutex-Bytovia przegrał, ale trzeba to przyznać otwarcie, mało kto wierzył, ze może być inaczej. Bytowianie postawili się ligowcom, dzięki doskonale opanowanym stałym fragmentom gry. Stworzyli kilka razy zagrożenie pod bramką Wisły, tak że śliska piłka dwukrotnie wylatywała z rąk golkipera Białej Gwiazdy. A o sytuacji, w której Grzegorz Kraska mógł lekkim kopnięciem zdobyć honorowego gola będzie można latami.

- Trochę siadła mi piłka, a było tak blisko - smucił się po spotkaniu. - To dla nas miłe, że ludzie w Bytowie tak czekali na Wisłę i tak bardzo chcieli ją oglądać. Zapamietamy atomosferę tego miasta - mówił po spotkaniu Maciej Skorża, szkoleniowiec Wisły. Za chwilę nie odmówił zdjęcia z młodymi piłkarzami z UKS U-2 Bytów. Do takich fotografii pozowało większość gwiazd Wisły.

- O czym będzie pan rozmawiał z trenerem - pytał się dziennikarza "Głosu" chłopiec od podawania piłek. - O meczu? Ja mam już autograf szkoleniowca - chwalił się głośno.

W małym zeszyciku na kratkowanym papierze na głównym miejscu świeciły autografy Skorży, Diaza, Ćwielonga. Wisła w Bytowie pozyskała kolejnych młodych kibiców. Bytów w Polsce zyskał o wiele, wiele więcej.

Wisła Kraków wygrała w Bytowie 2:0, ale tak naprawdę wygrała piłka nożna. Teraz, w czasach, gdy wszyscy kibice jednoczą się na trybunach krzycząc "PZPN, PZPN j... PZPN", taka prawda brzmi bluźnierczo, ale widząc wzniesione trybuny stadionu, widząc zapał, z jakim bytowianie dopingowali swoich zawodników, trudno nie oprzeć się magii futbolu. Na trybunach był chociażby Andrzej Twardowski, prezes koszykarzy Energi Czarnych Słupsk. I jego przygnały na mecz futbolowe emocje.

W Bytowie zrobiono wszystko, by to spotkanie wbiło się w pamięć kibiców. Stadion na 5 tysięcy widzów nie ustępował jakością innym obiektom z ekstraklasy, a doping kibiców był tego dnia wyjątkowy, tak jak wszystko tego dnia. Kolejka do wejścia na stadion ciągnęła się na przestrzeni 300 metrów, każdy, kto pojawił się na obiekcie, mógł dostać szalik i mieć pomalowaną twarz w kolorach Druteksu-Bytovii II.

Krakowianie jeszcze w poniedziałek mieli trening na własnym stadionie, potem wsiedli w autobus i pojechali do Kościerzyny, gdzie nocowali. Potem czekał ich już mecz w Bytowie.

- Od dwóch i pół tygodnia pracowaliśmy, by wszystko się udało - mówił przed spotkaniem Bogdan Adamczyk, prezes Druteksu-Bytovii. Starania jego, jego kolegów, działaczy i Leszka Gierszewskiego, właściciela firmy Drutex były bardzo widoczne.

Z mniejszą lub większą intensywnością doping trwał przez cały mecz, fani Wisły Kraków raczej tylko sporadycznie zagrzewali swoich piłkarzy.
Po spotkaniu pod szatnią Wisły Paweł Kryszałowicz, były jej zawodnik, rozmawiał ze swoimi dawnymi kolegami, np. Piotrem Ćwielongiem. Ryszard Czerwiec wyganiał dziennikarzy z szatni, a Jacek Kazimierski - trener golkiperów Wisły, dbał, by jego podopieczni nie przeziębili się i zamykał drzwi.

Szkoleniowiec Maciej Skorża, popijając herbatę, rozluźniony żartował z piłkarzami w szatni. Każdy wychodzący zawodnik musiał zrobić sobie zdjęcie z młodymi piłkarzami U-2 Bytów, którzy podawali piłki w trakcie meczu. Zaraz potem wychodzili do autobusu, wśród szpaleru porządkowych i kibiców proszących o autograf.
Natychmiast po opuszczeniu miejsc przez fanów, zaczął się demontaż trybun.

- Szkoda, że tylko w jednym meczu takie święto, ale będę je pamiętał na długie lata - smucił się Waldemar Walkusz szkoleniowiec Druteksu-Bytovii.

W lidze kolejnym rywalem bytowian będzie Kaszubia Koscierzyna, potem wpadną w ligowy rytm, ale i szarzyznę. Do meczu z Wisłą Kraków, powrócą myślami w długie zimowe wieczory.


Więcej przeczytasz tutaj:
Puchar Polski. Drutex-Bytovia II - Wisła Kraków 0:2. Piłkarze przegrali, ale Bytów triumfuje (zobacz wideo z meczu i zdjęcia) - www.gp24.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie