Ratujmy Tolusia

Iwona MarciniakZaktualizowano 
Toluś jest w bardzo trudnej sytuacji  niezależnej od niego: musi opuścić natychmiast schronisko.
Toluś jest w bardzo trudnej sytuacji niezależnej od niego: musi opuścić natychmiast schronisko. Barbara Patruś
- My, wolontariusze schroniska, błagamy o dom dla Tolusia - napisali do nas wolontariusze kołobrzeskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Toluś to średni kundelek, którego czas pobytu w schronisku, z powodów administracyjnych minął.

Wolontariusze piszą o psiaku tak: "Toluś to piesek około 5-letni, średniej wielkości. Toluś odsiaduje wyrok w schronisku już od trzech lat. Tak bardzo się zakamuflował, że wszyscy o nim zapomnieli. Siedział cichutko gdzieś w budzie, gdzieś za budą, nie pokazywał się nikomu. Aż do soboty, gdy wydobyliśmy go z budy, został wyczesany i odbył wizytę w SPA. No i się okazało że to cud, a nie zwykły pies. Uroda niezwykła, charakter też. Jest to wyjątkowo spokojny, łagodny psiak. Można go kąpać, tulić, pieścić i cieszyć się razem z nim. Toluś jest w bardzo trudnej sytuacji niezależnej od niego: niestety musi opuścić natychmiast schronisko. Szukamy dla niego dobrego domu. Oby już nie musiał więcej siedzieć w budzie i oby nie sięgnęły go już żadne decyzje administracyjne".
Telefon w sprawie adopcji: 694 675 843 lub 697 770 116.

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdzie dobra strona sprawy?
W dniu 10.08.2015 o 11:11, magda_lena napisał:

Szukanie psu domu należy do obowiązków schroniska, a nie ludzi z zewnątrz. Nawet wolontariusze jeśli to robią to jest tylko ich dobra wola i chęci. Nadal jednak jest to OBOWIĄZEK SCHRONISKA. Mnie też zastanawia jak to możliwe, że psiak przez 3 lata chował się przed światem i nawet schronisko, w którym przebywa o nim zapomniało? Schronisko w Kołobrzegu przypomniało sobie o istnieniu psiaka dopiero jak padła taka a nie inna decyzja administracyjna. Co zrobili przez 3 lata żeby znaleźć mu dom? Nic, bo nawet nie pamiętali o jego istnieniu. Ja też jestem "trollem" bo taką podzielam opinię? Sprawdź w necie co znaczy określenie "troll" bo jak widać nie masz pojęcia.

 

 

Szkoda, że nie chcesz widzieć tej DOBREJ strony całej sytuacji.

Bo przede wszystkim : pies NIE CHOWAŁ SIĘ "przed światem" - tak głupio ktoś to po prostu napisał w artykule, a ty się tego chwyciłaś !

Wolontariusze zaglądają w schronisku w każdą "dziurę" i by nie zauważyli "ukrywającego się" psa ? Wolne żarty.

 

Pies był jak najbardziej na widoku, w swoim boksie z wybiegiem, a do tego kilka razy w tygodniu wychodził z wolontariuszami na spacery.

Wiele psów w schroniskach jest po kilka lat bo nikomu żadnego psa nie wciśnie się na siłę, nie zachęci jak ktoś chętny się nie trafi.

Zauważ ile psów ze schronisk jest nawet BARDZO promowanych i nie ma na nie chętnych, więc co jeszcze może zrobić schronisko ???

To nie jest jedyny pies, który ma taki długi "staż " w schronisku,

a zajrzyj do innych schronisk,

to dopiero zobaczysz po ile lat psy przebywają.

 

Schronisko nie "przypomniało sobie" o tym psie dopiero wtedy, gdy przyszedł nakaz aby go przekazać do Białogardu.

Przeciwnie !!: schronisko wiedząc iż pies jest tu zadomowiony  (jednak pamiętało o tym "drobnym " fakcie, że psu tu dobrze?) schronisko wiedząc że psu będzie źle w Białogardzie,

poprosiło wolontariuszy o znalezienie dla psa CHOĆBY TYLKO DOMU TYMCZASOWEGO (skoro nikt go dotąd nie chciał adoptować), choćby tylko na jakiś czas- ażeby tylko pies nie musiał jechać do Białogardu !!!

 

Widzisz, jak łatwo MOŻNA ZBRUKAĆ KAŻDA DOBRĄ INTENCJĘ (schroniska) gdy się jest nieżyczliwie, tak jak ty, nastawionym !

Widzisz- schronisko mogło NIC nie mówić nikomu, psa przekazać do Białogardu i BY NIE BYŁO TEMATU !By takie osoby jak ty nie miały okazji aby obrażać schronisko.

 

Należy poradzić schronisku ażeby na drugi raz po prostu takiego psa przekazało gdy będzie musiało,

zamiast starać się ratować psa przed wyjazdem w mniej przyjazne miejsce. Tylko widać taki sposób uchroni schronisko przed obrażaniem.

m
magda_lena
W dniu 03.08.2015 o 12:09, cała prawda napisał:

Autor artykułu  nieprecyzyjnie się wypowiedział i potem inni wypisują takie jak ty głupoty ! W przeciwieństwie do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami które zgodnie ze swoi  Statutem uśmierca szczenięta i kocięta po urodzeniu się (zanim "otworzą oczy", czyli co najmniej do 10 dni od urodzenia się),to prowadzące schronisko w Kołobrzegu Stowarzyszenie REKS nie uśmierca zwierząt zdolnych do życia ! Więc i ten psiak nie ma zostać uśmiercony ! Prawda jest taka, że o tego psa UPOMNIAŁO SIĘ SCHRONISKO W BIAŁOGARDZIE J.Harłacza, bo teraz Harłacz ma umowę z gminą z której przed 3 laty piesek trafił do kołobrzeskiego schroniska.Za pieskiem idzie kasa dlatego pies ma zostać przekazany do Białogardu- taka jest decyzja właściciela psa, czyli gminy z której pies pochodzi.Stowarzyszenie REKS nie ma na to wpływu, musi psa przekazać bo wg przepisów nie jest właścicielem psa.Nawet zastępca prezydenta p. Woźniak nalegał na schronisko już w piątek aby jak najszybciej psa przekazać Harłaczowi,ale REKS próbuje psa ratować poprzez oddanie go szybko do  adopcji, taka jest prawda. Pies od 3 lat jest w kołobrzeskim schronisku, przyzwyczaił się, a teraz ma być jak rzecz przeniesiony w obce miejsce,a do tego do klatki bez wybiegu,bo wiadomo, że u Harłacza większość  boksów to są po prostu nieduże klatki bez wybiegów.  Stowarzyszenie REKS jedyne co mogło zrobić,to poprosiło wolontariuszy o szybkie znalezienie dla psiaka choćby Domu Tymczasowego,aby psa nie skazywać na przeniesienie do schroniska w Białogardzie. Takie są fakty.

 

Psiak chował się w budzie i za budą bo jak większość psów w kołobrzeskim schronisku jest przerażony. Powód? Psy agresywne w stosunku do innych psów nie są oddzielane od tych nieagresywnych, czego skutkiem są notoryczne pogryzienia, a nawet zagryzienia. Za każdym razem kiedy tam byłam psiaki miały jakieś świeże rany, czy to na pysku czy w innym miejscu ciała. Psy chowają się przed tymi dominującymi. Wiele psiaków boi się też ludzi. Dziwne, bo przecież są tam wolontariusze. Co więc z tego wynika? Nie wszystkie psiaki chodzą na spacery z wolontariuszami? Dopiero po 3 latach są "odkopywane" zza budy, a wcześniej niewidzialne, niezauważane? A co do białogardzkiego schroniska, taki sam syf jak w Kołobrzegu. Szkoda psiaków, bardzo szkoda.

b
brawo Reks !
W dniu 03.08.2015 o 22:07, Maniek napisał:

Swoją drogą, ciekawe jak Reks szukał przez te 3 lata domu dla tego biedaka...Dobrze, że wreszcie wolontariusze mają tam coś do powiedzenia. Brawa za akcje adopcyjne! Widziałem was też w kablówce kołobrzeskiej. Super sprawa.

 

Nie przesadzasz ?

Nigdzie i nigdy nie ma tak  że wszystkie psy ze schroniska idą do adopcji. Znajdź mi takie schronisko, nie znajdziesz

Tutaj pies przynajmniej miał gdzie sobie pobiegać i nie głodował.

Brawo dla Reksa, że nie chcieli aby pies poszedł w gorsze warunki ! Nie są jak widać obojętni na los psa, brawo !

M
Monika

Czy naprawdę mamy problem z czytaniem ze zrozumieniem? Nikt nie napisał ze będzie uspiony.Mamy takie a nie inne przepisy administracyjne.Dlaczego zawsze doszukujemny się tego czego nie ma..Ważne jest aby pies znalazł dom aby śpiworek nie trafił do piekła niebycia. A wy czepiacie się artylu jak tu o to chodziło.Pies musi znaleźć dom. I tyło to się liczy. Widzicie jak wygląda. I man nadzieje ze jego wygląd do was przemówi

M
Maniek

Swoją drogą, ciekawe jak Reks szukał przez te 3 lata domu dla tego biedaka...

Dobrze, że wreszcie wolontariusze mają tam coś do powiedzenia. Brawa za akcje adopcyjne! Widziałem was też w kablówce kołobrzeskiej. Super sprawa.

G
Gość

To Ci teraz odpowiem ,że każdy by tak napisał po przeczytaniu tegoż "mądrego" artykułu(jeśli można go tak nazwać)bo właśnie takie a nie inne wnioski można z niego wyciągnąć,że pies zostanie uśpiony.Nie mozna było tak od razu wyjaśnić tak jak Ty to Opisałeś/łaś?Nikt by się nie zdenerwował i nie miał wątpliwości.Może by ktoś w końcu zaczął czytać te artykuły i sprawdzać zanim ukaża się w internecie aby nie siać niepotrzebnego zamętu i aby inni nie musieli drugich obrażać?

Ps.Mimo wszystko dziękuję za wyjaśnienie


Autor artykułu  nieprecyzyjnie się wypowiedział i potem inni wypisują takie jak ty głupoty !

 

W przeciwieństwie do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami które zgodnie ze swoi  Statutem uśmierca szczenięta i kocięta po urodzeniu się (zanim "otworzą oczy", czyli co najmniej do 10 dni od urodzenia się),

to prowadzące schronisko w Kołobrzegu Stowarzyszenie REKS nie uśmierca zwierząt zdolnych do życia !

 

Więc i ten psiak nie ma zostać uśmiercony !

 

Prawda jest taka, że o tego psa UPOMNIAŁO SIĘ SCHRONISKO W BIAŁOGARDZIE J.Harłacza, bo teraz Harłacz ma umowę z gminą z której przed 3 laty piesek trafił do kołobrzeskiego schroniska.

Za pieskiem idzie kasa dlatego pies ma zostać przekazany do Białogardu- taka jest decyzja właściciela psa, czyli gminy z której pies pochodzi.

Stowarzyszenie REKS nie ma na to wpływu, musi psa przekazać bo wg przepisów nie jest właścicielem psa.

Nawet zastępca prezydenta p. Woźniak nalegał na schronisko już w piątek aby jak najszybciej psa przekazać Harłaczowi,

ale REKS próbuje psa ratować poprzez oddanie go szybko do  adopcji, taka jest prawda.

 

Pies od 3 lat jest w kołobrzeskim schronisku, przyzwyczaił się, a teraz ma być jak rzecz przeniesiony w obce miejsce,

a do tego do klatki bez wybiegu,

bo wiadomo, że u Harłacza większość  boksów to są po prostu nieduże klatki bez wybiegów. 

 

Stowarzyszenie REKS jedyne co mogło zrobić,

to poprosiło wolontariuszy o szybkie znalezienie dla psiaka choćby Domu Tymczasowego,

aby psa nie skazywać na przeniesienie do schroniska w Białogardzie.

 

Takie są fakty.

 

c
cała prawda
W dniu 03.08.2015 o 11:33, M napisał:

Czyli co się stanie z psiakiem?Zostanie uśpiony bo jego czas pobytu w schronisku się skończył?!!!Czyja to wina,że jak zostało napisane został zapomniany bo się schował za budą czy w budzie i nie miał szans na adopcję i normalny kochający dom?Kto za to odpowie?Pewnie nikt!!!Jak zawsze!!!

 

 

Autor artykułu  nieprecyzyjnie się wypowiedział i potem inni wypisują takie jak ty głupoty !

 

W przeciwieństwie do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami które zgodnie ze swoi  Statutem uśmierca szczenięta i kocięta po urodzeniu się (zanim "otworzą oczy", czyli co najmniej do 10 dni od urodzenia się),

to prowadzące schronisko w Kołobrzegu Stowarzyszenie REKS nie uśmierca zwierząt zdolnych do życia !

 

Więc i ten psiak nie ma zostać uśmiercony !

 

Prawda jest taka, że o tego psa UPOMNIAŁO SIĘ SCHRONISKO W BIAŁOGARDZIE J.Harłacza, bo teraz Harłacz ma umowę z gminą z której przed 3 laty piesek trafił do kołobrzeskiego schroniska.

Za pieskiem idzie kasa dlatego pies ma zostać przekazany do Białogardu- taka jest decyzja właściciela psa, czyli gminy z której pies pochodzi.

Stowarzyszenie REKS nie ma na to wpływu, musi psa przekazać bo wg przepisów nie jest właścicielem psa.

Nawet zastępca prezydenta p. Woźniak nalegał na schronisko już w piątek aby jak najszybciej psa przekazać Harłaczowi,

ale REKS próbuje psa ratować poprzez oddanie go szybko do  adopcji, taka jest prawda.

 

Pies od 3 lat jest w kołobrzeskim schronisku, przyzwyczaił się, a teraz ma być jak rzecz przeniesiony w obce miejsce,

a do tego do klatki bez wybiegu,

bo wiadomo, że u Harłacza większość  boksów to są po prostu nieduże klatki bez wybiegów. 

 

Stowarzyszenie REKS jedyne co mogło zrobić,

to poprosiło wolontariuszy o szybkie znalezienie dla psiaka choćby Domu Tymczasowego,

aby psa nie skazywać na przeniesienie do schroniska w Białogardzie.

 

Takie są fakty.

M
M

Czyli co się stanie z psiakiem?Zostanie uśpiony bo jego czas pobytu w schronisku się skończył?!!!Czyja to wina,że jak zostało napisane został zapomniany bo się schował za budą czy w budzie i nie miał szans na adopcję i normalny kochający dom?Kto za to odpowie?Pewnie nikt!!!Jak zawsze!!!

69

Czy zwierzak nie przebywa w schronisku "do skutku", czyli do czasu adopcji?? Nie wolno usypiać zdrowych zwierząt, zatem jak rozumieć powyższy artykuł??

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3