Religia: Kościoły w Koszalinie na marginesie

(ak)
Podczas konferencji prasowej – przedstawiciele Rady Ekumenicznej (od lewej) ksiądz Janusz Staszczak z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego i ksiądz Mikołaj Lewczuk z Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Podczas konferencji prasowej – przedstawiciele Rady Ekumenicznej (od lewej) ksiądz Janusz Staszczak z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego i ksiądz Mikołaj Lewczuk z Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Fot. Radosław Brzostek
Udostępnij:
Kościoły mniejszościowe w Koszalinie czują się pomijane. Wczoraj duchowni z koszalińskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej przedstawili w ratuszu swoje racje.

Rada dla pojednania

Rada dla pojednania

Polska Rada Ekumeniczna działa na rzecz dialogu ekumenicznego, tolerancji oraz zbliżenia między kościołami. Koszaliński oddział Polskiej Rady Ekumenicznej jest jednym z najmłodszych w Polsce. Rada skupia siedem kościołów członkowskich: Kościół Chrześcijan Baptystów, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Ewangelicko-Reformowany, Kościół Polskokatolicki, Kościół Starokatolicki Mariawitów i Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny.

Z przedstawicielami Rady Ekumenicznej rozmawiał wiceprezydent Koszalina Przemysław Krzyżanowski.

- To pierwsze tego typu spotkanie, które otworzy nowy rozdział w naszych relacjach - deklarował wiceprezydent Przemysław Krzyżanowski, podczas briefingu prasowego po spotkaniu. - Od tej pory będziemy się cyklicznie spotykać, aby rozwijać współpracę w dziedzinie kultury, ochrony zabytków, czy organizowania uroczystości patriotycznych.

Ksiądz Janusz Staszczak z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego podkreślił, że uroczystości państwowe organizowane z okazji ważnych rocznic nie powinny mieć charakteru religijnego, jak według niego jest teraz, lecz świecki.

- Dawna formuła partyjna została zamieniona na formułę jednowyznaniową - podkreślał ksiądz Staszczak. - A przecież uroczystość państwowa ma mieć charakter zapraszający, a nie wykluczający. Powinniśmy zapewnić wspólny dom wszystkim obywatelom, a nie tylko katolikom. W Koszalinie mieszka wielu ateistów, są wyznawcy innych kościołów. To także pełnoprawni obywatele miasta.

Rada Ekumeniczna zgłosiła też zastrzeżenia do Festiwalu Młodzieży Polsko-Niemieckiej, który odbył się we wrześniu w Koszalinie. Do udziału w nabożeństwie ekumenicznym w koszalińskiej katedrze nie zostali zaproszeni księża z kościołów obecnych w Koszalinie.

- To było niedopatrzenie - przyznał wiceprezydent Krzyżanowski. - Strona stowarzyszenia Pomerania wskazała księdza ewangelickiego z Niemiec, który wspólnie z polskim kapłanem katolickim celebrował to nabożeństwo. - Ustaliliśmy, że do organizacji następnego festiwalu, który jest planowany za dwa lub trzy lata, zostaną zaproszeni przedstawiciele koszalińskiej Rady Ekumenicznej.

Kościoły mniejszościowe postulują, aby do oficjalnego programu obchodów ważnych dla Polaków uroczystości, na przykład z okazji 11 Listopada lub 3 Maja, włączyć nie tylko mszę w rzymskokatolickiej katedrze, lecz także nabożeństwa w innych kościołach.

- Duchowni z tych kościołów są zapraszani na patriotyczne uroczystości, ale oczywiście popieramy zamysł organizowania nabożeństw w świątyniach innych wyznań - zapewnił Przemysław Krzyżanowski.

Przewodniczący Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej Sebastian Niedźwiedziński z Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego poinformował, że kościoły mniejszościowe są przygotowane do prowadzenia lekcji religii, pragną też przybliżyć swoją działalność pozostałym mieszkańcom Koszalina, m.in. przygotują Dni Kultury Chrześcijańskiej, (nie tylko katolickiej).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 45

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~Elżbieta~
W dniu 08.11.2009 o 00:17, zdziwiony napisał:

Przede wszystkim, jaki ksiądz? Duchowny luterański to pastor, duchowny prawoslawny - pop. Skoro kościół katolicki jest tak bardzo be, to dlaczego pan Staszczak przywłaszcza sobie tytuły kościelne? Czyżby nie zauważył, że naraża się na śmieszność?



Zdziwiony, nie masz zielonego pojęcia o temacie, to się nie wypowiadaj. Duchowny lutertański ma tytuł księdza, mimo, że Ci się to nie podoba, a Duchownemu prawosławnemu jeżeli powiesz pop, to zostaniesz ostatnim gburem i chamem.
Do pisania nie wystarczy mieć klawiaturę przed nosem ale również trochę wiedzy pod czapką
e
ewa gda
W dniu 11.11.2009 o 10:46, 54 napisał:

Wyobraź sobie że wcale mnie nie interesuje co będzie po mojej śmierci .To są tylko przypuszczenia itd. Jestem po śmierci klinicznej ,żyje po raz drugi ,dzięki chirurgom z lokalnego szpitala.Tam po drugiej stronie nie było nic. Twoja sprawa czy i jak w to wierzysz, dogmatów wypracowano tysiące. Ja idę swoją ścieżką w życiu .Oczy szeroko otwarte ,życie z każdym oddechem.



Nieprawda, nieprawda, to jest ciągle jedno i to samo życie. Życie nieraz z przygodami bywa, jak Twoje. Tobie umieranie po prostu nie wyszło. Cieszę się, że tak się stało. O! O! Dwa życia by chciał, a każdy ma tylko jedno.

przekora
w
wiem co pisze
Kazdy tu sie chwali jak to historie i biblie zna . A KURY KRADNIE!!! Dlaczego zaklady karne sa pelne ? Czy sa tam tylko niewierni ?Totalna bzdura i zaklamanie . W niedziele z rodzina pod krawatem do kosciola a w tygodniu na k,u,r,w,y . TAKA TO PRAWDA ! Pytanie : kto odwiedza domy publiczne ?
e
expapista
Przykre. Rzymscy kłusownicy całymi hordami kradną owieczki z Kościołów chrześcijańskich.

To istni spece w uprawianiu prozelityzmu. Vide Kościół greckokatolicki i inne wschodu podległe Rzymowi... teraz doszli anglokatolicy... aż "związek wasz bratni ogarnie ludzki ród".
K
KBD
W dniu 12.11.2009 o 01:38, Gość napisał:

Uważam, że protestanci nie budowali kościoła w Koszalinie w 1333 roku, skoro protestantyzm na Pomorzu wprowadzono zarządzeniem władzy świeckiej w 1534 roku. Uważam, że po reformacji w 1517 roku nie powstały trzy nowe kościoły, w tym kościół rzymski. Uważam, że takie twierdzenia może wysuwać tylko nieuk, albo ktoś bardzo uprzedzony, innej możliwości nie widzę. Pierwszy polski uniwersytet w Krakowie powstał w 1364 roku, pierwszy niemiecki uniwersytet w Heilderbergu w 1384 roku, pierwszy norweski uniwersytet w Oslo w 1811 roku (450 lat po powstaniu polskiego uniwersytetu!). Ale pan oczywiście napisze, że to my byliśmy "intelektualnym zaściankiem" Europy, a nie Niemcy, a tym bardziej Norwegowie. Nosi pan w sobie dużo kompleksów, ma pan niską samoocenę, no i brakuje panu podstawowej wiedzy historycznej. Nie dziwię się, że później beztrosko przesuwa pan całe rozdziały historii o 200 lat do tyłu. Niech pan już troche odpocznie. Życze spokojnych snów.


Niestety szanowny Panie, nie dane mi było zbytnio odpocząć, przejechałem zaledwie 1500 km;)
1.Cieszę się, że Pan wreszcie zauważył fakt istnienia zdania odmiennego niż Pańskie, co więcej prawie zaprzestał Pan obrażania adwersarzy;) Gratuluję!
Protestanci nie zbudowali koszalińskiej fary w 1333 gdyż jeszcze byli Łacinnikami;) Z tych samych powodów nie mogli tego uczynić Rzymscy katolicy;) Nalegam aby Pan wypłynął na głębię i posiłkował się Teologami Rzymskokatolickimi! Oni o Trydencie zdają się już zapominać, choć może nie do końca skoro twierdzą, że Kościół Rzymsko katolicki narodził się dopiero na gruzach Łacińskiego- a swoją bazę dogmatyczną zyskał dopiero w Trydencie. Niech Pan tylko uważa przy wypływaniu na ową głębię aby Pan czasem nie wypadł... w końcu może Pan jeszcze ortodoksyjnie mniemać, iż ziemia ciągle jest płaska;)
2.Uniwersytety, racja, zwracam honor, my mieliśmy uniwersytet nieco wcześniej niż koledzy z Niemiec czy Norwegii (Nawet Wiedeń się spóźnił). Pytanie jednak nie o to, co kto miał wcześniej, tylko jak z tego zrobił pożytek! (Przypominam, że już w 1517 roku, w rozdrobnionych Niemczech, istniało nie mniej niż 15 uniwersytetów) Wiele w Polsce wcześnie odkrywano! Ropa choćby, tylko jakoś szejkami nie zostaliśmy. Zna Pan niebieski laser? Nasi naukowcy go wynaleźli, tylko znów się świat na Polaków uwziął... Norwegowie może mniej, ale Niemcy mają dziś coś czego my, niczym wolnych Uniwersytetów w Rzeczpospolitej szlacheckiej, mamy niestety za mało- autostrady;)
Pozdrawiam zmęczony rodzimymi drogami, acz pełny nadziei
KBD
G
Gość
"Nie znaczy to, że "musieli je mieć" (a tak twierdzi wielu ludzi) - po prostu się ożenili o to najpewniej ZANIM zostali apostołami.
Co do "charyzmatu" bezżeństwa, to gdyby chodziło o charyzmat, Paweł nie dawał by takich ZALECEŃ i nie pozostawiałby spraw ożenku wyborowi człowieka.
Po prostu tak jest lepiej dla "spraw Pana" - mężczyzna żonaty troszczy się o żonę, zamężna kobieta - o męża. Bezżenni mogą się już troszczyć głównie o sprawy Pana. Tak to Paweł ujął."

Zgadza się. Tylko dalej jest napisane, że jeśli ktoś bez zony i męża żyć nie może, to ze względu na grzech wszeteczeństwa niech każdy ma swoją żonę a każda swojego męża.

Dlatego jest nasz wybór i żaden kościół nie ma prawa niczego narzucać. Biskup żonę może mieć. Nie musi cudzołożyć z gosposią i grzeszyć.
e
expapista
Przykre. Rzymscy kłusownicy całymi hordami kradną owieczki z Kościołów chrześcijańskich.

To istni spece w uprawianiu prozelityzmu. Vide Kościół greckokatolicki i inne wschodu podległe Rzymowi... teraz doszli anglokatolicy... aż "związek wasz bratni ogarnie ludzki ród".
z
zrozumiały
W dniu 11.11.2009 o 21:05, Gość napisał:

Zaraz, czy Apostołowie, ze św. Piotrem na czele mieli żony? Chyba tak... A może to tylko św. Pawła, obdarzono charyzmatem bezżeństwa?



Nie znaczy to, że "musieli je mieć" (a tak twierdzi wielu ludzi) - po prostu się ożenili o to najpewniej ZANIM zostali apostołami.
Co do "charyzmatu" bezżeństwa, to gdyby chodziło o charyzmat, Paweł nie dawał by takich ZALECEŃ i nie pozostawiałby spraw ożenku wyborowi człowieka.
Po prostu tak jest lepiej dla "spraw Pana" - mężczyzna żonaty troszczy się o żonę, zamężna kobieta - o męża. Bezżenni mogą się już troszczyć głównie o sprawy Pana. Tak to Paweł ujął.

Pomijam to, co napisał o ZABRANIANIU wchodzenia w związki małżeńskie.
G
Gość
W dniu 12.11.2009 o 00:57, Gość napisał:

Zakłada Pan a priori, że Kościół Rzymski jest jedynym dziedzicem śp. Kościoła Zachodniego (Łacińskiego). Uparcie to powtarzam, jest to teza z gruntu mylna, którą Pan stawia, ale jej nie broni w sposób merytoryczny. W przeciwieństwie do Pana potrafiłbym zmienić zdanie;) Niestety, zamiast argumentów, jedyne co Pan oferuje to przyjęcie Pana racji jako „objawionych”, nieomylnych. Jeśli piszę "bzdury" niech je Pan obali, albo zamilknie. Swoją drogą, obrzucanie kogoś inwektywami uważa Pan za „intelektualne”? Jak dobrze zrozumiałem, Pana jak Rzymskiego katolika, „wzajemny szacunek” i „miłość chrześcijańska” nie obowiązują? Ciekawe! Jest Pan Chrześcijaninem prawda?Co do Norwegów- mogą nam pomóc, bardzo sympatycznie z ich strony, jednak nasz los ukuliśmy sobie sami. Nieustanne zwalanie winy (czasem słusznie, jak z naszymi "sojusznikami"), za naszą historię, na jakichś „innych” trąci... Może gdyby Polska ciągnęła dalej „złoty wiek” swojej historii (z czym on się wiązał?) a nie kostniała w okowach zaścianku, również intelektualnego (łał, były aż dwa "prawowierne" uniwersytety w tak dużym kraju) to bylibyśmy tam gdzie Norwegia.Życzę spokojnych snów.KBD



Uważam, że protestanci nie budowali kościoła w Koszalinie w 1333 roku, skoro protestantyzm na Pomorzu wprowadzono zarządzeniem władzy świeckiej w 1534 roku. Uważam, że po reformacji w 1517 roku nie powstały trzy nowe kościoły, w tym kościół rzymski. Uważam, że takie twierdzenia może wysuwać tylko nieuk, albo ktoś bardzo uprzedzony, innej możliwości nie widzę. Pierwszy polski uniwersytet w Krakowie powstał w 1364 roku, pierwszy niemiecki uniwersytet w Heilderbergu w 1384 roku, pierwszy norweski uniwersytet w Oslo w 1811 roku (450 lat po powstaniu polskiego uniwersytetu!). Ale pan oczywiście napisze, że to my byliśmy "intelektualnym zaściankiem" Europy, a nie Niemcy, a tym bardziej Norwegowie. Nosi pan w sobie dużo kompleksów, ma pan niską samoocenę, no i brakuje panu podstawowej wiedzy historycznej. Nie dziwię się, że później beztrosko przesuwa pan całe rozdziały historii o 200 lat do tyłu. Niech pan już troche odpocznie. Życze spokojnych snów.
G
Gość
W dniu 11.11.2009 o 23:23, Gość napisał:

Nie pisałem, że Norwegowie mają się czuć winni wobec Polaków, ale że powinni nam być wdzięczni, a to zasadnicza różnica. Prosze nie przekręcać tego co pisze, bo to dyskwalifikuje w moich oczach rozmówcę. I powtórzę, jak najbardziej powinni czuć wobec nas wdzięczność i ta wdzięczność powinna się materializować w różnych programach pomocowych dla Polski, kraju, który nadal znajduje się w trudnym okresie transformacji ustrojowej i który dopiero wychodzi z komunizmu, w którym znalazł sie nie z własnej woli, ale z woli swoich dawnych sojuszników zachodnich. Tak twierdze, tak twierdzi zdecydowana wiekszość Polaków, a pan nie musi się wcale z tym zgadzać.Pańskie apele "o wzajemny szacunek", lub "wpisywanie" się w jakieś wspólne plany to nie do mnie. Zły adres. Proszę nie powielać bzdur ubranych w pseudointelektualne wywody i nie tworzyć mitologii i to wszystko. Często później słyszę te bzdury powtarzane przez młodzież i będę się im przeciwstawiał. Dyskusja teologiczna mnie nie interesuje, bo się na tym nie znam. Interesują mnie fakty. Te niestety pan przekręca i nimi manipuluje, podważając też ustalenia historii powszechnej. Dla mnie jest pan niewątpliwie człowiekiem o rozdwojonej osobowości, pogrążonym w sprzecznościach. Z tym ostatnim stwierdzeniem też nie musi się pan zgadzać.



Zakłada Pan a priori, że Kościół Rzymski jest jedynym dziedzicem śp. Kościoła Zachodniego (Łacińskiego). Uparcie to powtarzam, jest to teza z gruntu mylna, którą Pan stawia, ale jej nie broni w sposób merytoryczny. W przeciwieństwie do Pana potrafiłbym zmienić zdanie;) Niestety, zamiast argumentów, jedyne co Pan oferuje to przyjęcie Pana racji jako „objawionych”, nieomylnych. Jeśli piszę "bzdury" niech je Pan obali, albo zamilknie. Swoją drogą, obrzucanie kogoś inwektywami uważa Pan za „intelektualne”?
Jak dobrze zrozumiałem, Pana jak Rzymskiego katolika, „wzajemny szacunek” i „miłość chrześcijańska” nie obowiązują? Ciekawe! Jest Pan Chrześcijaninem prawda?
Co do Norwegów- mogą nam pomóc, bardzo sympatycznie z ich strony, jednak nasz los ukuliśmy sobie sami. Nieustanne zwalanie winy (czasem słusznie, jak z naszymi "sojusznikami"), za naszą historię, na jakichś „innych” trąci... Może gdyby Polska ciągnęła dalej „złoty wiek” swojej historii (z czym on się wiązał?) a nie kostniała w okowach zaścianku, również intelektualnego (łał, były aż dwa "prawowierne" uniwersytety w tak dużym kraju) to bylibyśmy tam gdzie Norwegia.
Życzę spokojnych snów.
KBD
G
Gość
W dniu 11.11.2009 o 20:59, Gość napisał:

Witam ponownie;)No proszę, ciekawie Pan to wymyślił, Norwegowie muszą się czuć winni względem nas Polaków, skoro nam katedry remontują (aż cztery, w tej archidiecezji)! Dlaczego więc Anglicy nie remontują? Czyżby Dywizjon 303 znacznie mniej zrobił niż żołnierze w Narviku? O naszych rodakach, ciężko tam pracujących, nie wspominając...Do lekarza się nie wybieram. Ciekawe kto w Polsce ludowej wysyłał inaczej myślących do psychiatryka? Czy nie aby ci, który przeszli nagłe i cudowne "nawrócenie- farbowanie" na przełomie lat 1989/ 1990, a teraz są przodującymi, z iście inkwizytorskim zacięciem, Kościelnymi działaczami?1.Zastanawia mnie dlaczego nie interesuje Pana Teologia, a wypowiada się Pan w sprawach jej dotyczących. Może wskazówką będzie wypowiedź Pawła Jasienicy: "Tyle razy już pisano, o braku głębszych zainteresować religijnych. I dziś jeszcze przeciętny polski (Rzymski- KBD) katolik nie zna większości dogmatów i wskutek tego- wzorem swego przodka z XIII stulecia, właściwie nie wie w co wierzy." Liczę więc, że podejmie się Pan trudu poznania swojego wyznania, nim, w jego imieniu będzie Pan pisał nieprawdę. 2.Interesują Pana fakty. Fakt: w krajach już Rzymskokatolickich (choć można o takim wyznaniu mówić od Soboru Trydenckiego- jak podkreślają badacze Rzymskokatoliccy) też mieszkali Protestanci, co się z nimi stało? Już przed 1555 rokiem musieli zostawić wszystko co mieli i zostali wygnani... Jakoś cała Skandynawia nie zbuntowała przeciw tej "złej" Reformie- źle na tym nie wyszli. Faktem nie jest twierdzenie jakoby wszyscy Chrześcijanie nie należący do Kościoła Rzymskiego byli pozbawieni pełni praw do nazwy "katolicki (powszechny). Mały przykład! Czy uważa Pan za słuszne twierdzić, że Pana dzieci nie mają równych praw dziedziczyć Pańskiego nazwiska?? Proszę mnie przekonać na podstawie Świętej Tradycji i Pisma Świętego do swoich poglądów. Nie uda się to Panu, gdyż Tradycja została już, bardzo precyzyjnie zdefiniowana, na Soborze Watykańskim II! (I nie jest nią na pewno XVII wieczny zwyczaj ludowy- pewnie Panu bardzo bliski, acz ze Źródłem Wiary niemający nic wspólnego). Polecam się zapoznać ze swoim wyznaniem, pójść na porządną katechezę, poczytać troszkę Dokumentów Soborowych i dopiero wtedy się wypowiadać3.Zmienił Pan zdanie, pod wpływem słów, naszego wielkiego rodaka, Jana Pawła II-go... Wczoraj pisał Pan tak: "reformacja nie miała przyczyn religijnych", a dziś "Reformacja miała przyczyny religijne, Luter był oburzony nieprawościami w kościele, myślę, że był w tym szczery". Dziękuję, Papieżowi Janowi Pawłowi, za jego szczerą wiarę w możliwość pojednania zwaśnionych braci, nie zaś lennika i jego krnąbrnego wasala.4. Trzeba jasno powiedzieć, że równolegle do Reformacji (rozumianej jako reformatorski nurt w Kościele Łacińskim), miały miejsce przemiany natury politycznej w społeczeństwach Europy. Nie należy tego mieszać. Beczka z prochem już istniała, zbudował ją sobie "świecki autorytet Papieży" oraz system feudalny, a kto rzucił zapałkę, już na prawdę nie ma znaczenia. Może to był biskup Brandenburgii, który nie chciał ze swoim Lutrem rozmawiać, może sam Luter. Faktem jest, że pewnych procesów nie dało się zahamować, nawet gdyby nie było Lutra, Kalwina czy Henryka, to Europa uległaby przemianom.Na przykład holendrom nie podobało się, że za ich pieniądze ze świętopietrza Papież finansuje wojnę z nimi... Pan by nie był zadowolony gdyby z Pana podatków żołnierze nasłani przez "Warszawę" robili u Pana dragonadę? Rozgraniczmy dwa problemy! Teologię i politykę, które nałożyły się niechcący, w jakimś stopniu, w tamtym czasie. Twierdzi Pan, że jest Historykiem a nie Teologiem, dlaczego więc w politycznych skutkach, szuka Pan Teologicznych przyczyn? Tu tkwi zasadniczy Pana błąd. Każdy w tamtym czasie miał protektora, Luter i Kalwin nie chcieli skończyć na stosie jak Hus (czy on czasem nie miał jakiegoś listu żelaznego od prawdomównego cesarza?). Jako, z pochodzenia, chłop nie był w stanie wydać tłumaczenia Biblii, cesarz się nie kwapiłby ku temu, był jednak Fryderyk. Nic zdrożnego nie widzę w korzystaniu ze wsparcia finansowego dla takich dzieł. Zdaje się, że Prymasowską serię biblijną też Państwo Polskie wspiera. 4.Cieszę się, że zgadzamy się, iż Kościół Łaciński u progu nowożytności, wymagał reformy, co więcej Kościół nie jako siła polityczna, ale "duchowa". Jako siła świecka musiał upaść. Spadkobiercy śp. Kościoła Łacińskiego poszli w różne strony. Jedno jest pewne, dziś już nie może być celem Chrześcijan, spalenie na stosie tych innych, tylko wspólne świadczenie o Chrystusie w sekularyzującym się społeczeństwie. Proszę się zastanowić czy Pana poglądy na prawdę wpisują się w te wysiłki? Pozdrawiam z Warszawy KBD



Nie pisałem, że Norwegowie mają się czuć winni wobec Polaków, ale że powinni nam być wdzięczni, a to zasadnicza różnica. Prosze nie przekręcać tego co pisze, bo to dyskwalifikuje w moich oczach rozmówcę. I powtórzę, jak najbardziej powinni czuć wobec nas wdzięczność i ta wdzięczność powinna się materializować w różnych programach pomocowych dla Polski, kraju, który nadal znajduje się w trudnym okresie transformacji ustrojowej i który dopiero wychodzi z komunizmu, w którym znalazł sie nie z własnej woli, ale z woli swoich dawnych sojuszników zachodnich. Tak twierdze, tak twierdzi zdecydowana wiekszość Polaków, a pan nie musi się wcale z tym zgadzać.

Pańskie apele "o wzajemny szacunek", lub "wpisywanie" sie w jakieś wspólne plany to nie do mnie. Zły adres. Proszę nie powielać bzdur ubranych w pseudointelektualne wywody i nie tworzyć mitologii i to wszystko. Często później słyszę te bzdury powtarzane przez młodzież i będę się im przeciwstawiał. Dyskusja teologiczna mnie nie interesuje, bo się na tym nie znam. Interesują mnie fakty. Te niestety pan przekręca i nimi manipuluje, podważając też ustalenia historii powszechnej. Dla mnie jest pan niewątpliwie człowiekiem o rozdwojonej osobowości, pogrążonym w sprzecznościach. Z tym ostatnim stwierdzeniem też nie musi się pan zgadzać.
G
Gość
P. S. Zamiast "lennika" miało być "seniora"... Mea culpa;)
KBD
G
Gość
W dniu 11.11.2009 o 19:44, zrozumiały napisał:

Jak zwykle nic nie wiesz. Jak poczytasz WSZYSTKIE listy Pawła a nie jeden fragment (typowe dla duchownych-powierzchownych) to zobaczysz, czy małżeństwo dla chrześcijan to konieczność, czy nie. Tak, dla chrześcijan, a nie tylko duchownych.No ale nie ważne. I tak każdy z p-d powie, że słowa Pawła (a i Jezusa) o tym, że lepiej być bezżennym (co nie oznacza, że Paweł małżeństw zabraniał* - on je czasem doradzał jak ktoś "musiał") są dla kapłanów. Oczywiście reszta ich rad i obietnic jest "dla wszystkich" ale te wywyższające kapłanów wyznań wszelakich są akurat dla wybrańców.* Paweł wręcz powiedział, że ZABRANIANIE małżeństw (patrz KRK) to nauki demoniczne



Zaraz, czy Apostołowie, ze św. Piotrem na czele mieli żony? Chyba tak... A może to tylko św. Pawła, obdarzono charyzmatem bezżeństwa?
G
Gość
W dniu 11.11.2009 o 06:07, Gość napisał:

Pan mi tu z jakąś teologia wyjeżdża, ale mnie teologia nie interesuje, jestem historykiem, a historia jest nauką. Mnie teologiczne spory nie interesują np. ile aniołów zmieści się na czubku szpilki. To pozostawiam panu. Mnie interesują fakty historyczne. Protestantyzm był narzucany odgórnie, przez władzę świecką, jako religia władcy (państwowa). Cuius regio, eius religio - czyj kraj, tego religia. Doskonale to widać na mapie Europy, a jeszcze lepiej Niemiec, w których jedne księstwa przyjmowały protestantyzm, inne nie. Granice tych państw i księstw, idealnie pokrywaja się z granicami wyznań. To sa fakty, a jak pan chce do tego dorabiac teologie to bardzo proszę, ale beze mnie. Reformacja miała przyczyny religijne, Luter był oburzony nieprawościami w kościele, myślę, że był w tym szczery. Nie była to jednak przyczyna zasadnicza, kościół wystąpienie Lutra by spokojnie przetrzymał. Luter nie był pierwszy i ostatni. Zasadnicza przyczna była polityczna, wladcy obawiali się kościoła i mieli apetyt na jego majątek. Sam Luter miał protektora w osobie Fryderyk III, elektora Rzeszy. Nie będę pana odsyłał do ksiązek, to są fakty powszechnie znane, wystarczy poszukac w internecie, choćby zwykłe hasło "protestantyzm" w Wikipedii.Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że kościół rzymski zachował ciągłość doktrynalna, dogmatyczna i organizacyjną przez 2 tys. lat, jako instytucja scentralizowana i jednolita. Jest to fenomen historyczny, i znów - teologia mnie nie interesuje. Oczywiście zmieniał się przez 2 tys. lat, ewoluował, pojawiały sie nowe prądy itd., ale w zawsze w ramach doktrynalnych i organizacyjnych i nigdy nie zerwał ciągłości. Oczywiście zdarzali sie antypapieże, czy papieże wojownicy, ale kościół rzymski był ten sam, tego nie kwestionuje żaden historyk i tak to podaja wszystkie podręczniki dziejów powszechnych na świecie. Nie ulega wątpliwości, że protestantyzm zerwał z kościołem rzymskim, jego tradycja, historią, doktryna, dogmatami i administracją. Pańska postawę, byc przeciwko kościołowi rzymskiemu, a jednoczesnie rościc sobie pretensje do tradycji, którą o ile mi wiadomo protestantyzm odrzuca (sola scriptura - samo pismo) moge wytłumaczyc tylko schizofrenią (niestety, jestem człowiekiem bezpośrednim). Tym zaś zajmuje się inna nauka niż moja historia i pańska teologia, mianowicia psychologia lub psychiatria. Bez obrazy. Co do finansowania katedry, to rozważania pozostawiam panu jako specjaliście od tych spraw, jak mniemam. Ja nie mam o tym pojęcia, cos słyszałem, wiem natomiast, że tysiące Polaków pracuje w Norwegii i buduje ten kraj, wiem też, że Polacy bronili Narviku w Norwegiii w czasie wojny, więc jesli jest to gest wdzięczności, to ładnie z ich strony, ale i czas najwyższy by ten gest wykonać.



Witam ponownie;)
No proszę, ciekawie Pan to wymyślił, Norwegowie muszą się czuć winni względem nas Polaków, skoro nam katedry remontują (aż cztery, w tej archidiecezji)! Dlaczego więc Anglicy nie remontują? Czyżby Dywizjon 303 znacznie mniej zrobił niż żołnierze w Narviku? O naszych rodakach, ciężko tam pracujących, nie wspominając...
Do lekarza się nie wybieram. Ciekawe kto w Polsce ludowej wysyłał inaczej myślących do psychiatryka? Czy nie aby ci, który przeszli nagłe i cudowne "nawrócenie- farbowanie" na przełomie lat 1989/ 1990, a teraz są przodującymi, z iście inkwizytorskim zacięciem, Kościelnymi działaczami?

1.Zastanawia mnie dlaczego nie interesuje Pana Teologia, a wypowiada się Pan w sprawach jej dotyczących. Może wskazówką będzie wypowiedź Pawła Jasienicy: "Tyle razy już pisano, o braku głębszych zainteresować religijnych. I dziś jeszcze przeciętny polski (Rzymski- KBD) katolik nie zna większości dogmatów i wskutek tego- wzorem swego przodka z XIII stulecia, właściwie nie wie w co wierzy." Liczę więc, że podejmie się Pan trudu poznania swojego wyznania, nim, w jego imieniu będzie Pan pisał nieprawdę.
2.Interesują Pana fakty. Fakt: w krajach już Rzymskokatolickich (choć można o takim wyznaniu mówić od Soboru Trydenckiego- jak podkreślają badacze Rzymskokatoliccy) też mieszkali Protestanci, co się z nimi stało? Już przed 1555 rokiem musieli zostawić wszystko co mieli i zostali wygnani... Jakoś cała Skandynawia nie zbuntowała przeciw tej "złej" Reformie- źle na tym nie wyszli. Faktem nie jest twierdzenie jakoby wszyscy Chrześcijanie nie należący do Kościoła Rzymskiego byli pozbawieni pełni praw do nazwy "katolicki (powszechny). Mały przykład!
Czy uważa Pan za słuszne twierdzić, że Pana dzieci nie mają równych praw dziedziczyć Pańskiego nazwiska??
Proszę mnie przekonać na podstawie Świętej Tradycji i Pisma Świętego do swoich poglądów. Nie uda się to Panu, gdyż Tradycja została już, bardzo precyzyjnie zdefiniowana, na Soborze Watykańskim II! (I nie jest nią na pewno XVII wieczny zwyczaj ludowy- pewnie Panu bardzo bliski, acz ze Źródłem Wiary niemający nic wspólnego). Polecam się zapoznać ze swoim wyznaniem, pójść na porządną katechezę, poczytać troszkę Dokumentów Soborowych i dopiero wtedy się wypowiadać
3.Zmienił Pan zdanie, pod wpływem słów, naszego wielkiego rodaka, Jana Pawła II-go... Wczoraj pisał Pan tak: "reformacja nie miała przyczyn religijnych", a dziś "Reformacja miała przyczyny religijne, Luter był oburzony nieprawościami w kościele, myślę, że był w tym szczery". Dziękuję, Papieżowi Janowi Pawłowi, za jego szczerą wiarę w możliwość pojednania zwaśnionych braci, nie zaś lennika i jego krnąbrnego wasala.
4. Trzeba jasno powiedzieć, że równolegle do Reformacji (rozumianej jako reformatorski nurt w Kościele Łacińskim), miały miejsce przemiany natury politycznej w społeczeństwach Europy. Nie należy tego mieszać. Beczka z prochem już istniała, zbudował ją sobie "świecki autorytet Papieży" oraz system feudalny, a kto rzucił zapałkę, już na prawdę nie ma znaczenia. Może to był biskup Brandenburgii, który nie chciał ze swoim Lutrem rozmawiać, może sam Luter. Faktem jest, że pewnych procesów nie dało się zahamować, nawet gdyby nie było Lutra, Kalwina czy Henryka, to Europa uległaby przemianom.
Na przykład holendrom nie podobało się, że za ich pieniądze ze świętopietrza Papież finansuje wojnę z nimi... Pan by nie był zadowolony gdyby z Pana podatków żołnierze nasłani przez "Warszawę" robili u Pana dragonadę?
Rozgraniczmy dwa problemy! Teologię i politykę, które nałożyły się niechcący, w jakimś stopniu, w tamtym czasie. Twierdzi Pan, że jest Historykiem a nie Teologiem, dlaczego więc w politycznych skutkach, szuka Pan Teologicznych przyczyn? Tu tkwi zasadniczy Pana błąd. Każdy w tamtym czasie miał protektora, Luter i Kalwin nie chcieli skończyć na stosie jak Hus (czy on czasem nie miał jakiegoś listu żelaznego od prawdomównego cesarza?). Jako, z pochodzenia, chłop nie był w stanie wydać tłumaczenia Biblii, cesarz się nie kwapiłby ku temu, był jednak Fryderyk. Nic zdrożnego nie widzę w korzystaniu ze wsparcia finansowego dla takich dzieł. Zdaje się, że Prymasowską serię biblijną też Państwo Polskie wspiera.
4.Cieszę się, że zgadzamy się, iż Kościół Łaciński u progu nowożytności, wymagał reformy, co więcej Kościół nie jako siła polityczna, ale "duchowa". Jako siła świecka musiał upaść. Spadkobiercy śp. Kościoła Łacińskiego poszli w różne strony. Jedno jest pewne, dziś już nie może być celem Chrześcijan, spalenie na stosie tych innych, tylko wspólne świadczenie o Chrystusie w sekularyzującym się społeczeństwie. Proszę się zastanowić czy Pana poglądy na prawdę wpisują się w te wysiłki?
Pozdrawiam z Warszawy KBD
z
zrozumiały
W dniu 08.11.2009 o 13:40, Gość napisał:

W liście do Tymoteusza jest napisane: Biskup powinien być mężem jednej żony...Żony wymieniać nie wolno ale powinno się ja mieć. Skąd celibat i po co?



Jak zwykle nic nie wiesz.
Jak poczytasz WSZYSTKIE listy Pawła a nie jeden fragment (typowe dla duchownych-powierzchownych) to zobaczysz, czy małżeństwo dla chrześcijan to konieczność, czy nie. Tak, dla chrześcijan, a nie tylko duchownych.

No ale nie ważne.

I tak każdy z p-d powie, że słowa Pawła (a i Jezusa) o tym, że lepiej być bezżennym (co nie oznacza, że Paweł małżeństw zabraniał* - on je czasem doradzał jak ktoś "musiał") są dla kapłanów. Oczywiście reszta ich rad i obietnic jest "dla wszystkich" ale te wywyższające kapłanów wyznań wszelakich są akurat dla wybrańców.

* Paweł wręcz powiedział, że ZABRANIANIE małżeństw (patrz KRK) to nauki demoniczne
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie