Rozbite nagrobki na cmentarzu w Koszalinie (zobacz film)

Marzena Sutryk marzena.sutryk@gk24.pl
Na groby na koszalińskim cmentarzu komunalnym przewróciło się ogromne drzewo
Na groby na koszalińskim cmentarzu komunalnym przewróciło się ogromne drzewo Radek Koleśnik
Udostępnij:
W nocy ze środy na czwartek na koszalińskim cmentarzu komunalnym przewróciło się ogromne drzewo. Zniszczonych jest kilkanaście nagrobków.
Na groby na koszalińskim cmentarzu komunalnym przewróciło się ogromne drzewo
Na groby na koszalińskim cmentarzu komunalnym przewróciło się ogromne drzewo Radek Koleśnik

Na groby na koszalińskim cmentarzu komunalnym przewróciło się ogromne drzewo
(fot. Radek Koleśnik)

Dzisiejszej nocy mocno wiało. I to właśnie z powodu wichury na cmentarzu złamał się olbrzymi świerk o ok. 70-centymetrowej średnicy. - Drzewo złamało się na wysokości 2,5 metra - mówi Monika Tkaczyk, zastępca dyrektora Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Koszalinie, które zarządza cmentarzem. - Na nagrobki runęła 20 - 30 - metrowa część, bardzo rozłożysta. Trudno nam na gorąco ocenić skalę zniszczeń i wysokość strat.

Byliśmy na miejscu. Widok był nieciekawy - kilka nagrobków jest porozbijanych, przy tym poprzewracane krzyże, płyty, zniszczone ławeczki, które stoją przy mogiłach.

- To nie była nasza wina, to był wypadek losowy - mówi Monika Tkaczyk. - Kilka razy w roku robimy przegląd drzew na cmentarzu - chore i zagrażające bezpieczeństwu są usuwane albo przycinane. Ostatni raz taki przegląd był w październiku. A to drzewo, które złamało się i przewróciło, było zdrowe, z lat 50.

Co dalej? - Pilnie musimy się skontaktować z opiekunami zniszczonych grobów - mówi Monika Tkaczyk. - Jako zarządca cmentarza jesteśmy ubezpieczeni na wypadek takich zdarzeń. Na pewno nie zostawimy tych ludzi bez pomocy.

Pytanie, czy PGK pokryje cały koszt związany z naprawą nagrobków? - Wydaje mi się, że tak, ale trudno mi to jednoznacznie deklarować. Najpierw musimy ocenić wysokość strat - stwierdziła wicedyrektor.

W najbliższych dniach PGK będzie się kontaktować, najpewniej telefonicznie, z osobami, które zajmują się utrzymaniem uszkodzonych nagrobków (do zdarzenia doszło niedaleko głównej alei, po prawej stronie), by ustalić szczegóły usunięcia zniszczeń. - Na to tez musimy mieć ich zgodę - dodaje Monika Tkaczyk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wojtek9293
W dniu 19.11.2009 o 21:54, najpl napisał:

W tekście poniżej sa pewne nielogiczności oznaczone przeze mnie symbolem na początku i symbolem na końcu:1. Rozbite ławeczki: o ile jest mi wiadomo na cmentarzu przy grobach nie wolno stawiać żadnych laweczek. Zabrania tego obowiązującu regulamin cmentarza.


Czy Ty się przypadkiem nie czepiasz??!!! Wszyscy wiedzą, że tak jest od lat ale jakoś nikomu to nie przeszkadzało. Mało tego jakby sprawa dotyczyła ławeczki przy grobie Twoich bliskich jestem pewien, że miałbyś zupełnie inne zdanie.
n
najpl
W tekście poniżej sa pewne nielogiczności oznaczone przeze mnie symbolem na początku i symbolem na końcu:
1. Rozbite ławeczki: o ile jest mi wiadomo na cmentarzu przy grobach nie wolno stawiać żadnych laweczek. Zabrania tego obowiązującu regulamin cmentarza.
2. PGK jest jest ubezpieczone na tego typu nieprzewidziane zdarzenia. To kto będzie zwracał koszty związane z naprawą nagrobków? PGK czy ubezpieczyciel?

Byliśmy na miejscu. Widok był nieciekawy - kilka nagrobków jest porozbijanych, przy tym poprzewracane krzyże, płyty, zniszczone ławeczki, które stoją przy mogiłach.

- To nie była nasza wina, to był wypadek losowy - mówi Monika Tkaczyk. - Kilka razy w roku robimy przegląd drzew na cmentarzu - chore i zagrażające bezpieczeństwu są usuwane albo przycinane. Ostatni raz taki przegląd był w październiku. A to drzewo, które złamało się i przewróciło, było zdrowe, z lat 50.

Co dalej? - Pilnie musimy się skontaktować z opiekunami zniszczonych grobów - mówi Monika Tkaczyk. - Jako zarządca cmentarza jesteśmy ubezpieczeni na wypadek takich zdarzeń. Na pewno nie zostawimy tych ludzi bez pomocy.

Pytanie, czy PGK pokryje cały koszt związany z naprawą nagrobków? - Wydaje mi się, że tak, ale trudno mi to jednoznacznie deklarować. Najpierw musimy ocenić wysokość strat - stwierdziła wicedyrektor.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie