Rozmowa z Rafałałem Chwedorukiem, politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego

Piotr Polechoński
- Za kilka dni czekają nas wybory samorządowe. Mogłoby się wydawać, że sprawy lokalne będą w nich dominujące i to one będą decydować o tym, kto wygra, a kto przegra.
- Za kilka dni czekają nas wybory samorządowe. Mogłoby się wydawać, że sprawy lokalne będą w nich dominujące i to one będą decydować o tym, kto wygra, a kto przegra. Archiwum
- Za kilka dni czekają nas wybory samorządowe. Mogłoby się wydawać, że sprawy lokalne będą w nich dominujące i to one będą decydować o tym, kto wygra, a kto przegra.

Tymczasem wystarczy włączyć telewizor, aby się przekonać, że partie chcą za wszelką cenę przełożyć politykę krajową na wyborczą kampanię, podgrzewać polityczne podziały w skali kraju w taki sposób, aby miały one wpływ na to, jakiego wyboru teraz dokonają wyborcy. Czy faktycznie taki wpływ będą miały?
- Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, że w skali całego kraju dzieje się tak, a nie inaczej, a na wynik wyborczy wpłynie tylko jeden czynnik - mówi doktor Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - W Polsce tak to nie działa. Nasza historia była specyficzna.

Przez ponad 100 lat zaborów i pół wieku komuny państwowa władza była wroga, niechciana, budziła nieufność, to byli ci przysłowiowi "oni". Jednocześnie ta centralizacja była na tyle silna, że ludzie się jej poddawali. Dlatego z jednej strony cień polityki krajowej padający na wybory samorządowe jest bardzo silny i część z nas ma to gdzieś wpisane w podświadomość, że te krajowe podziały i rozwiązania są ważniejsze od tego, co się dzieje tuż obok nas. Z drugiej jednak strony Polska jest jednym z niewielu krajów w Europie, w którym w ramach wyborów samorządowych powstaje tak dużo komitetów pozapartyjnych, lokalnych, działających na terenie tylko jednej gminy, czy miasta. Ich istnienie w takiej skali i fakt, że w wielu miejscach są bardzo popularne to właśnie przejaw głębokiej nieufności wobec tego, co krajowe, państwowe.

______________
Cała rozmowa w piątkowym tygodniku lokalny "Głos Koszalina".

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 07.11.2014 o 07:33, aals napisał:

Chwedoruk to przykład typowego propagandzisty PO matolstwa. Jak taki ograniczony matoł, utrzymuje się na UW?

 

Do pięt Jemu nie dorastasz...sikunie

a
aals

Chwedoruk to przykład typowego propagandzisty PO matolstwa. Jak taki ograniczony matoł, utrzymuje się na UW?

G
Gość

Najsmutniejsze jest to, że politykierstwo i partyjniactwo zniszczyło Polski Samorząd. Profesor Kulesza w grobie się przewraca.   Potrzebne jest "odpartyjnienie Polski", bo to co widzimy na naszym Środkowo-pomorskim podwórku, to strach patrzeć i czytać, a to, co dzieje się w Szczecinku, to już skrajna skrajność. To upadek Demokracji i Samorządu.   Profesor Kulesza, Ojciec Polskiej Samorządnej w grobie się przewraca.

Dodaj ogłoszenie