Rybołówstwo. Na Bałyku szykuje się batalia o dorsza. Coraz mniejsze ryby w sieci

Monika Makoś monika.makos@gk24.pl
Port rybacki w Kołobrzegu. Cumuje tu 60 jednostek. Większość naszych rybaków jest przeciwna pomysłowi zmniejszenia wymiarów ochronnych dorsza.
Port rybacki w Kołobrzegu. Cumuje tu 60 jednostek. Większość naszych rybaków jest przeciwna pomysłowi zmniejszenia wymiarów ochronnych dorsza. Fot. Karol Skiba
Udostępnij:
Problem z połowem dorsza na Morzu Bałtyckim. Szykuje się kolejna batalia o tę rybę. Tym razem rybacy - Duńscy - chcą łowić jeszcze mniejsze niż dotąd ryby. Protestują organizacje ekologiczne. Przeciw są też naukowcy i rybacy z Polski.

Tym razem to nie polscy, ale duńscy rybacy chcą zmian w zasadach połowów dorsza. Na rozpoczynającym się dziś spotkaniu Rady Ministrów Unii Europejskiej ds. Rybołówstwa w Brukseli Duńczycy mają zaproponować zmniejszenie minimalnego wymiaru chronionego dorsza z 38 do 35 centymetrów.

Dla rybaków oznacza to po prostu większe połowy. Z kolei ekolodzy alarmują, że po takiej zmianie populacja dorsza w Bałtyku może znowu spaść do krytycznie niskiej jak kilka lat temu.

- Łowienie tak młodych ryb oznacza, że nie dajemy im szansy na rozród - wyjaśnia wątpliwości ekologów Piotr Prędki z organizacji WWF Polska, która sprzeciwia się pomysłowi Duńczyków.

Podobnego zdania są naukowcy z Międzynarodowego Instytutu Rybackiego w Gdyni.

- Pięćdziesiąt procent dorszy osiąga dojrzałość przy długości 38 centymetrów, a zasada jest taka, że łowić powinno się ryby, które przynajmniej raz zdążyły się rozmnożyć - wyjaśnia Mirosław Wyszyński, biolog z MIR w Gdyni. - Dotychczasowy zapis w tej sprawie wydaje się więc optymalnym rozwiązaniem.

Rybacy z Polski po raz pierwszy chyba zgadzają się i ze stanowiskiem naukowców i ekologów. W piątek na spotkaniu organizacji rybackich we Władysławowie zgodnie powiedzieli "nie" duńskiemu pomysłowi.

- To nawet dla nas zupełnie niezrozumiałe, że ktoś chce łowić niepełną, niedojrzałą rybę. To tak jakbyśmy z jakiegokolwiek gatunku odławiali młodzież, zanim w ogóle pomyślą o potomstwie. W ten sposób szybko doprowadzimy do zmniejszenia liczebności stada - powiedział nam Kazimierz Wojnowicz, do niedawna prezes Krajowej Izby Producenckiej Ryb.
- Z jednej strony Unia Europejska nakłada duże ograniczenia kwot połowowych, bo chce odbudować stada, z drugiej strony pojawia się tak niedorzeczny pomysł.

Kazimierz Wojnowicz za tydzień oddaje kuter i rezygnuje z zawodu. Jak nam powiedział, podjął taką decyzję z powodu takich niejasnych sytuacji jak ta obecna z centymetrami. - Wszystko to sprawia, że nie ma w tym zawodzie żadnej stabilności - dodaje rybak.

Unia Europejska swoją decyzję w sprawie wymiaru ochronnego dorsza ma podjąć do wtorku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piwosz31
niech wyłowią wszystko co pływa w BAŁTYKU to za kilka lat nie będą potrzebne żadne limity a nasze dzieci dorsza będą znać z opowieści i fotek
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie