Sanepid chce porozmawiać z Błażejem Papiernikiem, koszalińskim radnym o jego wychodzeniu na protesty. I dać mu 30 tys. zł kary

Jakub Roszkowski
Jakub Roszkowski
Błażej Papiernik
Błażej Papiernik Radek Koleśnik / archiwum
W czwartek w południe radny miejski Błażej Papiernik ma stawić się w koszalińskiej stacji sanitarno - epidemiologicznej i wyjaśnić dlaczego zorganizował protest, skoro jest pandemia, dlaczego nie zasłaniał tam ust i dlaczego nie utrzymywał dystansu społecznego. Grozi mu kara do 30 tysięcy złotych.

Zobacz także: Koszalin: Protest przeciwko decyzji TK

Papiernik przyznaje: - To ja jestem współtwórcą Wściekłego Koszalina.

Wyjaśnijmy, Wściekły Koszalina to grupa mieszkańców organizująca m. in. manifestacje, protesty, happeningi w mieście.

Ale wróćmy do radnego. Sanepid zarzuca mu, że 30 stycznia, podczas protestu zorganizowanego przed koszalińskim ratuszem (protestowano przeciw orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji), nie przestrzegał żadnych wymagań higienicznych i zdrowotnych, związanych oczywiście z pandemią.

- Mam się stawić w charakterze świadka, ale też jako podejrzany. Sanepid daje mi prawo wytłumaczyć się - mówi nam radny Papiernik. - Nie wiem skąd oni mają moje dane, ale wezwanie z sanepidu dotarło do mnie drogą listowną na adres domowy. OK, punktualnie o godzinie 12 wejdę tam i wszystko powiem. Uważam, że zakaz zgromadzeń jest niekonstytucyjny, a ponadto było to spotkanie spontaniczne - dodaje.

Podejrzewa, że tym razem może być jednak rzeczywiście ukarany sowitą grzywną, która - jak można przeczytać w zawiadomieniu - może wynieść od 5 do nawet 30 tys. złotych. - W maju ubiegłego roku za protesty zostałem ukarany upomnieniem z zastrzeżeniem, że jeśli to się powtórzy, będzie kara. No i się powtórzyło... Ale oczywiście odwołam się od takiej kary. Sądy, jak wiemy, umarzają te sprawy.

Koszalin: Protest trwa już kilka godzin [NOWE ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Tylko się zblaźnią, sądy uwalają kary bo nie ma podstawy prawnej.

G
Gość
3 marca, 18:52, Koszalineo:

Czyli radny publicznie przyznaje się do recydywy. Nie świadczy to o nim najlepiej.

Recydywistą byłby wtedy, gdyby powtórnie został prawomocnie skazany przez sąd za przestępstwo popełnione z tego samego artykułu. Żadna instytucja typu sanepid nie posiada zdolności prawnej do uznawania kogoś winnym lub niewinnym.

G
Gość
4 marca, 0:25, Gość:

Bandy przygłupów broniące czerwonej konstytucji. Gówniarz nawet nie wie jak kwachu wprowadził tą czerwoną szmatę.

Dla każdego robola, fanatycznego wyznawcy KK i PiS, ktoś wyżej wykształcony będzie "przygłupem". Czerwony, to masz może nos. Od zimna, oczywiście.

G
Gość

Bandy przygłupów broniące czerwonej konstytucji. Gówniarz nawet nie wie jak kwachu wprowadził tą czerwoną szmatę.

K
Koszalineo

Czyli radny publicznie przyznaje się do recydywy. Nie świadczy to o nim najlepiej.

Dodaj ogłoszenie