Sekret katedry w Koszalinie. Podzielili Kościół, a są na witrażach

Piotr Polechoński
Piotr Polechoński
Witraż z Marcinem Lutrem jest za ołtarzem, po lewej stronie Fot. Radek Koleśnik
Czy można w katolickiej świątyni zobaczyć Marcina Lutra, twórcę reformacji, który przyczynił się do podziału Kościoła katolickiego i powstania protestantyzmu? Można. W koszalińskiej katedrze. Co ciekawe Martin Luter nie jest tu sam. Towarzyszy mu jego bliski współpracownik, Filip Melanchton.

Można być tu setki razy i nie zwrócić na to uwagi. Tymczasem pośród kilku witraży, które znajdują się w katedrze, są dwa szczególnie interesujące, a zwłaszcza jeden z nich. Otóż jak się mu dobrze przyjrzymy, a znamy podobizny Marcina Lutra, to trudno oprzeć się wrażeniu, że w najważniejszym kościele katolickim w regionie koszalińskim, na eksponowanym miejscu, znajduje się właśnie on: człowiek, który w pierwszej połowie XV wieku zerwał z katolicyzmem i walnie przyczynił się do jednego z największych rozłamów w świecie chrześcijańskim.

– Rzeczywiście, to Marcin Luter – potwierdza Danuta Szewczyk, koszaliński historyk. – Zresztą, nie jest on jedynym reprezentantem religijnego nurtu, który stworzył. Naprzeciw niego, na drugim witrażu, jest jego bliski współpracownik i współtwórca reformacji, Filip Melanchton – dodaje.

Dlaczego obaj trafili na witraże w katolickiej świątyni? – Pamiętajmy, że kościół ten przez kilkaset lat był kościołem protestanckim i dopiero w 1945 roku ponownie stał się świątynią katolicką. Obaj reformatorzy na witraże trafili na przełomie lat 1914 -1915, podczas kolejnej modernizacji koszalińskiego kościoła mariackiego – opowiada Danuta Szewczyk. Wtedy też uzbierano pieniądze na nowe witraże i zdecydowano, kto na nich będzie (na pozostałych witrażach umieszczono sceny biblijne).

Po wojnie katedrę przejęli polscy katolicy. Lokalne władze Kościoła katolickiego wykazały się wielką mądrością, tolerancją oraz wrażliwością na sakralną sztukę i nikt nigdy nie próbował usunąć z witraży żadnego z obu wizerunków. Znana jest nawet zabawna anegdota z tym związana. Otóż pewnego dnia jedna z modlących się w kościele kobiet zaczepiła przechodzącego biskupa Ignacego Jeża, ówczesnego ordynariusza koszalińsko-kołobrzeskiego (zmarłego w 2007 roku). Zapytała go, wskazując na Marcina Lutra, którego ze świętych jest to podobizna? – No, może święty to on jeszcze nie jest. Ale że codziennie jest na mszy świętej to jest nadzieja, że tak się stanie – z uśmiechem odparł ksiądz biskup.

Warto też wiedzieć, że obecny kształt katedry to efekt wykonanej właśnie w latach 1914-1915 modernizacji. Koszalinianie zdecydowali wówczas, aby przywrócić świątyni jej pierwotny wygląd. Podwyższono dach, pokryto ją czerwoną dachówką i usunięto neogotyckie kształty. Była to radykalna zmiana w stosunku do tego, co wykonano kilkadziesiąt lat wcześniej, w latach 1842-1845. To właśnie wtedy świątynię poddano gruntownej przebudowie. Zadecydowała o niej wielka moda – jaka wówczas zapanowała – na wszystko, co średniowieczne. Koszalińska świątynia otrzymała wtedy neogotycką szatę. Podczas skomplikowanych prac obniżono dach kościoła, a jego wnętrzu, w nawach bocznych, wzniesiono balkony, które zwiększyły liczbę wiernych mogących uczestniczyć w mszach świętych i nabożeństwach. Świątynia wzbogaciła się również o nowy ołtarz główny i ambonę. Poprawiono także strzelistość całej budowli poprzez domurowanie ostrosłupowych elementów (dobrze widać na fotografii). Wielka uroczystość oddania przebudowanej katedry odbyła się 16 kwietnia 1845 roku. Feta musiała być wyjątkowa, bo uczestniczył w niej sam Fryderyk Wilhelm IV, król pruski.

Zima łagodna i bez śniegu?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.