Siostry Miłosiernego Pana - w Koszalinie powstał nowy zakon

Piotr Polechoński
Piotr Polechoński
- O tym, aby nasze obecne tutaj zaangażowanie ubrać w strój zakonny myślałyśmy już od dłuższego czasu, od chwili, kiedy powstała męska wspólnota – mówi s. Judyta (z lewej). Obok stoi s. Noemi
- O tym, aby nasze obecne tutaj zaangażowanie ubrać w strój zakonny myślałyśmy już od dłuższego czasu, od chwili, kiedy powstała męska wspólnota – mówi s. Judyta (z lewej). Obok stoi s. Noemi Fot. Radek Koleśnik
Koszaliński Dom Miłosierdzia Bożego wzbogacił się o żeńską wspólnotę zakonną, Siostry Miłosiernego Pana. Dokument powołujący zgromadzenie do życia podpisał biskup Edward Dajczak.

To już drugie zgromadzenie zakonne, które powstało na terenie Domu Miłosierdzia Bożego - placówki, która w Koszalinie działa od siedmiu lat. W 2018 roku kilku mężczyzn utworzyło – po uprzedniej zgodzie biskupa Edwarda Dajczaka – męską wspólnotę zakonną Bracia Miłosiernego Pana.

Teraz powstała żeńska gałąź koszalińskiego zgromadzenia, którą tworzą trzy zakonnice: s. Judyta, s. Noemi i s. Aleksandra. Mieszkają na czwartym piętrze Domu Miłosierdzia, w małym klasztorku składającym się z trzech cel i refektarza. Część formacyjną i modlitwy dzielą z braćmi. Wspólnie z nimi też realizują akcje miłosierdzia i ewangelizacyjne – zarówno na koszalińskich ulicach, jak i w ramach takich wydarzeń, jak Ewangelizacja Nadmorska, Wioskowa czy Karawana Miłosierdzia. Ich charyzmatem jest - podobnie jak Braci Miłosiernego Pana - jest adoracja Najświętszego Sakramentu, miłość do Matki Bożej, proste głoszenie Ewangelii i pomoc ubogim oraz potrzebującym. Trzy kobiety do Domu Miłosierdzia Bożego trafiły jakiś czas temu jako wolontariuszki. Teraz postanowiły jeszcze mocniej oddać swoje życiu Bogu.

- Pragnę dzielić swoje życie z mieszkańcami naszego Domu jak i mieszkańcami Koszalina i całego regionu – mówi s. Judyta. - W naszej wspólnocie chcemy w prostocie i skromności służyć pomocą wszystkim potrzebującym. Liczymy bardzo też na to, że w krótkim czasie nasza liczba się zwiększy, a tym samym jeszcze skuteczniej będziemy mogły pracować na rzecz innych i Boga. O tym, aby nasze obecne tutaj zaangażowanie ubrać w strój zakonny myślałyśmy już od dłuższego czasu, od chwili, kiedy powstała męska wspólnota – dodaje s. Judyta.

Koszalińskie żeńskie zgromadzenie - podobnie jak męskie - powstało od podstaw, dlatego też trzeba było m.in. zaprojektować całkiem nowe zakonne habity. - Wzorowaliśmy się na francuskich zakonach żeńskich, bardzo zależało nam na tym, aby były one proste i skromne – mówi ksiądz Radosław Siwiński, prezes stowarzyszenia prowadzącego Dom Miłosierdzia Bożego i moderator obydwu zgromadzeń. - Wszyscy tu jesteśmy bardzo szczęśliwi, że takie zgromadzenie u nas powstało. My tutaj służymy ludziom i Bogu na różnych płaszczyznach i ogromną radością napełnia mnie fakt, że jedna z nich została w taki właśnie sposób zwieńczona. Nasi bracia i nasze siostry pomagają i pomagać będą nie tylko mieszkańcom naszej placówki, ale wszystkim potrzebującym w mieście i w regionie, do których będą mogli dotrzeć – podkreśla ksiądz Siwiński.

Bezmyślni wandale w akcji. Single track na Górze Chełmskiej ...

Zobacz także: Konkurs "Pokochaj Koszalin" - rozdanie nagród zwycięzcom

Pobierz bezpłatną aplikację Głosu Koszalińskiego i bądź na bieżąco!

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarosław Nowak

Po co takie dzielenie na drobne? Przecież kościół katolicki jest chyba jeden.

Dodaj ogłoszenie