Słowacki nietypowo w BTD w Koszalinie

(ab)
Teatr zaprasza wszystkich widzów zainteresowanych poezją Juliusza Słowackiego – patrona BTD
Teatr zaprasza wszystkich widzów zainteresowanych poezją Juliusza Słowackiego – patrona BTD archiwum
W tym roku przypada 200. rocznica urodzin J. Słowackiego i 160. rocznica jego śmierci. Aktorzy zapraszają na uczczenie tej daty.

Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie, który nosi imię wieszcza, postanowił rocznicę uczcić w nietypowy sposób - spektaklem "Spotkanie ze Słowackim w Słowackim. Słowacki współczesny?"

W pierwszej części programu będzie można usłyszeć wiele tekstów Juliusza Słowackiego w wykonaniu aktorów BTD w Koszalinie. Z wielkich dzieł Juliusza Słowackiego zaprezentowane zostaną między innymi Kordian, Balladyna, Maria Stuart, Sen srebrny Salomei oraz Beniowski. Następnie, odbędzie się dyskusja kierowana przez Macieja Nowaka, na temat funkcjonowania twórczości Juliusza Słowackiego w obecnych czasach.

Teatr zaprasza wszystkich widzów zainteresowanych poezją Juliusza Słowackiego - patrona BTD. Spektakl będzie można obejrzeć w piątek, o godzinie 20.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kwiat
W dniu 04.12.2009 o 23:27, cloudwalker z bufetu e-t napisał:

Oryginalny cloudwalker z bufetu e-t prosi uprzejmie oryginalnego malte także z bufetu e-t o e-mail na firstflight@o2.pl , trochę szkoda że tak wartościowe posty jak Twój zginą gdzieś prędzej czy później w odmętach tego gównianego forum. Zwłaszcza że zdajesz się być osobą dobrze obeznaną z naszą (mimo wszystko tu mieszkamy) sceną teatralną od co najmniej 20 lat - a to cenne doświadczenia, tak myślę.Żal bufetu trochę, ale sam widziałeś (i - o ile dobrze pamiętam - protestowałeś, niestety bezskutecznie) co tam się wyprawiało, z tymi jesiotrami, manekinami i marionetkami, spokokolo etc etc. Człowiek spoza tego klimatu zupełnie nie ogarnąłby tych postów, wycieczek ad personam sięgających średniowiecza, i innych farmazonów.Szkoda jednak że Ciebie nie było. Usłyszałbyś kwiat mowy partyjnej w wykonaniu dwóch oficjeli naszych lokalnych władz, + parę innych kwiatków.ps. miło było zobaczyć Macieja Nowaka i posłuchać co ma do powiedzenia.pozdrawiam


a moze te przemowy to przeniesc,po zakonczeniu przedstawienia.niech sie wtedy produkuja.
m
malte
ja tam nie wiem czy taka szkoda, jeszcze bym coś chlapnął i przestaliby mnie wpuszczać do BTD

dzięki za namiar

a serio serio, nie lubię smętnych oficjalek, nawet jeśli przemawia człowiek, któremu i w parówkach jest do twarzy
c
cloudwalker z bufetu e-t
Oryginalny cloudwalker z bufetu e-t prosi uprzejmie oryginalnego malte także z bufetu e-t o e-mail na firstflight@o2.pl , trochę szkoda że tak wartościowe posty jak Twój zginą gdzieś prędzej czy później w odmętach tego gównianego forum. Zwłaszcza że zdajesz się być osobą dobrze obeznaną z naszą (mimo wszystko tu mieszkamy) sceną teatralną od co najmniej 20 lat - a to cenne doświadczenia, tak myślę.

Żal bufetu trochę, ale sam widziałeś (i - o ile dobrze pamiętam - protestowałeś, niestety bezskutecznie) co tam się wyprawiało, z tymi jesiotrami, manekinami i marionetkami, spokokolo etc etc. Człowiek spoza tego klimatu zupełnie nie ogarnąłby tych postów, wycieczek ad personam sięgających średniowiecza, i innych farmazonów.

Szkoda jednak że Ciebie nie było. Usłyszałbyś kwiat mowy partyjnej w wykonaniu dwóch oficjeli naszych lokalnych władz, + parę innych kwiatków.

ps. miło było zobaczyć Macieja Nowaka i posłuchać co ma do powiedzenia.

pozdrawiam
m
malte
podszywanie się prawie jak na ŚP. bufecie z jkz i jesiotrem... oryginalny malte się nie pojawi, bo nie ma po co.
dyskusja może mieć najcudowniejsze wnioski ale nie doprowadzi do niczego.
godzina straszna, ale nie z powodu dopracowywania programu - na ten temat wolę się nie wypowiadać, bo znając życie będzie jak zwykle, po najmniejszej linii oporu - przyczyna jest prostsza - nie było tego kiedy wcisnąć, prawdopodobnie to był jedyny wolny termin szefa IT (żeby było, że persona się pojawiła, więc wydarzenie można odfajkować) i tak upchnęli "wieczór ku czci z panelem" dzień przed premierą bajki, po wieczornej próbie. można powiedzieć, że lepszy rydz niż nic, że się czepiam, przecież coś jednak robią - ale chyba są inne formy niż odczyty i akademie, nie mówiąc o planowaniu i reklamie - wczoraj podali, że dziś mam przyjść.
a nie przyjdę, bo nie jestem "zwłaszcza nauczycielem szkół i akademickim", nie przyjdę, bo teatrem z różnej strony i różnych form znajmuję się wystarczająco długo, by wiedzieć co zobaczę i dlaczego, trochę żal mi dyskusji, może padłyby jakieś odkrycia, chociaż w gronie "zwłaszcza nauczycieli" ciężko o takowe - "słowacki wielkim poetą był" tylko dzieciaki go nie czytają, bo długi, trudny i nudny, teatry nie grają od dawna dobrze albo jakoś... ech...
cloud, już exbufetowiczu (wolałbym skuteczną moderację od likwidacji w celu podniesienia wartości dyskusji, zamiast zmuszania mnie do występowania oficjalnie jako realny ja, ale nie można mieć wszystkiego), w tym teatrze dawno temu Zofia Wierchowicz zrobiła Romanowi Kordzińskiemu scenografię do Snu Srebrnego Salomei (dla nie wiedzących, Roman K. był najzdolniejszym z tzw młodych zdolnych, coś jakby skrzyżowali Jana Klatę z Michałem Zadarą) i to była taka scenografia, że opisy Marty Fik i Konstantego Puzyny (a to byli najważniejsi recenzenci teatralni tamtych lat, mający ogromną wiedzę i świetny gust) wgniatają w fotel. według mojej wiedzy to był jedyny wart uwagi spektakl wg Słowackiego w BTD - za mojej pamięci teatralnej przeżyłem dwie Balladyny (czerwoną Majora, długa była, bardzo długa, ale jakaś) i tę z muzyką Renaty Przemyk, po której w pamięci została mi piosenka otwierająca spektakl (o niesmaku z powodu poziomu i braku reżyserii zapomniałem), Maria Stuart w reżyserii Majora, która tylko udowodniła, że niektórych tekstów nie da się grać w pewnym stylu i bez znalezienia jakiejś formy lepiej ich nie tykać, no i wisienka na torciku muzealnictwa, Kordian Skotnickiego - czegoś takiego w życiu nie widziałem, ba, nie spodziewałem się, że zobaczę tak nie poddającą się reanimacji formę. był jeszcze wieczorek wieszczów, ale to już sobie darowałem.
dziś trochę żal bufetu, jeszcze trochę i btd nie będzie mi żal. nie chodzi o to, że tu ma być drugi wałbrzych czy trzecia legnica, nie, tu powinien być teatr, który SZANUJE widza, SZANUJE KAŻDEGO WIDZA - dzieciaki, młodzież i dorosłych - nie traktuje spektakli dla szkół i przedszkoli, głównie lekturowych potworów, jako źródła stałego i łatwego dochodu, tylko jako inwestycję w widza - młodzi ludzie też płacą za bilet, a jeśli klasyka będzie dobrze zrobiona, to dorośli też chętnie przyjdą. wystarczy chcieć. niestety, w btd nie ma: szacunku dla widza, zespołu aktorskiego (aktorzy są, zespołu nie ma), planu repertuarowego czy polityki repertuarowej, nie było od 1998: brutalistów, młodej dramaturgii niemieckojęzycznej, młodej dramaturgii rosyjkiej, dramaturgii irlandzkiej, nowej dramaturgii skandynawskiej - to tylko najgłośniejsze fale teatralne, które przeszły w tym czasie przez kraj, a których btd nie doświadczyło - wracamy do stanu obecnego, planu repertuarowego nie ma, widza się nie szanuje, zespołu nie ma, życia w teatrze też nie ma, nie mówiąc o tym, że teatr w mieście nie istnieje, a dobre zwyczaje teatralne upadają - na trzeciej generalnej tłum jak na premierę, z zaproszeniami (zaproszenia na trzecią generalną... no to jest kuriozum), dyrektor nie wita przybyłych, nie informuje o charakterze wieczoru, że wszystko się może zdarzyć - a na koniec tłum klaszcze radośnie, czego kategorycznie nie wolno robić, ale nikt ludziom nie powiedział, że nie wolno, ani że trzecia generalna nie jest od tego, żeby wpuścić tyle osób ile się zmieści na widowni...
obawiam się, że się niewiele zmieni. obym się mylił, bo za chwilę nie będzie co zbierać
c
cloud
z ciekawości pytam. Godzina w istocie barbarzyńska, pewnie dopracowują jeszcze program - sam nie wiem czego - spektaklu, wieczorku poetyckiego, dyskusji? się obaczy.
m
malte
Tak, a co?
c
cloud z bufetu e-t
malte będziesz tam dzisiaj?
G
Gość
W dniu 03.12.2009 o 14:40, zombie napisał:

Rok 2009 został ustanowiony przez Sejm RP rokiem Juliusza Słowackiego stalo sie to w 2008 roku. Natomiast dyrektor Derebecki robi malutk spektaklik i to na malej scenie w grudniu!!!A prze caly rok 2009 nic!!! W polsce sa tylko dwa teatry in. Julisza Słowackiego, w Krakowie i w ... Koszalinie. Na kilka "sztuk" pana Ulickiego zawsze sie znajdzie termin i kasa a o Słowackim pan dyrektor Derebecki "zapomniał"... ale i tak na pewno dostanie premnie za znakomite wykonywanie swoich obowiazków... I oczywiscie zadnego skandalu nie ma, a ten glos to tylko zwykle pieniactwo.


Nie zrobiłby nic gdyby nie radni, ktorzy ten problem poruszyli na ostatniej sesji. Przestraszył się i szybko zadziałał.
l
lekkozaniepokojony
Tak to jest jak na stanowisko dyrektora teatru powołuje się osoby z "klucza" partyjnego. Ciekawe jak długo jeszcze ten pan utrzyma się na stanowisku. Kiedy włodarze naszego miasta wreszcie przeprowadzą gruntowną merytoryczną kontrolę teatru i wyciągną z niej wnioski.
z
zombie
Rok 2009 został ustanowiony przez Sejm RP rokiem Juliusza Słowackiego stalo sie to w 2008 roku. Natomiast dyrektor Derebecki robi malutk spektaklik i to na malej scenie w grudniu!!!A prze caly rok 2009 nic!!! W polsce sa tylko dwa teatry in. Julisza Słowackiego, w Krakowie i w ... Koszalinie. Na kilka "sztuk" pana Ulickiego zawsze sie znajdzie termin i kasa a o Słowackim pan dyrektor Derebecki "zapomniał"... ale i tak na pewno dostanie premnie za znakomite wykonywanie swoich obowiazków... I oczywiscie zadnego skandalu nie ma, a ten glos to tylko zwykle pieniactwo.
Dodaj ogłoszenie