Stawiają, łatają, stawiają…

imaZaktualizowano 
M. Bednarz na pierwszym planie: - Było jeszcze w miarę spokojnie dopóki nie pojawiły się  te plażowe wynalazki. Te wszystkie banany, pontony czy katamarany to prawdziwe utrapienie.
M. Bednarz na pierwszym planie: - Było jeszcze w miarę spokojnie dopóki nie pojawiły się te plażowe wynalazki. Te wszystkie banany, pontony czy katamarany to prawdziwe utrapienie. Karol Skiba
- Jednego lata 10 razy miałem zniszczone siatki. Szkoda nawet gadać… - macha ręką jeden z najstarszych właścicieli kołobrzeskich łódek, od 43 lat w rybackim fachu. - Czasem to było nawet jeden dzień po drugim. Celowo, złośliwie. Ja wiem kto niszczył, ale za rękę nie złapałem. Co było robić? Żeby upilnować trzeba by było całą noc na morzu siedzieć…

W naszej gazecie pisaliśmy o usteckim rybaku, któremu jacht żeglarza ze Szwecji porwał doszczętnie sieci. Na niszczone siatki od dawna narzekają też kołobrzescy rybacy. Są jednak niemal zgodni: sieci porwane przez jednostki wchodzące do portu to margines.
- Owszem, zdarza się, ale o tych wypadkach decyduje przypadek. Nie ma w tym ludzkiej złej woli - mówi Mariusz Bednarz, właściciel łódki Koł-155. - Co innego wszelkie sezonowe skutery wodne, banany czy katamarany. Rozpędzają się, kierując na bojki. Bojki pękają, sieci się rwą.
A przecież, jak mówi, kołobrzescy rybacy od czasów powojennych stawiali sieci 600 m na zachód i wschód od główek portu. Poważny problem zaczął się dopiero wtedy, gdy pojawiły się te rekreacyjne, plażowe wynalazki. O zniszczeniu teoretycznie mogą zawiadomić inspektorów rybołówstwa morskiego, ale jak podkreślają na niewiele się to zdaje. Podobnie jest z policją. - Kiedyś od dyżurnego usłyszałem, że mogę przyjść na komendę, jak złapię kogoś za rękę - dodaje M. Bednarz. - Czyli kiedy przyprowadzę im osobę, która niszczy mi narzędzie pracy. Bo podobno policja nie ma środków technicznych do ustalenia takiego sprawcy. Inna rzecz to kradzieże ryb z sieci: - Pół biedy jak je tylko wyjmują, ale zdarzało się, że wyciągano je przez dziury wycięte w sieci. 10 lat temu udało mu się na wyciąganiu ryb przyłapać… ratowników WOPR. Sezonowe sprzęty pływające niszczą te najdroższe, łososiowe sieci. - Ich koszt to minimum 500 złotych - mówi Bednarz. - I to takich podstawowych, które rybak sam sobie przygotuje. Kompletne kosztują nawet 800 złotych. Pół biedy, gdy zniszczenia nie są poważne. Mam szczęście, bo w rodzinie jest dziadek na emeryturze, który mi takie mniej uszkodzone siatki łata.
Włodzimierz Ragan, kapitan kołobrzeskiego portu, nie przypomina sobie, by rybacy kierowali do niego ostatnio jakieś skargi: - Być może rzeczywiście trafiały one do inspektorów rybołówstwa - mówi. Jak jednak tłumaczy: - Nie ma jakichś szczególnych przepisów, które regulowałyby zasady korzystania z wód przybrzeżnych przez rybaków i osoby poruszające się na takim czy innym sprzęcie wodnym. Wszystkich obowiązują ogólne przepisy dotyczące zasad żeglugi, w tym m.in. niestawiania sieci na torach wodnych czy omijania właściwie oznakowanych sieci.
Nie ma ściśle wyliczonej odległości od brzegu, do której rybacy nie mogą stawiać swoich sieci. Kierując się zdrowym rozsądkiem, sami wiedzą, jaka odległość nie komplikuje życia korzystającym z kąpieli. Gorzej, gdy tego rozsądku brakuje innym.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3