Świeszyno: Zalewa drogę, bo nie ma odpływu

Rafał Wolny
Rów melioracyjny wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 167 jest poprzecinany zaporami z worków z piaskiem. To prowizoryczne ograniczanie skutków źle zaprojektowanego systemu odwadniającego
Rów melioracyjny wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 167 jest poprzecinany zaporami z worków z piaskiem. To prowizoryczne ograniczanie skutków źle zaprojektowanego systemu odwadniającego Radosław Brzostek
Wzdłuż nowo wyremontowanej DW 167 leżą worki z piaskiem, bo projektant nie przewidział odpowiedniego odpływu Zarząd Dróg Wojewódzkich zlecił dodatkowe prace za 100 tys. zł

Kierowcy wyjeżdżający drogą wojewódzką nr 167 ze Świeszyna w kierunku Tychowa mogą poczuć się jak w rejonie zagrożonym powodzią. Rów melioracyjny wzdłuż szosy jest bowiem poprzecinany zaporami z worków z piaskiem. Nie bez powodu, gdyż wyremontowany zaledwie w zeszłym roku odcinek drogi jest regularnie zalewany. - Woda spływa z pól do rowu, a następnie wzdłuż szosy, i w miejscu wypłaszczenia - praktycznie już w samym Świeszynie - rozlewa się na drogę - zwrócili nam uwagę tutejsi mieszkańcy.

Byliśmy na miejscu na początku tygodnia i, choć od kilku dni nie padało, na jezdni "stała" ogromna kałuża. - Jeszcze gorzej było zimą, bo woda zamarzała i łatwo było wpaść tu w poślizg - dodaje nasz rozmówca, zwracając uwagę, że zabezpieczenie rowu workami z piaskiem nie jest rozwiązaniem. - Te zapory wprawdzie spowalniają tempo spływu wody, ale w razie większych opadów nic nie dają. Problem rozwiązałby przepust pod drogą, bo z drugiej strony jezdni skarpa opada, więc woda miałaby gdzie spływać. Wygląda jednak na to, że wykonawca to zaniedbał.

Inwestorem remontu był Zarząd Dróg Wojewódzkich w Koszalinie. Zastępca dyrektora zapewnia, że brak przepustu nie był błędem wykonawcy, a po prostu takiego rozwiązania nie przewidziano w projekcie. - Rowy odsączająco-odparowujące wzdłuż drogi zaprojektowano tak, by przyjmowały całą wodę - podkreśla Waldemar Wojnarowski. - Niestety, obliczenia nie przewidziały, że będzie jej tak dużo spływać także z okolicznych pól i okazało się, że system nie wystarcza. Przynajmniej na razie, póki trawa się nie ukorzeniła.

Wicedyrektor ZDW wskazuje, że oparte na naturze odwodnienie powinno w pełni działać za dwa lata. - Zdajemy sobie jednak sprawę, że do tego czasu woda nie tylko będzie sprawiała kłopot kierowcom, ale też zniszczy nową nawierzchnię. Dlatego zleciliśmy już wykonanie odpowiedniego przepustu pod jezdnią - informuje.
W ramach przetargu, za ok. 100 tys. zł wykona go firma Ekowodrol. Jej pracownicy już zaczęli prace i, według zapewnień dyrektora, inwestycja powinna zakończyć się jeszcze w tym tygodniu.

DW 167 jest remontowana etapami. Konieczna jest jej dalsza renowacja m.in. w kierunku Tychowa, ale ZDW nie ma tych robót w najbliższych planach. Natomiast wkrótce kierowcy powinni doczekać się nowej nawierzchni od strony Koszalina, gdzie trasa łączy się z ul. Połczyńską. Miasto przygotowuje dokumentację na remont 2-kilometrowego odcinka od obwodnicy do skrzyżowania z ul. Wrzosów i Paproci (zjazd na Raduszkę). - Oprócz nowej nawierzchni, po jednej stronie jezdni powstanie ciąg pieszo-rowerowy, a w Sarzynie chodniki po obu jej stronach. Dodatkowo na całej długości droga będzie oświetlona - zapowiada Robert Grabowski, rzecznik ratrusza.

Prace powinny zacząć się jeszcze w tym roku i zakończyć w przyszłym. Szacowany koszt remontu to ok. 5 mln zł.

Czytaj e-wydanie »Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wnuk osadnika

nie ma odplywu ale za to jest Przyplyw !

o
obiektywnie

tak poprzedni włodarze gmny nadzorowali inwestycje na tzw. radzie budowy.

a
adi

Ala przejedz sie droga koszalin-dabki i dopiero wtedy pisz ze droga jest waska i wysepki sa co 300m. Co jak co ale wysepki na DW 167 sa dobrze usytuowane. Jedynym problemem na tej drodze to wlasnie woda w rowie ktora splywala z pol. Sa osobiscie bylem w zarzadzie drog wojewodzkich i zglaszalem problem z woda na jezdni w okresie zimy, ktora zamarzala i stwarzala zagrozenie na jezdni. Prawdopodobnie nie bylem jedynym zglaszajacym problem bo potem wypompowywano wode z tegoz rowu a ze nie pomagalo bo wody bylo zbyt wiele postanowiono polozyc worki. zastanawilem sie czy tak do konca zycia ta wode beda wypompowywac, az ktos poszedl po rozum do glowy i cos wkoncu zaczeli robi, tylko dlaczego my wszyscy musimy placic za poprawki 100tys zl bo projektant i wykonawca nie zrobili tego na etapie przebudowy tej ze drogi. Za takie bledy powinien ktos odpowiedziec, zawsze tak jest ze wygrywa ten co wykazuje najtansze wykonanie a potem koszty rosn bo to i tamto bylo niezrobione. Tak samo za malowanie oznaczenia poziomego ciekaw jestem kto odpowiada?? Teraz maluja tam gdzie na szybkiego bylo malowane i niewidoczne wieczorem aby wywiazac sie z terminu. Czyz by kolejne koszty czy wykonawca z wlasnej kieszeni to robi??

G
Gość

:blink: przetarg i projekt był ustawiony pewnie od producenta znaków drogowych od tych wysepek i znaków przy nich w głowie się popierdzielić może jak się tam jedzie

A
Ala

Projektant, chyba absolwent WSI w Koszalinie, przewidzial za to 29 niebezpiecznych wysepek, średnio co ok. 300metrow drogi, jak w miescie, ktore zima przy oblodzonej śliskiej drodze (ta trasa czesto jest nie oczyszczana zima) stanowia powazne zagrozenie, bo jezdnia jest waska i auta nie mieszcza sie na jezdni manewrujac miedzy tymi ZAPROJEKTOWANYMI zbednymi wysepkami!!! 

Dodaj ogłoszenie