Szczecinek. Weteran szos jeździł dopóki nie urwał mu się... zbiornik paliwa

(r)
Strażacy usuwali wylane paliwo.
Strażacy usuwali wylane paliwo. Fot. Archiwum
Udostępnij:
Mocno się dziś się zdziwił kierowca poloneza, który chciał swoim autem odjechać z parkingu przy ulicy Kołobrzeskiej w Szczecinku.

Sztandarowy produkt polskiej motoryzacji nawet ruszył z miejsca, ale zaraz potem stanął. Jakież było zdziwienie kierowcy, gdy zauważył, że spod podwozia odpadł mu metalowy zbiornik na paliwo.

Najpewniej przerdzewiały obejmy trzymające zbiornik i ten spadł na ziemię. Wylała się z niego benzyna, ale na szczęście nie doszło do zapłonu. Rozlane paliwo zebrali strażacy, a poczciwy "poldek" - już nie o własnych siłach - pojechał do mechanika, który postara się, aby weteran szos jeszcze trochę pojeździł zanim trafi na żyletki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej
Co to za artykuł?

Po za tym żyletki się robi ze stali nierdzewnej a nie z blachy karoseryjnej
Z
ZZZZ!
Jaki dziennikarz taki artykuł!
G
Gość
W dniu 13.11.2009 o 15:58, rany rany napisał:

katastrofa. nie bylo niczego ciekawszego do opisania?



Było. Ale Kronospan podał już konkurencję ("Temat" nie był taki lękliwy jak "Głos") do sądu. Więc teraz będą artykuły o podeptanych trawnikach, nieposprzątanych podwórkach i innych kluczowych zagadnieniach. Problemy naprawdę ważne w gk24 NIE ISTNIEJĄ.
r
rany rany
katastrofa. nie bylo niczego ciekawszego do opisania?
o
ojoj
pewnie to miała być śmieszna historyjka tylko jakoś nie za barzdo sie czytelnicy ubawili
G
Gość
A koło dworca ktoś gumę złapał! Jutro na ten temat wielki artykuł w Głosie! Byle tylko o naprawdę ważnych, trudnych sprawach nie napisać i nikomu się nie narazić!
c
czytelnik
ale jadą z "de press"!
ł
łoś
Przecież to standard a nie sensacja. Dziennikarzyna zająby się czymś wartym uwagi ale chyba mu się nie chce
f
fhrug
wiecie co? kupa śmiechu, co to kogo obchodzi. Sensacja warta opisania
~mmm~
U mnie kiedyś przerdzewiał tłumik, ale nie napisali o tym w Głosie:(
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie