Szop pracz w komendzie policji w Koszalinie!

Marzena Sutryk
Marzena Sutryk
Udostępnij:
Szop pracz w komendzie policji? W pewnym sensie to było przymusowe doprowadzenie... A na poważnie - pan Sławomir wraz z synem zauważyli zwierzaka w czwartek koło południa nieopodal, złapali i zgłosili się z nim do policji.

- Jesteśmy z Kołobrzegu. Przyjechaliśmy z synem do lekarza - opowiada pan Sławomir. - Zwierzak chodził niedaleko, po parku. Zaglądał do śmietnika, podchodził ochoczo do kolejnych osób. Nie bał się. Wyglądał na oswojonego. Miał obrożę. Pomyślałem, że do kogoś należy. Sam mam zwierzaka w domu, psa, i szkoda mi się zrobiło właściciela szopa, że na pewno go szuka. Bez problemu wskoczył do nas na ręce. Był bardzo ruchliwy, jakby miał ADHD. Przynieśliśmy go do komendy policji z nadzieją, że uda się znaleźć właściciela.

- Od razu powiadomiliśmy o zdarzeniu Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Zwierzę zostało zabrane z komendy - informuje podkom. Monika Kosiec, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

- Szop został przewieziony w pierwszej kolejności na badania do lekarza weterynarii - mówi Bogumiła Tiece, inspektor TOZ. - Lekarz zbadał zwierzątko - jest zdrowe. To młoda samiczka. Nie miała jednak żadnego czipa, ani tatuażu, co by wskazywało, że pochodzi z zarejestrowanej oficjalnie hodowli. Trudno stwierdzić, co się stało. Szop być może komuś uciekł, a być może ktoś się go pozbył.

Jak przyznaje Bogumiła Tiece, ludzie czasami decydują się na trzymanie szopa w domach, choć to tak naprawdę dzikie łowne zwierzę, ale oswojone w hodowli dla wielu staje się czworonożnym przyjacielem (ludzie handlują nimi w internecie, choć nie do końca jest jasne, czy to jest legalne). Często do czasu, gdy okazuje się, że to niewielkie, inteligentne stworzenie jest bardzo psotne - zagląda do szuflad i wszelkich zakamarków w domu, bałagani; nie każdy na to się godzi i zdarza się, że zwierzaki te trafiają na ulicę. Szop, który pochodzi tak w ogóle z Ameryki Północnej, w Polsce pojawił się w latach 50. XX wieku.

Szop pracz znaleziony w Koszalinie został przez TOZ przewieziony do ośrodka dla zwierząt pod Szczecinem.

POLECAMY TAKŻE

Gk24.pl

Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

7474738236
W ostatnią niedzielę widziałem pewną panią przy fontannie w parku z tym szopem na smyczy. Trudno było nie zwrócić na niego uwagi.
G
Gość
Kilka dni temu późnym.wieczorem przebiegł nam drogę koło kościoła przy emce. Moze to ten,moze inny. Tamten nie wyglądał na oswojonego.
G
Gisia
Nie wpadła bym na pomysł żeby z taką sprawą zglosić się na policję... Podziwiam - to ironia - za pomysł.
R
Rocket
Jest Rocket, a gdzie Groot? :)
Przejdź na stronę główną Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie